piątek, 7 października 2011

Kompetencje ocenią wyborcy

Choć do ciszy wyborczej pozostało już niewiele czasu, pozwolą Państwo, że skomentuję słowa marszałka Wojciecha Kozaka, które padły podczas czwartkowej debaty krakowskich „jedynek”. Pan marszałek wyraził ubolewanie, że udzieliłem poparcia Monice Piątkowskiej, pracownikowi magistratu.

Chciałbym przypomnieć, że kandydatów na posłów, którzy zawodowo są związani z magistratem lub jednostkami podległymi gminie jest kilku. Nigdy nie przeszkadzałem w takiej działalności i nigdy nie miałem pretensji, że związali się z różnymi partiami politycznymi: Platformą Obywatelską, Prawem i Sprawiedliwością, Sojuszem Lewicy Demokratycznej czy Polskim Stronnictwem Ludowym. Wręcz przeciwnie, to dowód na to, co podkreślam od dawna, że potrafię pracować z osobami niezależnie od ich przynależności partyjnej czy podglądów, jeżeli tylko naszym wspólnym celem jest dobro miasta. To prawda, że szczególnego poparcia udzieliłem Monice Piątkowskiej, ponieważ uważam, że spełnia ona wszystkie warunki, by zostać dobrym posłem.

Wypowiedź pana marszałka Wojciecha Kozaka jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem z innego powodu. Najwyraźniej pan marszałek zapomniał, jak w rozmowie ze mną wyrażał zadowolenie z takiego, a nie innego składu na liście PSL. Pozwolę sobie przypomnieć także konferencję prasową z ubiegłej niedzieli, gdzie obok Waldemara Pawlaka stanął nie kto inny, ale właśnie Monika Piątkowska. Był tam również pan marszałek Kozak i dziwię się, że swoich wątpliwości nie wyraził wtedy na głos.

I na koniec: w szale przedwyborczej walki o posadę w parlamencie, warto pamiętać o tym, że kompetencje wszystkich kandydatów ostatecznie i tak ocenią w niedzielę wyborcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz