<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193</id><updated>2012-03-06T12:18:58.977+01:00</updated><category term='Claudio Nardi'/><category term='Cracovia'/><category term='Minister Kultury'/><category term='biuro'/><category term='KS Clepardia'/><category term='budżet'/><category term='budowa'/><category term='holding'/><category term='Casino Polska 2010'/><category term='ranking'/><category term='KS Grębałowianka'/><category term='Towarzystwo Przyjaciół Prokocimia'/><category term='PO'/><category term='Legia Warszawa'/><category term='hala'/><category term='klasztor dominikanów'/><category term='KS Prądniczanka'/><category term='Wanda'/><category term='Teatr im. Słowackiego'/><category term='dyskusja'/><category term='Wrocław'/><category term='Stadion Miejski im. Henryka Reymana'/><category term='Teatr Groteska'/><category term='Dziennik Polski'/><category term='KS Grzegórzecki'/><category term='dyrektor'/><category term='inwestycja'/><category term='uczelnie wyższe'/><category term='Park Prokocimski'/><category term='Stefan Dousa'/><category term='Pismo'/><category term='Zakrzówek'/><category term='kibice'/><category term='Gazeta Wyborcza'/><category term='Media Regionalne'/><category term='remont'/><category term='KS Orzeł'/><category term='Student'/><category term='Reality Shopka Szoł'/><category term='mecz'/><category term='Garbarnia'/><category term='Tyniec'/><category term='Sobiesław Zasada'/><category term='stadion'/><category term='Wawel'/><category term='ocena'/><category term='Dobry Polski Samorząd 2010'/><category term='Stanisław Wiśniewski'/><category term='Rada Miasta Krakowa'/><category term='Wojskowa Agencja Mieszkaniowa'/><category term='nauka'/><category term='Parlament Europejski'/><category term='WAM'/><category term='siedziba'/><category term='Alpha'/><category term='Tadeusz Kościuszko'/><category term='Marian Konieczny'/><category term='magistrat'/><category term='Kopiec Kościuszki'/><category term='Rynek Główny'/><category term='Komisja Majątkowa'/><category term='Noc Muzeów'/><category term='Kraków'/><category term='Biała Gwiazda'/><category term='Arka Gdynia'/><category term='projekt'/><category term='Rafał Dutkiewicz'/><category term='Maria Anna Potocka'/><category term='KS Borek'/><category term='pomnik'/><category term='USA'/><category term='siedem cudów Krakowa'/><category term='Karol Musioł'/><category term='krasnal'/><category term='Waldemar Marszałek'/><category term='bonifikata'/><category term='modernizacja'/><category term='MON'/><category term='edukacja'/><category term='Ministerstwo Obrony Narodowej'/><category term='Zielony Zakrzówek'/><category term='oświadczenia'/><category term='profesorowie'/><category term='jubileusz'/><category term='boisko'/><category term='Warszawa'/><category term='Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki'/><category term='Erazm Jerzmanowski'/><category term='Jan Pieszczachowicz'/><category term='Collegium Maius'/><category term='Narodowe Centrum Nauki'/><category term='Sukiennice'/><category term='KS Wanda'/><category term='Gazeta Krakowska'/><category term='Wzgórze św. Bronisławy'/><category term='XIII LO'/><category term='MM Kraków'/><category term='blog'/><category term='integracja'/><category term='Barbara Kudrycka'/><category term='Tor Kajakarstwa Górskiego'/><category term='Albert Chmielowski'/><category term='Wojciech Obtułowicz'/><category term='Uniwersytet Jagielloński'/><category term='Hutnik'/><category term='Jan Matejko'/><category term='konserwacja'/><category term='porozumienie'/><category term='rekompensata'/><category term='cmentarz Rakowicki'/><category term='Wisła'/><category term='Bogdan Klich'/><category term='podziemia'/><category term='Muzeum Sztuki Współczesnej'/><category term='Minister Finansów'/><category term='Akademia Umiejętności'/><title type='text'>Jacek Majchrowski - Kraków oczami Prezydenta</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>111</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6073109439475171971</id><published>2012-02-02T09:18:00.001+01:00</published><updated>2012-02-02T09:26:31.279+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Z ogromnym żalem i szczerym bólem przyjąłem wiadomość o odejściu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wisławy Szymborskiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;wielkiej poetki o talencie podziwianym na całym świecie,&lt;br /&gt;noblistki, Honorowej Obywatelki Krakowa i krakowianki z wyboru,&lt;br /&gt;wyjątkowej osoby.&lt;br /&gt;To ogromna strata dla polskiej kultury i dla milionów wielbicieli&lt;br /&gt;Jej twórczości na obu półkulach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzinie, przyjaciołom, najbliższym, składam wyrazy głębokiego współczucia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6073109439475171971?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6073109439475171971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/02/z-ogromnym-zalem-i-szczerym-bolem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6073109439475171971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6073109439475171971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/02/z-ogromnym-zalem-i-szczerym-bolem.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2454184764417980144</id><published>2012-01-11T14:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-11T14:56:17.985+01:00</updated><title type='text'>Gdzie płacić podatek?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W pierwszych dniach stycznia radni przyjęli uchwałę dotyczącą podjęcia przez urząd działań zachęcających do płacenia podatku dochodowego w Krakowie. Z pewnością jest to dobry pomysł. Skoro ustawodawca dał podatnikom wybór, czy chcą się rozliczać w miejscu swojego zameldowania czy w miejscu z którym czują się związani – gdzie mieszkają, studiują czy pracują, to należy skorzystać z tej szansy i zachęcać do rozliczania się z krakowskimi urzędami skarbowymi. Bardzo ostrożnie podchodzę jednak do optymistycznych założeń, ile Kraków mógłby na tym zyskać. Z rozmów, które przeprowadziliśmy z warszawskim magistratem wynika, że urzędnicy nie są w stanie do końca oszacować na ile ich kampania przyczyniła się do wzrostu liczby podatników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że nie wystarczy jedynie zorganizować kampanii promocyjnej. By ktokolwiek zechciał przenieść swoje podatki do Krakowa należy mu zaproponować konkretne korzyści z tego tytułu. Słyszałem propozycje radnych, by zaproponować np. miejsca w przedszkolu czy ulgowe bilety na przejazdy komunikacją miejską. Obawiam się, że mogłoby to zostać przez krakowian, którzy od lat rozliczają się tutaj, odebrane jako nierówne traktowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobną kwestią jest sprawa sfinansowania kampanii. Warszawska kampania, na którą radni się powołują i chcieliby się na niej wzorować kosztowała 300-400 tys. zł. Poprawką do budżetu miasta na ten rok radni jednocześnie odebrali 800 tys. zł na promocję. Nie ukrywam, że magistrat będzie miał spory kłopot, by sfinansować kampanię w takim kształcie, jakiego oczekują pomysłodawcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście uważam, że prawdziwym rozwiązaniem problemu rozliczania się z podatków, byłoby ustawowe wprowadzenie zasady, że podatki płacimy tam, gdzie pracujemy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2454184764417980144?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2454184764417980144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/gdzie-pacic-podatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2454184764417980144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2454184764417980144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/gdzie-pacic-podatek.html' title='Gdzie płacić podatek?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3763368314033978308</id><published>2012-01-11T14:35:00.001+01:00</published><updated>2012-01-11T14:38:44.793+01:00</updated><title type='text'>Nie stać nas na marnowanie szans</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Przełom starego i nowego roku sprzyja zawsze planowaniu. Czy odłożone lub zarobione pieniądze wystarczą na konieczny remont mieszkania? Czy zdołamy zapłacić rachunki? Wiemy, że staniemy przed wieloma dylematami, bo pilnych wydatków jest zawsze więcej niż pieniędzy. Zdajemy sobie też sprawę, że przy domowych finansach nie ma miejsca na oszukiwanie się. Albo nas na coś stać, albo nie.&lt;br /&gt;Konstruowanie budżetu miasta, jest niczym innym jak właśnie takim domowym budżetem, tylko w skali makro. I chciałbym bardzo, żeby Państwo w ten sposób na finanse miasta patrzyli. Mamy wydatki, z których nie możemy zrezygnować, by zmuszają nas do tego ustawy. Musimy zadbać o pieniądze na utrzymanie tego co już mamy. W końcu trzeba też myśleć o ważnych dla miasta inwestycjach, dzięki którym Kraków się rozwija. Ubolewam tylko nad tym, że sprawa finansów Krakowa nie zawsze jest traktowana merytorycznie, a często jest wykorzystywana do załatwiania partykularnych interesów, skąd obraz, jaki otrzymują mieszkańcy naszego miasta nie zawsze jest prawdziwy.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co nam da Warszawa?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na powiązanie sytuacji finansowej naszego miasta z sytuacją całego kraju. Jakoś łatwiej przychodzi nam pogodzenie się z informacją, że braknie pieniędzy na zadania finansowane z budżetu państwa - na służbę zdrowia, na becikowe, na policję, a trudniej przyjąć do wiadomości, że nie stać nas na coś, co leży w kompetencjach miasta. To zresztą całkowicie zrozumiałe, bo dziurę w kasie miasta odczuwamy boleśniej, niż tą w kasie państwa. Warto jednak wiedzieć, że tak naprawdę dochody samorządów uzależnione są w zasadniczym stopniu od rządu. Około 2/3 to bowiem subwencje i dotacje jakie otrzymujemy via ministerstwo finansów. Coraz częściej okazuje się jednak, że nie jesteśmy w stanie precyzyjnie przewidzieć, ile pieniędzy z budżetu państwa otrzymamy. Najlepszym przykładem jest tegoroczna sytuacja. Jak zawsze, jesienią minister finansów podaje samorządom prognozę dochodów. Na tej podstawie przygotowywany jest projekt budżetu przez gminę. W tym roku: niespodzianka! Rząd w grudniu - więc gdy już nasz projekt był gotowy - „podmienił” przygotowany przez siebie projekt budżetu państwa na mniej optymistyczny (pomijam już kwestię, czy jest to zgodne z konstytucją). Nowych wyliczeń nie dostaliśmy i nie spodziewamy się dostać, ale jak wynika ze wstępnych wyliczeń zmusi nas to do okrojenia naszych planów o ok. 58 mln zł. Póki co całość dochodów na rok 2012 zaplanowana została w wysokości 3 mld 491 mln 743 tys. zł i jest to największy budżet w historii Krakowa. Dla porównania - w 2002 r. zastałem budżet o ponad połowę mniejszy, zaś prezydent Józef Lassota dysponował budżetem ponad 5 razy mniejszym. Piszę o tym absolutnie nie stwierdzając, że jest to moja zasługa, bo generalnie jest to wynikiem zmian przepisów finansowych. Trzeba tylko pamiętać, że od czasu moich poprzedników samorządom przybyło wiele dodatkowych zadań. Często spotykam się z myśleniem, że skoro miasto ma budżet 3,5 mld zł, to jakiś „drobny wydatek” za 5 mln zł to nie jest żaden koszt. Wręcz przeciwnie, cała kwota budżetu jest skrupulatnie podzielona na najpotrzebniejsze wydatki i „zaskórniaków” na wydatki dla przyjemności praktycznie nie ma.&lt;br /&gt;Największa cześć pieniędzy, które otrzymujemy z budżetu państwa, prawie 722 mln zł mamy obowiązek przeznaczyć na oświatę. W praktyce te pieniądze nie wystarczają na opłacenie nauczycieli i utrzymanie szkół. Miasto musi do subwencji dołożyć jeszcze około 200 mln zł ze swojej kieszeni. O konieczności przeprowadzenia reform w sieci placówek oświatowych, które zoptymalizują wydatki na oświatę przekonuje porównanie z innymi miastami. W ciągu minionego roku Kraków wydawał na edukację w przeliczeniu na jednego mieszkańca 1404 zł, podczas gdy Warszawa płaciła 1366 zł, a Wrocław 1248 zł. Biorąc pod uwagę, że o wysokości pensji nauczycielskich decyduje parlament, o awansach - kurator, a miasto jest w tej sprawie stawiane przed faktem dokonanym, niezależnie czy stać go na dopłacanie do oświaty czy nie, Związek Miast Polskich zaproponował, by rząd przejął płatność pensji nauczycielskich. Na odzew czekam z niecierpliwością. Kraków, jak inne miasta otrzymuje też od rządu dotacje celowe, np. na wypłatę świadczeń rodzinnych (98 mln zł), na finansowanie Komendy Powiatowej Straży Pożarnej (38 mln zł), na opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne i świadczenia osobom bezrobotnym (prawie 11 mln zł). Do kwot, które otrzymujemy do budżetu miasta za pośrednictwem państwa należy doliczyć też środki unijne, z którymi jednakowoż wiąże się pewne niebezpieczeństwo. Mianowicie miasto „zakłada” pieniądze za Unię, realizuje inwestycje, a następnie czeka, by pieniądze unijne wpłynęły na konto miasta. Planowaliśmy, że w ubiegłym roku otrzymamy zwrot 56 mln zł i fakt, że nie doczekaliśmy się na tę kwotę przyczynił się m.in. do zakłócenia naszej płynności finansowej. Wedle obietnicy część tych pieniędzy ma wpłynąć 5 stycznia. Reszta - w pierwszym kwartale.&lt;br /&gt;Trzeba też rozwiać mit, że Kraków sporo pieniędzy wydaje na administrację i pieniądze na ten cel można bez szkody spożytkować w inny sposób. W 2011 r. wydatki na administrację w Krakowie w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły 305 zł, podczas gdy we Wrocławiu administracja kosztowała 378 zł na jednego mieszkańca, w Łodzi - 358 zł, a w Warszawie aż 548 zł. Od 2007 roku w Urzędzie Miasta Krakowa mimo przybywających samorządom obowiązków nie wzrosło zatrudnienie i nadal wynosi ok. 2300 etatów. W tym samym czasie warszawski urząd przyjął do pracy 1900 nowych urzędników i nadal prowadzi nabory, które w Krakowie są wstrzymane. Być może na tym tle będzie inaczej wyglądała informacja, że jesteśmy jedynym urzędem w Polsce, który przyjmuje mieszkańców także w godzinach popołudniowych przez pięć dni w tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Miasto zarabia&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jako miasto mamy wpływ na niecałe 1/3 dochodów naszego budżetu - są to nasze dochody własne. Oczywiście najważniejszym ich źródłem jest podatek od nieruchomości, na którego wysokość gmina ma wpływ w ramach wyznaczonych przez ministra finansów. Powtarzam po raz kolejny, że jesteśmy gminą, która ma najniższy podatek od nieruchomości tak w przypadku miast metropolitalnych, ale nawet w stosunku do sąsiednich gmin. Od 2008 roku usiłowałem przekonać radę miasta, że podwyżki są konieczne i nie będą dolegliwe dla mieszkańców, którzy przeciętnie rocznie zapłacą 7-8 zł podatku więcej. Zawsze słyszałem, że do kieszeni podatników nie należy sięgać, dopiero ostatnio radni zgodzili się na minimalne podwyżki. Efekt jest taki, że nie tylko do budżetu miasta wpłyną miliony złotych mniej, ale też minister finansów wyliczając jakie „janosikowe” zapłaci Kraków weźmie pod uwagę maksymalne stawki podatku, jakie mogłoby nakładać miasto, a nie te stawki, które zatwierdziła rada.&lt;br /&gt;Przewidujemy, że w przyszłym roku do kasy miasta z tytułu podatku od nieruchomości wpłynie prawie 390 mln zł. Znacznie mniejsze kwoty trafiają do budżetu miasta z podatków od środków transportu, od czynności cywilnoprawnych, a także z rozmaitych opłat - za zajęcia pasa drogowego, za wycinkę drzew, za handel na targowiskach.&lt;br /&gt;Jeżeli chcemy mieć więcej pieniędzy na wydatki, które nie są co prawda konieczne, ale zwiększają prestiż naszego miasta, podnoszą jakość życia w mieście i ogólnie stanowią odpowiednik domowych wydatków „na przyjemności”, to jasne jest, że musimy się starać, by miasto miało jak największy dochód własny. Nie jest to łatwe, ale będziemy próbować. Przede wszystkim należy moim zdaniem nadal doskonalić obsługę inwestorów i uchwalać miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które ułatwiają bardzo proces inwestycyjny. To sprawi, że w Krakowie będzie przybywać firm i zwiększy się nasz udział w podatku CIT. Przygotujemy także kampanię promującą płacenie podatku PIT w Krakowie przez te osoby, które są zameldowane w innych miejscowościach. Od razu jednak zaznaczę, że miasta, które na takie kampanie się zdecydowały nie mogą się pochwalić dużymi sukcesami. Być może z tego powodu, że „nagroda” za zmianę urzędu skarbowego nie może być symboliczna, tylko musi dawać realne korzyści. Wystąpiłem także do naszych krakowskich parlamentarzystów z propozycjami zmian legislacyjnych, które umożliwią wykup mieszkania od gminy tym osobom, którym teraz taką możliwość blokują przepisy ustaw. Rozważamy także możliwość sprzedaży dzierżawcom miejskich nieruchomości, np. placów targowych. Na ile taki ruch byłby dla miasta opłacalny dowiemy się po analizach. Musimy sprawdzić, czy lepiej dla finansów miasta mieć stały dochód z dzierżawy, czy może lepiej zbyć nieruchomość i mieć jednorazowy zastrzyk gotówki. Należy przy tym brać pod uwagę, że w kryzysie wartość nieruchomości spada, więc może lepiej jeszcze trochę poczekać.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pięć minut już minęło&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Planujemy, że nakłady na inwestycje w przyszłym roku wyniosą niewiele ponad 470 mln zł. Nie da się ukryć, że ta kwota jest mniejsza niż w ostatnich latach. Nie jesteśmy osamotnieni. Po boomie inwestycyjnym, teraz wydatki na inwestycje ograniczają wszystkie wielkie miasta. Z kwoty wspomnianych 470 mln zł, 378 mln zł będzie pochodzić ze środków własnych miasta. Przy konstruowaniu budżetu przyjąłem następujące założenie: najpierw płacimy ostatnie raty za inwestycje już zrealizowane (m.in. stadion Cracovii, rondo Ofiar Katynia, Surzyckiego-Śliwiaka, układ drogowy do Obsługi Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”); realizujemy te inwestycje, na które przyznane już są środki zewnętrzne, czyli przede wszystkim unijne, oraz na które miasto podpisało umowy (m.in. Centrum Kongresowe, Pałac Pod Krzysztofory, linia tramwajowa do kampusu UJ). Na liście realizowanych zadań znalazły się też te, które będą ukończone w 2012 r. i wówczas nadejdzie czas spłaty (np. stadion Wisły) oraz te, na które zostały podpisane umowy i prace są już zaawansowane (np. hala w Czyżynach, program budowy mieszkań komunalnych). Oprócz tego chcemy realizować inwestycje wspierające inne zadania (np. budowa układu drogowego w rejonie ronda Grunwaldzkiego potrzebnego dla prawidłowego funkcjonowania Centrum Kongresowego, czy dokończenie ul. Lema ze względu na halę Widowiskowo-Sportową).&lt;br /&gt;Do tego trzeba dodać jeszcze zadnia związane z rozbudową i naprawą dróg, które będą realizowały dzielnice za pośrednictwem ZIKiT-u. Warto zwrócić uwagę na fakt, że dzielnice otrzymały możliwość realizowania zadań wieloletnich, a więc takich inwestycji, które do tej pory przerastały możliwości finansowe budżetów dzielnic, ponieważ mogły one planować tylko drobniejsze zadania, dające się zrealizować w ciągu jednego roku budżetowego.&lt;br /&gt;Trzeba pamiętać, że inwestycje przyczyniające się do rozwoju miasta są realizowane nie tylko bezpośrednio z budżetu Krakowa, ale też za pośrednictwem spółek komunalnych. Wartość tych inwestycji wyniesie w przyszłym roku 428 mln zł, a więc więcej, niż że środków własnych miasta. Za te pieniądze pojawią się nowe tramwaje, prawie 500 gospodarstw przyłączy się do sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, rozwinie się sieć centralnego ogrzewania, co poprawi jakość powietrza w Krakowie.&lt;br /&gt;O inwestycjach można pisać bez końca, bo trzeba by było wspomnieć też o zadaniach związanych z ochroną zdrowia, bezpieczeństwem, ochroną przyrody, itd. Doskonale zdaję sobie sprawę, że kwoty zarezerwowane na te zadnia są zbyt małe, ale trzeba też pamiętać, że w tych przypadkach, każda suma byłaby zbyt mała, bo zawsze będzie coś do zrobienia.&lt;br /&gt;Nie boję się powiedzieć, że jestem dumny z tego co powstało w ostatnich latach w Krakowie. Potwierdzają to głosy przyjezdnych, którzy często mówią o tym, jak bardzo i szybko Kraków się zmienia. Musimy powiedzieć sobie jasno - było to możliwe dzięki kredytom. Nie ja to wymyśliłem. Zadłużać miasto zaczął prezydent Józef Lassota, rozwinął prezydent Andrzej Gołaś, a ja utrzymuję zadłużenie na tym samym procentowo poziomie. Dzięki zaciąganym kredytom mieliśmy pieniądze na wkład własny przy staraniu się o środki unijne. Ani jednej złotówki nie przejedliśmy - wszystkie pożyczone pieniądze przeznaczyliśmy na inwestycje. Efekt? Zadłużenie Krakowa to ponad 2 mld zł, a wykonane za te pieniądze inwestycje mają wartość ponad 6 mld zł. Podobną strategię przyjęło wiele samorządów. Wystarczy popatrzyć na dane. Dług Krakowa w przeliczeniu na głowę jednego mieszkańca w 2011 roku to 2 691 zł. Zadłużenie mieszkańca Warszawy wynosi 3 421 zł, Poznania - 3 292 zł, a Wrocławia - 3 755 zł. Teraz, gdy słyszę oskarżenia różnych polityków, że zadłużyłem miasto, to mogę stwierdzić z całą pewnością, że zrobiłbym to jeszcze raz. Obecny kryzys potwierdza, że był to dobry kierunek. Obawiam się, że w najbliższych latach Unia Europejska nie będzie już taka hojna. Te miasta, jak np. Katowice, które dopiero przygotowywały się do wielkiego procesu inwestycyjnego, już zdają sobie sprawę, że części planów nie uda się najprawdopodobniej zrealizować w jakiejś rozsądnej perspektywie czasu. My swoje pięć minut wykorzystaliśmy na piątkę!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Finanse, polityka, wizerunek...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;W czasach, gdy codziennie słyszymy o obniżeniu ocen miastom a nawet państwom na całym świecie, agencja Standard&amp;amp;Poor’s utrzymała nam rating na poziomie „A-” z perspektywą stabilną, co jest najwyższą możliwą oceną dla samorządów. Jesteśmy pierwszym polskim miastem, które w 2008 r. otrzymało ocenę ratingową w najwyższej kategorii „A”.&lt;br /&gt;Niezależne dane płynące z GUS-u pokazują, że w Krakowie w porównaniu z ubiegłym rokiem realnie (czyli ponad inflację) wzrosły płace. Jesteśmy drugim miastem w Polsce po Warszawie (z którą w tych kategoriach co oczywiste trudno konkurować) w kategorii ilości wybudowanych mieszkań oraz liczby podmiotów gospodarki narodowej. Bezrobocie w Krakowie wynosi 4,6 proc., podczas gdy średnia dla Polski to ok. 11 proc. Obiektywnie więc nasze miasto się rozwija.&lt;br /&gt;By tą dobrą passę utrzymać musimy nieustannie dbać o to, jak nas postrzegają inni – mieszkańcy innych miast, turyści, inwestorzy. Często wręcz mówi się, że Kraków żyje ze swojego wizerunku. Dlatego tak zdecydowanie sprzeciwiłem się poprawce do budżetu zaproponowanej przez klub radnych Platformy Obywatelskiej, w której to radni „zdjęli” spore kwoty z wydatków m. in. na kulturę, promocję i sport, w zamian proponując wydać je na drobniejsze inwestycje. Nie mam wątpliwości, że wszystkie te zadania, które chcieliby sfinansować radni są bardzo ważne. Więcej – każdy z nas mógłby wskazać kolejne ulice, które nadawałyby się do remontu i wiele placówek oświatowych, które od lat czekają na rozbudowę. Wiem, że ważne są ścieżki rowerowe i place zabaw dla dzieci. Nie zgadzam się jednak z radnymi, ponieważ uważam, że katastrofą dla Krakowa byłoby, gdybyśmy w imię oszczędzania zaniedbali to wszystko, z czego Kraków słynie. Przez ostatnie dni słyszałem często, że nic się nie stanie, jeżeli KBF nie zorganizuje kilku festiwali. Tylko jak będziemy się czuli, gdy nasze festiwale, kojarzone już z Krakowem, zbierające nagrody i wygrywające w międzynarodowych rankingach odejdą do innych miast? Nie tylko przecież dzięki zabytkom Kraków jest znany w świecie. Jest znany także dzięki wydarzeniom kulturalnym. Pamiętajmy, że pięknych miast w Europie jest wiele. Musimy się czymś wyróżniać. Tym, którzy powtarzają, że krakowskie festiwale są wydarzeniami dla koneserów, a nie dla mas, więc nie mają wpływu na promocję miasta odpowiem, że festiwale w Wenecji czy Cannes też nie są wydarzeniami masowymi, a jednak są wizytówką swoich miast na całym świecie i przyciągają turystów przez okrągły rok. Uczmy się od nich, zamiast deprecjonować to, co już przez lata w Krakowie wypracowaliśmy.&lt;br /&gt;Podczas debaty nad budżetem usłyszałem od jednego z radnych, że skandalem jest wydawanie pieniędzy na EURO 2012, skoro w naszym mieście nie ma meczów. Z kolei inny radny twierdzi, że podczas mistrzostw promocję Kraków będzie miał za darmo. Pamiętajmy, że nie ma nic za darmo. Kraków w tym roku będzie gościł aż trzy drużyny narodowe. To ewenement w historii mistrzostw. Przyjadą do nas kibice, przyjadą też dziennikarze. Jeżeli chcemy, by to wydarzenie zaprocentowało w przyszłości jeszcze większą niż obecnie liczbą turystów nie możemy oszczędzać na promocji. Musimy tak przyjąć naszych gości, by po powrocie do domu zachęcili swoje rodziny i znajomych do podróży do Krakowa.&lt;br /&gt;Mam także nadzieję, że uda się odwrócić i tę decyzję radnych, która pozbawiła budżet miasta środków na zawarcie umowy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej na zorganizowanie mistrzostw świata w 2014 r. To, że na współorganizatora wybrano Kraków, to znak ogromnego kredytu zaufania, bo przecież u nas dopiero trwa budowa hali widowiskowo-sportowej. Na nasza rezygnację czeka Częstochowa, które dysponuje odpowiednim obiektem. Jeżeli szybko nie zadeklarujemy wkładu finansowego, to za dwa lata nasza nowa hala będzie stała pusta, a do Krakowa nie przyjedzie kolejna grupa kibiców i dziennikarzy, którzy przecież nie oglądaliby przez cały czas rozgrywek. Poszliby do naszych restauracji i kawiarni, zrobiliby zakupy w naszych sklepach, poszliby do muzeum, teatru czy kina. I oni też opowiedzieliby o Krakowie swoim znajomym. Jeżeli nie przyjadą, stracimy finansowo wszyscy. Czy stać nas na marnowanie takiej szansy?&lt;br /&gt;Nie mówię, że nie mamy problemów. Sytuacja jest trudna, będzie od nas wymagać w najbliższych miesiącach zaciskania pasa i zapewne podjęcia wielu niepopularnych decyzji. Chciałbym tylko, żeby w świetle przytoczonych wyżej faktów, ci wszyscy, którzy mylą sprawy finansowe ze swoim interesem politycznym i wieszczą nam katastrofę, zastanowili się chwilę, jaki obraz Krakowa dzięki nim idzie w świat. Kryzys kiedyś minie, ale utraconej wiarygodności w oczach naszych partnerów - mieszkańców, banków i inwestorów, nie odzyskamy przez wiele, wiele lat. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3763368314033978308?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3763368314033978308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/nie-stac-nas-na-marnowanie-szans.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3763368314033978308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3763368314033978308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/nie-stac-nas-na-marnowanie-szans.html' title='Nie stać nas na marnowanie szans'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6728550775860042445</id><published>2012-01-10T13:58:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T14:00:25.199+01:00</updated><title type='text'>Jeszcze o festiwalach...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Bardzo mnie cieszy stanowisko mediów, które ujęły się za krakowskimi festiwalami. Zgadzamy się, że nie należy niszczyć tego, co wypracowaliśmy przez lata. Krakowskie festiwale stały się znane i uznane. Stały się wydarzeniami, o których mówi się nie tylko w Polsce, ale i na świecie, więc w interesie naszego miasta, jest o nie dbać. Tym, bardziej, że (cytuję): „festiwale są wysoko oceniane przez międzynarodowe media, a liczba turystów odwiedzających Kraków rośnie – inaczej niż w innych polskich miastach”.&lt;br /&gt;Chciałbym jednak wyjaśnić dwie kwestie, które znalazły się w artykule „Kraków tnie swoje zmysły”, napisanym przez red. Ryszarda Kozika w sobotniej GW. To nieprawda, że projekt „6 zmysłów” nie był konsultowany z radnymi. Zaprosiłem do siebie radnych z komisji kultury i w moim gabinecie dyskutowaliśmy o tym, czy będzie to dobra forma promocji Krakowa. Druga kwestia to zarzut, że naginałem procedury, dokładając KBF-owi w ciągu roku pieniądze. Nie wiem, w jaki sposób można by nagiąć procedury, by przekazać jakiejkolwiek instytucji pieniądze z budżetu miasta. Zawsze, podkreślam ZAWSZE, takie decyzje podejmuje się uchwałą Rady Miasta. Nie ma innej drogi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6728550775860042445?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6728550775860042445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/jeszcze-o-festiwalach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6728550775860042445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6728550775860042445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/jeszcze-o-festiwalach.html' title='Jeszcze o festiwalach...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1165399983685219444</id><published>2012-01-09T14:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-09T14:47:12.728+01:00</updated><title type='text'>Zagadka, czyli jak spędzić Sylwestra</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kiedy cała Polska przygotowywała się do imprezy sylwestrowej, a wszyscy (urzędnicy też) myśleli już o świętowaniu nadejścia Nowego Roku w gronie przyjaciół lub najbliższej rodziny, w jednym z ministerstw nie gasły światła... Tam ciągle trwała praca... Zagadka brzmi: o którym ministerstwie piszę?&lt;br /&gt;Nie zgadli Państwo! Nie chodzi o ministerstwo zdrowia, troszczące się o to, by po 1 stycznia pacjenci bez problemu mogli wykupić refundowane leki. Do późnego wieczora pracowało... ministerstwo finansów.&lt;br /&gt;Z pewnością pamiętają Państwo sprawę rozporządzenia ministra finansów, które dotyczyło sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych zaliczanych do państwowego długu publicznego. Rozporządzenie w szczególnie mocny sposób uderzyło w samorządy, ograniczając im możliwości inwestowania. Przeciwko rozwiązaniom zaproponowanym przez ministra solidarnie stanęli szefowie gmin. Tak zjednoczone w walce o swoje interesy samorządy były po raz pierwszy w swojej historii. Mówiono nawet o „buncie prezydentów”. Samorządowców uspokajał premier Donald Tusk obiecując zmianę zapisów, w mediacje między samorządami a ministerstwem włączył się minister Michał Boni. 30 czerwca napisałem na moim blogu: „Wszystko wskazuje na to, że udało się doprowadzić do kompromisu w sprawie ograniczania deficytu sektora finansów publicznych. Wczoraj w Warszawie strona samorządowa przedstawiła ministrowi finansów swoją propozycję, która została wstępnie przyjęta”.&lt;br /&gt;Z niecierpliwości czekaliśmy więc na rozporządzenie obowiązujące w tym roku. Doczekaliśmy się. Nie dość, że ma taką samą treść jak wcześniejsze rozporządzenie oprotestowane przez samorządy, to jeszcze zostało opublikowane w internetowym Dzienniku Ustaw 31 grudnia 2011 roku o godz. 19.40! Jeżeli chodzi o vacatio legis to chyba rekord – 4 godziny 20 min. przed północą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1165399983685219444?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1165399983685219444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/zagadka-czyli-jak-spedzic-sylwestra.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1165399983685219444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1165399983685219444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2012/01/zagadka-czyli-jak-spedzic-sylwestra.html' title='Zagadka, czyli jak spędzić Sylwestra'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2438774346197793370</id><published>2011-12-19T13:25:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T13:28:54.442+01:00</updated><title type='text'>Tak. Kraków!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W czasach kryzysu najlepiej, bo najłatwiej mają wirtualni uzdrowiciele. Skrzykną się, siądą, zaproszą media, orzekną, że wszystko jest źle i że wszystko trzeba naprawić. Nic ich nie ogranicza: plany mogą budować dalekosiężne, bo na razie nie muszą i nie mają jak konfrontować ich z rzeczywistością. Mogą też z propagandowym rozmachem zlekceważyć stare porzekadło: tak krawiec kraje, jak mu sukna staje. Stowarzyszenie „Tak. Kraków”, o powołaniu którego dowiedzieliśmy się niedawno, nie musi mierzyć zamiarów na siły: nie odpowiada za stan finansowy miasta, nie musi liczyć się z globalnym kryzysem, nie musi nawet zauważyć, że z konsekwencjami kryzysu walczą niemal wszystkie gminy i nie tylko gminy. Może za to dać światu to, co najlepsze: konstruktywną krytykę. Więc daje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założycielami Stowarzyszenia są m.in. byli prezydenci Krakowa Józef Lassota i Andrzej Gołaś oraz szefujący onegdaj Kancelarii Prezydenta za kadencji Andrzeja Gołasia Ireneusz Raś, który ma problem, czy przyznać jednoznacznie, że zamierza być przyszłym kandydatem na prezydenta miasta, czy też wręcz odwrotnie, póki co jeszcze powinien się tego wypierać. W każdym razie panowie, wszyscy powiązani z Platformą Obywatelską (choć zarzekają się, że przedsięwzięcie ma charakter społeczny), zjednoczyli się w krytyce tak bardzo, że skrytykowali chyba właściwie wszystko. Do wielu zarzutów trudno się odnieść, miały tak ogólnikowy charakter. Ale znalazł się też jeden dosyć konkretny, i ten wprawił mnie w zdumienie: otóż Jacek Majchrowski psuje przestrzeń publiczną!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spieszę tłumaczyć, co moje zdumienie wywołało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedną z wielkich bolączek miasta od wielu, wielu lat był brak planów zagospodarowania przestrzennego. Tego, jak szalenie powiązane jest to z kształtowaniem przestrzeni publicznej, tłumaczyć chyba nie muszę. Ale muszę za to przypomnieć, że „niepsujący” przestrzeni publicznej Andrzej Gołaś zostawił miasto z planami zagospodarowania pokrywającymi 1 procent powierzchni miasta. Słownie: jeden. W tej chwili, gdy miastem tym rządzi „psujący” przestrzeń Jacek Majchrowski, plany obejmują już blisko 40 procent, a szacuję, że wraz z końcem mojej trzeciej kadencji zbliżą się do 60 procent. To również za czasów niepsującego przestrzeni Andrzeja Gołasia zaniedbania spowodowały unieważnienie opracowanego na zlecenie miasta studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. To też za czasów tego samego Prezydenta, któregoś pięknego ranka mieszkańcy i media odkryli kilkumetrową niespodzianką na placu Marii Magdaleny w postaci tak głośno dyskutowanego potem i kontrowersyjnego pomnika Piotra Skargi. Przypomnijmy też raz jeszcze, że w Stowarzyszeniu „Tak. Kraków” obok Andrzeja Gołasia siedzi Józef Lassota, prezydent, który w pamięci Krakowa pozostał jako ten, który w zaniedbanym sercu miasta usiłował stworzyć Nowe Miasto, prowadził wieloletnie rozmowy z Tishmanem, wybudował (o czym mało kto pamięta) pierwszy kawałek dzisiejszego podziemnego tunelu tramwajowego. Owoc jego pracy został jednak przekreślony przez następcę, Andrzej Gołasia, który uznał, że projekt jego poprzednika nie jest korzystny dla miasta. Pamiętamy chyba wciąż komentarze o zaprzepaszczeniu szansy, o zniechęcaniu inwestorów do Krakowa jako miasta niewiarygodnego w rozmowach, a do komentarzy tych przyczyniali się walnie ci, których praca poszła na marne. Dziś, jak widać, ramię w ramię zgadzają się ze sobą: prezydent, który zaczął tworzyć nowoczesne centrum Krakowa i prezydent, który działania te zniweczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowe stowarzyszenie wydało oczywiście nie tylko konstruktywną krytykę. Mamy też konstruktywne postulaty zmian. Otóż panowie proponują nam konkretne rozwiązania: Ireneusz Raś chce „budować przyszłość miasta” i chce, aby Kraków „był miejscem międzynarodowych spotkań”, a Andrzej Gołaś planuje wykonać „skok do przodu”. Przydałby się skok do przodu w nadawaniu swoim postulatom cech realnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stowarzyszeniu „Tak. Kraków” odpowiem jako Jacek Majchrowski: Tak. Kraków. Przez minione dziewięć lat i przez najbliższe trzy.&lt;br /&gt;Zastanawiałem się – skoro stowarzyszenie ma charakter otwarty, czy nie powinienem do niego wstąpić. Ale potem uświadomiłem sobie, że w tym wypadku to przecież nie o Kraków chodzi... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2438774346197793370?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2438774346197793370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/12/tak-krakow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2438774346197793370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2438774346197793370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/12/tak-krakow.html' title='Tak. Kraków!'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-279389593035570427</id><published>2011-11-28T15:17:00.002+01:00</published><updated>2011-11-28T15:22:03.571+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Magdalena Kursa i Jarosław Sidorowicz w czwartkowej i piątkowej Gazecie Wyborczej opublikowali tekst dotyczący mojej osoby. Tematem tekstu było (zwłaszcza w wydaniu czwartkowym) moje rozejście się z SLD, albowiem tenże nie wystawił mnie do składu Trybunału Stanu, w którym byłem przez ostatnie trzy kadencje. Pomijając fakt, iż ilość wystawianych przez partie kandydatów na członków Trybunału jest uzależniona od liczebności mandatów sejmowych (Sojuszowi przypadł w związku z tym tylko jeden członek Trybunału Stanu), a ja nie byłem tym specjalnie zainteresowany, wnioskiem – słusznym – jaki wyciągnęli z tego dziennikarze było stwierdzenie, że nie mam już immunitetu. I dotąd wszystko byłoby w porządku i mieściłoby się w granicach normalnych złośliwości Gazety, systematycznie kierowanych pod moim adresem. Ale autorzy poszli dalej - zaczęli nagabywać prokuraturę w Kielcach/Busku, aby wróciła do sprawy sprzed kilku lat, sugerując bardzo wyraźnie, że powinna to uczynić. Zachowanie to wyszło więc poza granice zwykłego donosu, stając się lobbingiem - chciano zmusić prokuraturę, by wypowiedziała się jasno, że sprawą się zajmie. Przypomnijmy więc historię:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dotyczy ona mojego rzekomego niepowiadomienia o przestępstwie, o którym wiedziałem, i o którym powiadomił prokuraturę ten, który mi o nim powiedział. Uczynił to zresztą z rozkazu, bo jest jego żołnierzem, Jana Rokity. Prokuratura krakowska dwukrotnie umarzała sprawę, nie dopatrując się cech przestępstwa. Ale żyliśmy w latach IV Rzeczpospolitej, za czasów której było zlecenie „szukania” haków na ludzi związanych z lewicą. Wiele z tych spraw jest obecnie umarzanych, w sposób kompromitujący prokuratorów, którzy je wytaczali. Było to także szukanie „układu krakowskiego”. Wpisując się w tą retorykę, przekazano sprawę do prokuratury w Busku, zmuszając ją, (z tego co wiem wbrew prowadzącej śledztwo pani prokurator), do wystąpienia o uchylenie mi immunitetu, aby móc wytoczyć sprawę. Przed Trybunałem badającym ten wniosek występował znany powszechnie z telewizji i występujący w wielu spektaklach medialnych prokurator Engelking. Trybunał nie uchylił mi immunitetu. I może warto by było, by Państwo dziennikarze widzieli, że rozprawa przed Trybunałem Stanu to nie jest tylko decyzja „uchylamy czy nie uchylamy” , ale wyrok z całym wywodem prawnym i uzasadnieniem. Tenże w sposób jednoznaczny odrzucił wniosek pana prokuratora. Trzeba podkreślić, że Trybunał podjął wyrok jednogłośnie, a więc za takim rozwiązaniem byli też sędziowie wskazani do składu Trybunału przez PiS. Tyle historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę o tym wszystkim w kontekście tekstu, który ukazał się w sobotniej Gazecie Wyborczej. Otóż po spotkaniu z parlamentarzystami podeszła do mnie pani redaktor Kursa, chcąc zadać pytanie. Zobaczywszy ją, powiedziałam co myślę o jej postępowaniu, stwierdzając, że uważam je za obrzydliwe. Powiedziałem także – o czym już pani redaktor nie pisze, skarżąc się na mnie – że jest mi tym bardziej przykro, iż zawsze uważałem ją za dziennikarkę bardzo rzetelną. Poprosiłem też, żeby do mnie nie dzwoniła i nie umawiała się na wywiady. Odpowiedź pana redaktora Stachowa, którą przeczytałem w sobotę, wpisuje się w istniejący w mediach schemat: my wszystko wiemy, my mamy rację, możemy bezkarnie krytykować, rzucać kalumnie, a jak ktoś nam śmie odpowiedzieć to „puszczają mu nerwy”. Gratuluję też oceny rzetelności artykułu. To także kwestia smaku. I niech się Pan nie dziwi spadającemu czytelnictwu Gazety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam nic przeciwko pojawianiu się Pani Kursy w magistracie. Powiedziałem jedynie, że ja nie będę z nią rozmawiał. Mamy po prostu inne pojęcie rzetelności dziennikarskiej. A szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na marginesie sprawa pozornie się z tym nie łącząca. Odszedł z rady miasta radny den Bult. Przeprowadził się do Wrocławia. Słynny stał się, gdy w kampanii wyborczej opublikował list otwarty, pokazujący jak miasto jest fatalnie zarządzane. List ten spotkał się z zachwytem wielu środowisk, w tym Gazety. Gdy odchodził do Wrocławia przyszedł mnie przeprosić i stwierdził, że to jednak ja mam rację, co stwierdza po rocznej obserwacji . Wyraził to także w swoim pożegnalnym wystąpieniu do Rady Miasta Krakowa. Pozwolę sobie zacytować fragment stenogramu. Jako przykład rzetelnego dziennikarstwa można dodać, że żadne z mediów tego nie podkreśliło. Może dlatego, że nie mówił tego na początku sesji, lecz później, gdy wszyscy chcący mieć komplet rzetelnych wiadomości dziennikarze już poszli do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„W związku z czym możecie być dumni, ja jestem dumny, że jestem z Krakowa i będę z Krakowa, gdzie mam swój dom (...). Bardzo ważną rolę w tym wszystkim, jak się odniesiemy do tego, że w Krakowie wszystko jest źle, a we Wrocławiu jest bardzo dobrze, odgrywa prasa – tak mi się wydaje – i zastanawiałem się, czytałem też te gazety i tam np. oni wygrali Stolicę Kultury i tytuł nad artykułem jest - wygraliśmy, my wygraliśmy. To nie jest coś, jak oni i my, tu w Urzędzie Miasta, czy Radni, czy Urząd Miasta coś tam źle zrobił, nie, my razem coś wygraliśmy, (...) ton , który jest nadawany w prasie ma bardzo duży wpływ na odbiór społeczeństwa i identyfikowanie społeczeństwa właśnie z Krakowem”.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;I na tym zakończę. Nie wiem, czy doczekamy czasów, gdy dziennikarze dobrą wiadomość traktować będą jako godną podania szerokiej publiczności, czy niektórzy politycy chęć zrobienia czegoś wspólnie postawią nad chęcią przyłożenia przeciwnikowi. Zobaczymy. Sądzę, że do tematu powrócę. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-279389593035570427?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/279389593035570427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/magdalena-kursa-i-jarosaw-sidorowicz-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/279389593035570427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/279389593035570427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/magdalena-kursa-i-jarosaw-sidorowicz-w.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1597724701173339400</id><published>2011-11-14T14:37:00.002+01:00</published><updated>2011-11-14T14:40:41.177+01:00</updated><title type='text'>Jestem zaszczycony...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tak bardzo zaszczycony, że aż będę musiał się ująć za tymi, których dziennikarz relacjonujący dla Gazety Wyborczej składnie kwiatów przed Krzyżem Katyńskim nie zauważył, najwyraźniej wpatrzony we mnie jak w obrazek. Napisał bowiem, że jak składałem kwiaty to wbiegł Stanisław Markowski ze zdjęciem pary prezydenckiej, a jak odchodziłem to rozległy się brawa. Otóż przede wszystkim warto by było zauważyć, że nie byłem sam, a kwiaty SKŁADALIŚMY większą grupą – obok mnie stali: marszałek województwa, wicewojewoda, przewodniczący sejmiku wojewódzkiego, przewodniczący Rady Miasta Krakowa i przedstawciele związków kombatanckich. Nie śmiałbym także twierdzić, że brawa były skierowane wyłącznie pod moim adresem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam po raz kolejny zdanie napisane przez dziennikarza i mnożą mi się pytania. Staram się dociec intencji autora, ale nie sposób. Czy to dobrze, że składałem kwiaty? Co ma do tego zdjęcie pary prezydenckiej? Czy ci, co bili brawo są za czy przeciw? A jeżeli przeciw, to przeciw czemu dokładnie? A może jednak są za? Staram się, ale nic z tej relacji nie rozumiem. Oprócz tego, że moje nazwisko występuje w parze ze słowem incydent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro dla mnie, bezpośredniego uczestnika wydarzeń, ten opis jest mglisty i niezrozumiały, to co dopiero dla Czytelników, którzy pod Krzyżem Katyńskim nie byli. A potem się dziwić, że coraz częściej narzekamy na rzetelność dziennikarską... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1597724701173339400?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1597724701173339400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/jestem-zaszczycony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1597724701173339400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1597724701173339400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/jestem-zaszczycony.html' title='Jestem zaszczycony...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6140670421892138469</id><published>2011-11-08T15:05:00.002+01:00</published><updated>2011-11-08T15:29:51.259+01:00</updated><title type='text'>Papier nie zastąpi odpowiedzialności</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Od wczoraj odpowiadam na pytania, czy niczego się nie dało zrobić w sprawie klubów w kamienicy przy Wielopolu i czy mnie nie irytuje bezradność instytucji powołanych do dbania o nasze bezpieczeństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że mnie irytuje bezradność każdej instytucji. Niezależnie czy jest podporządkowana prezydentowi miasta czy nie. Właśnie w takich przypadkach widać wyraźnie to, o czym my – samorządowcy bardzo często mówimy w Warszawie: że mamy do czynienia z nieżyciowymi przepisami, że istnieją luki w prawie, źle działa egzekwowanie decyzji wydanych przez urzędników, że prawo strony do odwoływania się od decyzji nie może skutkować zagrożeniem życia czy zdrowia innych osób. Po takich wypadkach jak na Wielopolu zawsze mam nadzieję, że tym razem naprawdę ktoś potraktuje serio uwagi urzędników, którzy z przepisami mają do czynienia nie w teorii, ale w praktyce. Taką nadzieję już miałem kilkakrotnie, niestety bez większych efektów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I druga kwestia, którą chciałbym poruszyć. Żaden urzędowy papier, pieczątka, kraty i patrole policji nie zastąpią odpowiedzialności i zdrowego rozsądku. Przede wszystkim odpowiedzialności właściciela budynku, który na swój teren wpuszcza tysiące ludzi, nie zważając na to, że ruina może się zawalić. Chęć łatwego zarobienia pieniędzy okazała się silniejsza, niż strach przed odpowiedzialnością karną, gdyby ktoś w jego kamienicy stracił życie. Nie wierzę, że z zysków które co weekend wpadały do kieszeni właściciela nie dało się doprowadzić kamienicy do porządku. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że mamy tutaj do czynienia dokładnie z taką samą sytuacją, jak z przepełnionymi busami. O problemie wszyscy sobie przypominają, gdy wydarzy się tragedia. Pytają wtedy, co na to urzędy i policja. A prawda jest taka, że dopóki pasażerowie będą z zatłoczonych busów korzystać, to przewoźnicy będą omijać przepisy, licząc zyski i mając nadzieję, że żadne nieszczęście się nie przytrafi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6140670421892138469?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6140670421892138469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/papier-nie-zastapi-odpowiedzialnosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6140670421892138469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6140670421892138469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/11/papier-nie-zastapi-odpowiedzialnosci.html' title='Papier nie zastąpi odpowiedzialności'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2760784410595074053</id><published>2011-10-28T12:38:00.001+02:00</published><updated>2011-10-28T12:40:44.976+02:00</updated><title type='text'>Misja misji nierówna?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Zewsząd (a szczególnie z mediów) słyszę dobre rady dotyczące tak zwanego (okropne określenie) zarządzania zasobami ludzkimi. Jak zaczynamy mówić o oszczędnościach w mieście to zwykle chwilę potem słyszę, że należy zwolnić urzędników, a reszcie obniżyć pensje. (Nikt nie zastanawia się, jakie to będę oszczędności w skali całego miasta i jakie będzie to miało skutki dla mieszkańców, którzy będę chcieli w magistracie załatwić jakąś sprawę). Kiedy dochodzi do zmian personalnych, to każda moja decyzja jest rozbierana na części pierwsze. Najpierw podważane są kompetencje osoby, która zostaje zatrudniona, a chwilę potem zaczyna się szukanie powiązań towarzyskich i rodzinnych, które to jakoby mogły mieć wpływ na mój wybór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż denerwuje mnie, że wszyscy tak doskonale znają się na polityce kadrowej urzędu i dzielą się swoimi przemyśleniami bez znajomości faktów, to jednak absolutnie nie jestem przeciwny temu, by wszystkie magistrackie „nowości” były jawne. Magistrat ma służyć mieszkańcom, więc nie będzie niczego przed nimi ukrywał. Nie ukrywam przed dziennikarzami pensji urzędników, biuro prasowe informuje o wszystkich zmianach kadrowych na stanowiskach kierowniczych, a ostatnio mojego nowego zastępcę – prezydent Annę Okońską-Walkowicz osobiście dziennikarzom przedstawiłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu dowiedziałem się o zmianach na wysokich stanowiskach w jednej z krakowskich redakcji. A trzeba dodać, że nastąpiły w sposób nagły, niespodziewany i stanowiąc niespodzianką dla pracowników, bez powiadomienia społeczności (a nawet jak twierdzą pracownicy redakcji proszący o zachowanie anonimowości – ulubiony zwrot mediów – z zakazem głośnego powiadamiania o zmianach).&lt;br /&gt;Zastanawiam się, czy nie dobrze by było, żeby Ci, którzy od urzędu wymagają absolutnej przejrzystości przy podejmowaniu decyzji kadrowych, taką samą zasadę stosowali także u siebie?&lt;br /&gt;Jak wiem, że Państwo zaraz mi odpowiedzą: Przecież to prywatna firma, ma przynosić zysk, a właściciel może zrobić z pracownikami co zechce!&lt;br /&gt;Nie zgodzę się z tym, bo dla mnie żadna redakcja nie jest zwykłym przedsiębiorstwem. Ciągle jeszcze wierzę w misję mediów – z jednej strony służba społeczności, a z drugiej strony kształtowanie jej opinii. Dlatego chciałbym wiedzieć, kto i z jakiego powodu będzie moje opinie kształtował. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2760784410595074053?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2760784410595074053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/misja-misji-nierowna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2760784410595074053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2760784410595074053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/misja-misji-nierowna.html' title='Misja misji nierówna?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8035787291097798520</id><published>2011-10-24T14:00:00.003+02:00</published><updated>2011-10-24T14:07:38.276+02:00</updated><title type='text'>O kosztach, Wrocławiu i Centrum Kongresowym...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pan Wojewoda od momentu, w którym został namaszczony jako kandydat na urząd Prezydenta Krakowa przy różnych okazjach ma zwyczaj odnoszenia się w sposób złośliwy do mnie, do moich działań, czy wypowiedzi. Puszczałem to mimo uszu, by nie zaogniać konfliktu. Uważam jednak, że są pewne granice milczenia i dlatego też chciałbym się odnieść do krótkiej wypowiedzi Wojewody zamieszczonej w piątkowej Gazecie Krakowskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za żałosne uznał Pan Wojewoda podnoszenie przeze mnie faktu, iż rząd nie pokrywa w całości kosztów zadań zleconych do czego zobowiązany jest ustawą o samorządzie gminnym. Ustawa – przypominam - stwierdza obowiązek pokrycia kosztów „koniecznych do wykonania zadań”. Gdyby Pan zechciał pochylić się nad pismami, które do Pana i do Pańskiego rządu skierowałem, być może przypomniałby Pan sobie tą kwestię. Dla przypomnienia wysłałem ostatnio kolejne pisma w tej sprawie (chyba już je Pan dostał). Podobnie z kwestią naliczania wysokości wpływów PIT-u. Jeżeli wyliczenia dokonane przez min. Rostowskiego uważa Pan za żałosne to gratuluję rządowi takiego przedstawiciela w terenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną kwestią jest stawianie mi za przykład Wrocławia. Do takiego porównywania zdążyłem się przyzwyczaić jeszcze w czasach, gdy Pan Prezydent Dutkiewicz był związany z Platformą Obywatelską. Obecnie nasze miasta nie są już tak często porównywane, ale skoro Pan do tego nawiązuje... Chciałbym zwrócić uwagę, że Wrocław ma ok. 600 zł większe zadłużenie na głowę mieszkańca niż Kraków, sprzedaż nieruchomości idzie tak samo jak w Krakowie tzn. słabo, a pieniędzy na działalność bieżącą także brakuje. I żeby była jasność – podobnie jest w miastach rządzonych przez PO. Zadłużenie w Warszawie na jednego mieszkańca wynosi 5300 zł, a więc jest prawie dwukrotnie wyższe niż w Krakowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I sprawa trzecia. Zarzuca mi Pan, że buduję Centrum Kongresowe, które jest konkurencją dla prywatnego przedsięwzięcia np. Gromady. Zarzut co najmniej dziwny, bo czym innym są sale kongresowe stworzone przy hotelu czy budynku dydaktycznym szkoły wyższej, a czym innym prawdziwe Centrum Kongresowe budowane przy Rondzie Grunwaldzkim. A swoją drogą pamiętam z czasów kampanii samorządowej Pański zarzut, że budowa Centrum jeszcze się nie rozpoczęła, bo wykonanie ścianki szczelinowej uznał Pan za coś nie związanego z ową inwestycją. Pamiętam też program telewizyjny „Bez krawata”, w którym głosił Pan tezę, że Centrum powinno być znacznie większe niż jest w projekcie. Uważam, że należy pamiętać o tym co się wcześniej mówiło, a przede wszystkim mieć koncepcję tego o czym się mówi, nie zaś zmieniać zdanie w zależności od sytuacji. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8035787291097798520?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8035787291097798520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/o-kosztach-wrocawiu-i-centrum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8035787291097798520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8035787291097798520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/o-kosztach-wrocawiu-i-centrum.html' title='O kosztach, Wrocławiu i Centrum Kongresowym...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6803846173744634143</id><published>2011-10-17T15:04:00.002+02:00</published><updated>2011-10-17T15:09:31.251+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Szanowny Pan&lt;br /&gt;Zbigniew Boniek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowadzenie polemiki w mediach i na blogu nie jest moim ulubionym sposobem wymiany myśli i poglądów, ale pozwoli Pan, że w ten oto sposób odniosę się do Pańskich przemyśleń dotyczących EURO2012 w Krakowie, zamieszczonych dziś w serwisie sportowym Interii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego, że nie zgodzę się ze stwierdzeniem, iż „dokumenty przesłane w aplikacji przekreśliły Kraków”. Dowodem niech będzie finalny raport UEFA z 1 maja 2009 roku. Wynikało z niego, że Kraków jest najlepiej przygotowanym Polskim miastem. Jeżeli chodzi o stadion to UEFA najwyżej oceniła Kraków i Poznań. Transport miejski – najlepsze Kraków i Warszawa. Zakwaterowanie – również najwyższe oceny dla Krakowa i Warszawy. Jedynie warszawskie Okęcie zostało ocenione wyżej niż Balice i Pyrzowice, czemu akurat nie ma się co dziwić, chociaż i tak zdobyły lepsze oceny niż lotniska w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atakuje Pan stadion Wisły, wytykając błędy przy przebudowie. Chciałbym więc przypomnieć, że projekt przebudowy stadionu powstawał pod dyktando specjalistów z UEFA, tak, by obiekt spełniał wszystkie wymagane standardy. Proszę też nie stwarzać wrażenia, że tylko Kraków miał problemy z budową stadionu. Przypomnę kłopoty Warszawy ze schodami kaskadowymi, czy Poznania z murawą. W Gdańsku też nie udało się zakończyć prac w terminie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę też nie wypominać mi, że Kraków nie doczekał się jednego nowoczesnego stadionu, za czym zawsze się opowiadałem. To właśnie głosami radnych miasta z Platformy Obywatelskiej, a więc tej partii, z którą wydaje się Pan być związany, Rada Miasta Krakowa podjęła decyzję o budowie dwóch obiektów. Od początku uważałem i nadal uważam, że to błąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panu - człowiekowi zajmującemu się głównie piłką nożną – nie jest trudno zaproponować zaoranie stadionu i rozpoczęcie budowy od zera, a tym samym wyrzucenie publicznych pieniędzy błoto. Ja takiego komfortu już nie mam. Podejmując decyzję czy wyburzyć stadion Wisły mimo prowadzonych tam już prac, czy przeprojektować go pod dyktando UEFA, wybrałem tą drugą możliwość. I udało się. Twierdzi Pan, że stadion Wisły nie spełnia żadnych nowoczesnych kryteriów? W takim razie, w jaki sposób otrzymał licencję od Ekstraklasy i od UEFA na mecze Ligi Europejskiej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę mi wierzyć. Kto jak kto, ale ja wielokrotnie przestudiowałem dokumenty dotyczące uczestnictwa Krakowa w EURO2012. Do tematu jestem przygotowany jak nikt inny. Serdecznie zapraszam, by przestudiować je jeszcze raz wraz ze mną. Chyba, że Pana wiedza o kulisach przyznawania EURO2012 polskim miastom jest szersza, niż zapisana w oficjalnych dokumentach. Tym chętniej się z nią zapoznam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacek Majchrowski&lt;br /&gt;Prezydent Miasta Krakowa &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6803846173744634143?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6803846173744634143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/szanowny-pan-zbigniew-boniek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6803846173744634143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6803846173744634143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/szanowny-pan-zbigniew-boniek.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5527590215884182045</id><published>2011-10-07T14:59:00.001+02:00</published><updated>2011-10-07T15:03:58.299+02:00</updated><title type='text'>Kompetencje ocenią wyborcy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Choć do ciszy wyborczej pozostało już niewiele czasu, pozwolą Państwo, że skomentuję słowa marszałka Wojciecha Kozaka, które padły podczas czwartkowej debaty krakowskich „jedynek”. Pan marszałek wyraził ubolewanie, że udzieliłem poparcia Monice Piątkowskiej, pracownikowi magistratu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym przypomnieć, że kandydatów na posłów, którzy zawodowo są związani z magistratem lub jednostkami podległymi gminie jest kilku. Nigdy nie przeszkadzałem w takiej działalności i nigdy nie miałem pretensji, że związali się z różnymi partiami politycznymi: Platformą Obywatelską, Prawem i Sprawiedliwością, Sojuszem Lewicy Demokratycznej czy Polskim Stronnictwem Ludowym. Wręcz przeciwnie, to dowód na to, co podkreślam od dawna, że potrafię pracować z osobami niezależnie od ich przynależności partyjnej czy podglądów, jeżeli tylko naszym wspólnym celem jest dobro miasta. To prawda, że szczególnego poparcia udzieliłem Monice Piątkowskiej, ponieważ uważam, że spełnia ona wszystkie warunki, by zostać dobrym posłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypowiedź pana marszałka Wojciecha Kozaka jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem z innego powodu. Najwyraźniej pan marszałek zapomniał, jak w rozmowie ze mną wyrażał zadowolenie z takiego, a nie innego składu na liście PSL. Pozwolę sobie przypomnieć także konferencję prasową z ubiegłej niedzieli, gdzie obok Waldemara Pawlaka stanął nie kto inny, ale właśnie Monika Piątkowska. Był tam również pan marszałek Kozak i dziwię się, że swoich wątpliwości nie wyraził wtedy na głos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec: w szale przedwyborczej walki o posadę w parlamencie, warto pamiętać o tym, że kompetencje wszystkich kandydatów ostatecznie i tak ocenią w niedzielę wyborcy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5527590215884182045?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5527590215884182045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/kompetencje-ocenia-wyborcy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5527590215884182045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5527590215884182045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/10/kompetencje-ocenia-wyborcy.html' title='Kompetencje ocenią wyborcy'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4837319851292691954</id><published>2011-09-23T12:54:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T12:59:39.794+02:00</updated><title type='text'>Kosztowny, ale czy skuteczny?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Powraca temat kanału ulgi. Nigdy nie byłem zwolennikiem tego rozwiązania. Moje wątpliwości budzi fakt, że kanał został zaprojektowany ponad 100 lat temu na obrzeżach miasta. Kraków się rozrósł i teraz otrzymalibyśmy kilometry dodatkowych wałów w samym centrum, które w razie powodzi stanowiłyby dodatkowe zagrożenie. Nikt nie jest też w stanie oszacować rzetelnie kosztów budowy kanału. Pieniądze zapisane w rządowym programie w większości mają pochodzić ze środków Unii Europejskiej. Nie mamy w tej chwili gwarancji, że w ogóle je dostaniemy. Sam wykup terenów pod kanał ulgi szacujemy bardzo wstępnie na ok. 600 mln zł. Pieniądze pochodzące z budżetu państwa raczej na tę inwestycję nie wystarczą. A przecież to będzie budowa realizowana praktycznie w sercu miasta. Nie może trwać latami jak budowa zbiornika w Świnnej Porębie. Nikt też w Warszawie nie oszacował kosztów, które spadną na miasto: przekładka infrastruktury podziemnej, a w końcu budowa 9 (!) mostów. Wydaje mi się, że szybciej i ekonomicznej postawić na inne rozwiązania chroniące miasto przed powodzią: rząd powinien zmodernizować zaniedbane wały, wyremontować stopnie wodne i wybudować zbiorniki retencyjne. Obiecałem już, że przekażę teren gminny pod budowę takiego zbiornika w Bieżanowie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4837319851292691954?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4837319851292691954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/kosztowny-ale-czy-skuteczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4837319851292691954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4837319851292691954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/kosztowny-ale-czy-skuteczny.html' title='Kosztowny, ale czy skuteczny?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5494591392563068478</id><published>2011-09-09T14:25:00.002+02:00</published><updated>2011-09-09T14:33:39.608+02:00</updated><title type='text'>Podobno jest sprawiedliwiej...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Nie ma już żadnych wątpliwości, że sprawa opłat za przedszkola w Krakowie stała się częścią kampanii wyborczej. Złudzeń nie pozostawia dzisiejsza Gazeta Wyborcza, która na pierwszej stronie dodatku krakowskiego informuje, że „Radni licytują obniżki”. I padają kwoty – 3 zł, potem 2,5 zł, a na końcu 2 zł. W dodatku radni czują się oszukani przez miasto i tłumaczą, że stawkę 3,5 zł za godzinę pobytu dziecka w przedszkolu poza godzinami bezpłatnymi uchwalili „przez pomyłkę”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że wielu rodziców płaci więcej niż rok temu i rozumiem ich rozżalenie. Pozwolę sobie jednak wytłumaczyć, skąd taka kalkulacja. Wynika ona przede wszystkim z ustawy. Samorządy zostały zobowiązane do takiego obliczenia stawki za płatne godziny w przedszkolu, by uwzględniała RZECZYWISTE koszty jego funkcjonowania. Zanim Kraków zaproponował własną stawkę uważnie przyglądał się wyrokom sądów administracyjnych oraz rozstrzygnięciom nadzorczym wojewodów w zakresie uchwał podejmowanych przez rady gmin. Tam najczęstszym zarzutem było właśnie to, że wykazywane koszty utrzymania placówki nie są rzeczywiste. (Zresztą pierwszą krakowską uchwałę w tej sprawie ze stawką 2,47 zł wojewoda zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcąc obciążać rodziców wszystkimi kosztami, ostatecznie podjęliśmy decyzję, że rodzice poniosą jedynie koszty osobowe personelu pracującego bezpośrednio z dzieckiem, tj. koszt pracy nauczyciela i pomocy nauczyciela. Całą resztę opłat – utrzymanie budynku, remonty, opłaty za media, czy opłacenie pozostałego personelu (m. in. kucharek, intendentek, sprzątaczek, woźnych) weźmie na siebie budżet miasta. Wyliczona w ten sposób kwota to ostatecznie 3,50 zł za godzinę pobytu dziecka w przedszkolu. Zaznaczam, że mówiąc o czasie pobytu dziecka w przedszkolu należy pamiętać o tym, że jest on rozliczany inaczej niż do końca ubiegłego roku szkolnego. Wówczas rodzic płacił opłatę stałą, niezależnie od liczby dni nieobecności dziecka w przedszkolu. Obecnie ponosi opłatę tylko za rzeczywisty czas pobytu rozliczany godzinowo, a kwota za czas nieobecności zostanie zaliczona na poczet opłat w następnym miesiącu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mnie oceniać, czy system rozliczeń za przedszkola, który zaproponowało ministerstwo po skardze jednego z rodziców na Śląsku jest lepszy czy gorszy niż był. Miasto musiało się dostosować do obowiązującego prawa. Mogę tylko państwa zapewnić, że nie jest prawdą opinia, że miasto wykorzystało zmiany, żeby kosztem rodziców łatać budżet. Nowy sposób rozliczeń nie wpłynął na wysokość dochodu do budżetu miasta. Prawdą natomiast jest, że jedni rodzice płacą więcej niż płacili, a inni znacznie mniej. Osoba, która zaskarżyła ten sposób rozliczeń pewnie powiedziałaby, że płacą sprawiedliwiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje jeszcze kwestia nowej uchwały w sprawie opłat. Wiem, że szczególnie przed wyborami, obietnica obniżek brzmi atrakcyjnie. Apeluję jednak do radnych o rozsądek i odpowiedzialność. Proszę pamiętać, że łatwo jest założyć, że zapłacimy z budżetu miasta za funkcjonowanie przedszkoli więcej niż w tej chwili. Trudno będzie natomiast wskazać, skąd (i komu) na ten cel zabrać pieniądze. Premier Donald Tusk pozbawił wczoraj przecież samorządy złudzeń, że mogą liczyć w tej sprawie na wsparcie z budżetu państwa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5494591392563068478?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5494591392563068478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/podobno-jest-sprawiedliwiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5494591392563068478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5494591392563068478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/podobno-jest-sprawiedliwiej.html' title='Podobno jest sprawiedliwiej...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2999039239994599265</id><published>2011-09-07T14:26:00.002+02:00</published><updated>2011-09-07T14:33:16.614+02:00</updated><title type='text'>Byle do października</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;To będzie długi i ciężki miesiąc... Kampania wyborcza rozkręca się i już widać, jak bardzo mylą się Ci, którzy mieli nadzieję, że kandydaci na parlamentarzystów zajmą się „wielką polityką”, a miasto zostawią w spokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecywanie wszystkim wszystkiego, a swoim kolegom w szczególności kwitnie. Przy czym najłatwiej jest oczywiście obiecać to, co znajduje się w zasięgu ręku i nie wymaga sięgania do własnego portfela: inwestycję na zamówienie (kolegi oczywiście), zmianę uchwały rady miasta, wprowadzenie jakieś ulgi dla jednej grupy, za którą ostatecznie zapłacą wszyscy krakowianie, itd...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład? Proszę bardzo!&lt;br /&gt;6 lipca rada miasta podjęła uchwałę w sprawie stawek za zajęcie pasa drogowego. Poprzednia uchwała tego typu była podjęta w 2004 roku, nic więc dziwnego, że i ceny poszły w górę. Płacić drożej nikt nie lubi, zaprotestowały więc agencje reklamowe, które do tej pory płaciły za reklamę na ulicy np. 0,55 zł dziennie, a teraz zapłacą 2 zł. I cóż się dzieje? Do wiceprzewodniczącej Rady Miasta Krakowa (z Platformy Obywatelskiej) i do Przewodniczącego Komisji Budżetowej RMK (z Platformy Obywatelskiej) przychodzą przedstawiciele agencji reklamowych. Właścicielką jednej z nich jest żona Sekretarza Generalnego (Platformy Obywatelskiej). Efekt? Obietnica pomocy w zmianie uchwały tak, by nowe stawki były zadowalające dla agencji reklamowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny przykład? Proszę bardzo!&lt;br /&gt;Nie da się dyskutować ze stwierdzeniem, że w Krakowie brakuje żłobków. Konstruując budżet, radni (z Prawa i Sprawiedliwości) zaproponowali wpisanie do budżetu zakup lokalu na żłobek w konkretnym rejonie Krakowa. Tak się stało. Zgłosiła się spółdzielnia mieszkaniowa, zaoferowała lokal, rozpoczęły się negocjacje. Jak łatwo się domyślić niełatwe, bo i cena niezbyt niska - 1,5 mln zł, a i wymagania dla żłobków wysokie. Nie zgadną Państwo, kto pojawił się podczas negocjacji prowadzonych przez urzędników. Na negocjacje przyszedł radny Krakowa (z Prawa i Sprawiedliwości) i przedstawił się jako... przedstawiciel spółdzielni mieszkaniowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprosiłem służby finansowe urzędu, by zliczyły, ile kosztują nas uchwały Rady Miasta Krakowa. Nie wszystkie oczywiście, tylko te, które niepotrzebne ograniczają dochód miasta lub generują niepotrzebne wydatki. Wyszło, że w kasie miasta mielibyśmy prawie 180 mln zł więcej. Przykład może nie najkosztowniejszy, ale pierwszy z brzegu: Kraków zaprasza rodziny repatriantów. Zasada jest taka, że jeżeli zaprosimy rodzinę, ale nie wskażemy jej konkretnie z nazwiska, to miasto zapewnia tylko mieszkanie, a już za utrzymanie płaci budżet państwa. Jeżeli natomiast wskażemy konkretną rodzinę, to całe koszty przyjmujemy na siebie. Może mi Państwo odpowiedzą, dlaczego radni uparcie kierują zaproszenia do konkretnych rodzin?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać przed każdymi wyborami szczególnie łatwo rozdaje się cudze pieniądze. Tak właśnie traktuję odgrażanie się radnych w mediach, że w najbliższym czasie planują wycofać się z już uchwalonych podwyżek. Efekt medialny z pewnością będzie świetny. My będziemy zmuszeni za niego zapłacić. To będzie długi i ciężki miesiąc... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2999039239994599265?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2999039239994599265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/byle-do-pazdziernika.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2999039239994599265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2999039239994599265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/byle-do-pazdziernika.html' title='Byle do października'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3887757502749059537</id><published>2011-09-02T13:20:00.003+02:00</published><updated>2011-09-02T13:30:04.583+02:00</updated><title type='text'>Rzucanie kamieniem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Radny Grzegorz Stawowy jak zwykle wie najlepiej. Wczoraj na antenie Radia Kraków zechciał wyrazić pogląd, że nakazałem pracownikom ZIKiT-u zebrać podpisy poparcia pod kandydaturą prof. Włodzimierza Roszczynialskiego do Senatu. Całą sytuację oczywiście nie omieszkał nazwać „niemoralną”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że z tym ostatnim zdaniem pana radnego się zgodzę. Zbieranie podpisów w jakimkolwiek urzędzie jest niedopuszczalne i jeżeli taka praktyka miała miejsce, to nie stało się to ani za moją wiedzą, ani tym bardziej zgodą. Sam wielokrotnie podkreślałem, że w żaden sposób nie zamierzam powiązać inicjatywy „Obywatele do Senatu” z działaniem Urzędu Miasta Krakowa. Na wszystkie spotkania jeździłem zawsze za własne pieniądze i w czasie urlopu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś z własnej inicjatywy i w dobrej wierze chciał pomóc kandydatowi na senatora, ale w rezultacie zachował się głupio, bezmyślnie i niedopuszczalnie to powinien ponieść tego konsekwencje. Powinna się też tym przypadkiem zająć Państwowa Komisji Wyborcza. Od razu jednak dodam – za zbieranie podpisów nie zamierzam pracownicy ZIKIT-u ani zastrzelić, ani poćwiartować, choć najwyraźniej oczekują tego ode mnie dziennikarze Gazety Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajadłość Gazety Wyborczej w udowadnianiu mi, że to ja jestem przyczyną wszystkich nieszczęść nie jest mnie już w stanie zdziwić. Nie zgadzam się jednak, by przy okazji deprecjonować ludzi, którzy postanowili włączyć się w ideę izby samorządowej i swoim doświadczeniem wspierać działania miast.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rozmowie z dziennikarzem Radia Kraków Grzegorz Stawowy zechciał z satysfakcją stwierdzić o „Obywatelach do Senatu”, że „mamy do czynienia z pierwszym potknięciem tej inicjatywy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, gdy wiemy już, że były szef radnego Stawowego - Janusz Sepioł, startujący z list PO do Senatu, zbierał podpisy pod swoją kandydaturą w Urzędzie Marszałkowskim, chętnie usłyszałbym komentarz w wykonaniu pana radnego. Może coś w stylu, że to niemoralne zachowanie, a PO zaliczyła i rozliczy potknięcie? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3887757502749059537?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3887757502749059537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/rzucanie-kamieniem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3887757502749059537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3887757502749059537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/09/rzucanie-kamieniem.html' title='Rzucanie kamieniem'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8099454151621822501</id><published>2011-08-24T16:37:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T16:41:27.923+02:00</updated><title type='text'>Znowu o finansach...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tłumaczenie zawiłości związanych z budżetem miasta, szczególnie z wydatkami przypomina niestety ostatnimi czasy orkę na ugorze. Jak donoszą media, „prezydent wstrzymał miejskie inwestycje”. Jestem więc winien Państwu kilka słów wyjaśnień, choć na początek uspokoję: to nie jest prawda. Wszystkie inwestycje, na które miasto już podpisało umowy są realizowane. Chciałem natomiast, by urzędnicy zanim podpiszą nowe umowy zastanowili się, czy na pewno jest to niezbędny wydatek. Stąd moje polecenie, by każda nowa umowa była kontrasygnowana przez skarbnika miasta. Jeżeli uznamy, że wydatek jest uzasadniony, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by umowę podpisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapytają Państwo skąd taka ostrożność, skoro RIO zezwoliło miastu na zaciągnięcie 300 mln złotych obligacji? To prawda, ale zostały one wydane zgodnie z przeznaczeniem zawartym w uchwale Rady Miasta Krakowa, czyli na spłatę części zaciągniętych kredytów. Nie mieliśmy prawa wydać ich na inwestycje. Powinni to wiedzieć radni, którzy sami zagłosowali za tą uchwałą. Dlatego też dziwi mnie ich zdziwienie, gdy słyszę, że chcieliby teraz wydać te pieniądze w inny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy jednak do ostrożności w wydawaniu pieniędzy. Doskonale zdajemy sobie wszyscy sprawę, że finanse Krakowa nie funkcjonują w oderwaniu od finansów całego państwa. Nie możemy być więc do końca pewni, że dochody z Podatków PIT i CIT jakie założyliśmy i jakie prognozował Minister Finansów ostatecznie trafią do miejskiej kasy. To tak jak z wydatkami domowymi – sama obietnica, że zarobimy pieniądze nie może być jeszcze powodem, że zaczniemy je wydawać. Tak samo jest z budżetem Krakowa. Możemy się spodziewać, że sytuacja finansowa całego kraju nie będzie na tyle dobra, by do budżetu miasta wpłynęła cała kwota planowanych dochodów. Dlatego tak ważne jest, żeby teraz zastanowić się co jest niezbędne, a z czego na razie możemy zrezygnować i zrealizować dopiero wtedy, gdy na koncie pojawi się wystarczająca ilość pieniędzy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8099454151621822501?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8099454151621822501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/08/znowu-o-finansach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8099454151621822501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8099454151621822501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/08/znowu-o-finansach.html' title='Znowu o finansach...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-692893046615411319</id><published>2011-08-17T14:30:00.001+02:00</published><updated>2011-08-17T14:45:34.635+02:00</updated><title type='text'>Obywatele do Senatu</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W najbliższą sobotę wszystko stanie się jasne – samorządowcy przedstawią swoich kandydatów do Senatu. Zanim jednak poznamy ich nazwiska, chciałbym w kilku słowach przestawić samą ideę przekształcenia senatu w izbę samorządową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł, by odebrać senat partiom politycznym i przekazać go bezpartyjnym fachowcom nie jest nowy. Pojawiał się już od 1918 roku. Wprowadzenie go w życie nie było jednak nigdy w interesie polityków. Teraz, gdy po raz pierwszy będziemy wybierać senatorów w okręgach jednomandatowych, mamy szansę wybrać ludzi, którzy są niekwestionowanymi fachowcami w swojej dziedzinie, a przy okazji udowodnili pracą na rzecz swoich miejscowości, że są skuteczni, dbają o mieszkańców, a nie o własną karierę polityczną. Większość kandydatów zdobywało swoje doświadczenie w samorządzie – nie tylko terytorialnym, ale też zawodowym czy gospodarczym. Postawiliśmy przed nimi tylko jeden warunek – nie mogą mieć legitymacji partyjnej. Dzięki temu, podejmując ważne dla kraju decyzje, będą mogli się kierować własną wiedzą i sumieniem, zamiast głosować zgodnie z wytycznymi liderów partyjnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często powtarza się pytanie o rolę prezydentów miast, którzy wskazali swoich kandydatów. Chcę powiedzieć jasno: nie stworzyliśmy nowej partii politycznej, więc i nie planujemy mieć bezpośredniego wpływu na poczynania popieranych przez nas osób. Nie będzie żadnej „dyscypliny partyjnej”! Będziemy służyć radą oraz swoim doświadczeniem, które daje nam praca na rzecz samorządu. Będziemy zwracać uwagę na te kwestie, które należy poprawić, by nie tłumić inicjatywy samorządów i mieszkańców. Wierzę, że wskazane przez samorządowców osoby są rozsądne i gwarantują realizację naszych postulatów. Osobiście chciałbym, żeby nowi senatorowie rozpoczęli swoją pracę od dwóch ustaw: o finansach publicznych i o samorządzie. To one właśnie bezpośrednio regulują funkcjonowanie miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć sondaże są optymistyczne, to jednak trudno dziś przewidzieć ilu senatorów wprowadzi Komitet „Obywatele do Senatu”. Wystarczy dziesięciu, by zyskali inicjatywę ustawodawczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezydenci i burmistrzowie, którzy zdecydowali się przystąpić do inicjatywy Obywatele do Senatu uważają - podobnie jak ja - że sprawy związków partnerskich, in vitro czy zbadania przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem są oczywiście istotne, ale jednak nie najważniejsze. Przez ostatnie lata samorządy udowodniły, że są najbardziej twórczą siłą w państwie, które nie traci czasu na jałowe dyskusje. To dzięki samorządom Polska się zmienia i odrabia zapóźnienia cywilizacyjne. Jedyne czego chcą samorządowcy, to tego, by politycy nieprzemyślanymi decyzjami im w tym nie przeszkadzali. Mam nadzieję, że senat nowej kadencji stanie się w końcu pomostem legislacyjnym pomiędzy Polską lokalną, a władzą centralną. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-692893046615411319?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/692893046615411319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/08/obywatele-do-senatu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/692893046615411319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/692893046615411319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/08/obywatele-do-senatu.html' title='Obywatele do Senatu'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2695460553237253233</id><published>2011-07-01T09:33:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T09:41:22.496+02:00</updated><title type='text'>Doceniam prestiż</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;em&gt;Szkoda, że prezydent profesor Jacek Majchrowski, rozumiejący sprawy nauki i związany ze środowiskiem akademickim, nie włączył się w dalszy rozwój NCN, który mógłby przynieść korzyść miastu&lt;/em&gt; - twierdzi minister Barbara Kudrycka, którą cytuje wczorajsza Gazeta Wyborcza.&lt;br /&gt;Chciałem tylko przypomnieć, że miasto spontanicznie zareagowało na prośbę ministerstwa, by znaleźć wśród swoich nieruchomości odpowiednią, prestiżową lokalizację. Jak zakończyła się dobrze zapowiadająca się współpraca? Atakami na miasto (cóż, zbliżały się wybory...). Najpierw propozycja lokalizacji na Małym Rynku została zaakceptowana, potem coraz częściej słyszeliśmy o wątpliwościach, choć miasto poniosło już koszty przygotowania budynków, a ostatecznie dyrektor NCN poinformował mnie oficjalnie, że Centrum rezygnuje z kamienic.&lt;br /&gt;Doceniam możliwości i znaczenie Narodowego Centrum Nauki, wielokrotnie podkreślałem, że jestem gotów współpracować na wielu polach, bo jest to z korzyścią dla wizerunku Krakowa, jako miasta akademickiego. Taka współpraca miasta ze środowiskiem naukowym nie byłaby przecież dla nas żadną nowością, ponieważ od lat z powodzeniem współpracujemy z krakowskimi uczelniami, promując się wzajemnie.&lt;br /&gt;Niepokoi mnie jednak fakt, że najczęściej słyszę o współpracy z NCN jedynie w kontekście przekazania Centrum odpowiednio prestiżowej siedziby. Nie oszukujmy się, na prezenty dla rządu warte miliony złotych Krakowa nie stać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2695460553237253233?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2695460553237253233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/07/doceniam-prestiz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2695460553237253233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2695460553237253233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/07/doceniam-prestiz.html' title='Doceniam prestiż'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-301866799694705961</id><published>2011-06-30T16:27:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T16:28:59.702+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze o absolutorium</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Podobnie jak w ubiegłym roku radni nie chcieli ocenić wykonania budżetu miasta za 2010 rok. Uchwała w sprawie absolutorium nie została podjęta, choć pozytywną opinię w tej sprawie przedstawiła zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa jak i niezależny biegły rewident, który skontrolował księgowość na zlecenie Rady Miasta Krakowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć dyskusja na sesji absolutoryjnej była zażarta, żaden z mówców nie odniósł się merytorycznie do spraw związanych z wykonaniem budżetu.&lt;br /&gt;Podobnie postąpiła wcześniej Komisja Rewizyjna RMK, która co prawda zaopiniowała radnym udzielenie absolutorium z wykonania budżetu, jednak w swojej opinii, krytykując finanse miasta, wyraźnie nie kierowała się sprawozdaniem finansowym i przesłankami merytorycznymi. Pisząc uzasadnienie, radni w ogóle nie odnieśli się do spraw związanych z realizacją budżetu w ubiegłym roku. Górę wzięły emocje i polityczne interesy. Nawet Regionalna Izba Obrachunkowa zwróciła radnym z komisji rewizyjnej uwagę, że „podstawą do sformułowania wniosku” – jak czytamy w opinii RIO – „były inne przesłanki niż dotyczące przyjęcia opinii odnoszącej się do wykonania budżetu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak uchwały w sprawie absolutorium (chociaż jego uchwalenie jest obowiązkiem rady miasta) nie będzie niósł ze sobą żadnych konsekwencji, ani dla miasta, dla mnie, czy dla radnych. Uważam, że najważniejsze są niezależne opinie – RIO i biegłego rewidenta. A te potwierdzają, że budżet został prawidłowo wykonany. Reszta, jak udowodniają swoimi decyzjami radni, to czysta polityka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-301866799694705961?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/301866799694705961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/jeszcze-o-absolutorium.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/301866799694705961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/301866799694705961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/jeszcze-o-absolutorium.html' title='Jeszcze o absolutorium'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1533144903574410912</id><published>2011-06-30T16:22:00.001+02:00</published><updated>2011-06-30T16:25:10.107+02:00</updated><title type='text'>Wystaczy ustawa</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wszystko wskazuje na to, że udało się doprowadzić do kompromisu w sprawie ograniczania deficytu sektora finansów publicznych. Wczoraj w Warszawie strona samorządowa przedstawiła ministrowi finansów swoją propozycję, która została wstępnie przyjęta. Podkreślamy w niej, że sposób planowania i liczenia poziomu zobowiązań zawarty w ustawie o finansach publicznych jest wystarczający, by kontrolować deficyt samorządów. Gdyby minister finansów od początku podzielał to stanowisko, nie byłoby problemów z kontrowersyjnym grudniowym rozporządzeniem, które nas wszystkich kosztowało sporo nerwów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1533144903574410912?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1533144903574410912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/wystaczy-ustawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1533144903574410912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1533144903574410912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/wystaczy-ustawa.html' title='Wystaczy ustawa'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8284597027927431956</id><published>2011-06-17T15:49:00.004+02:00</published><updated>2011-06-17T15:58:26.220+02:00</updated><title type='text'>Wystarczy zapytać</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Ponieważ docierają do mnie oburzone głosy, jakoby mieszkaniec Bytomia reprezentował Kraków podczas posiedzenia Związku Miast Polskich, czuję się zobowiązany wyjaśnić Państwu sytuację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Jan Kazimierz Czubak nie reprezentował Krakowa, tylko mnie osobiście. Jest samorządowcem z krwi i kości. Przez lata pracował w samorządzie nie tylko w swoim mieście, ale i w rozmaitych ogólnopolskich strukturach samorządowych. Jest również sekretarzem Stowarzyszenia Rzeczpospolita Obywatelska, które to rekomendowało mnie na wiceprzewodniczącego Związku Miast Polskich. Poprosiłem go, by reprezentował mnie na jednym z posiedzeń, ale nie zabierał głosu w moim imieniu, a jedynie zrelacjonował mi potem przebieg spotkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego nie udałem się do Opola osobiście? Z prostego powodu. Tego dnia w Krakowie Komisja Rewizyjna Rady Miasta Krakowa debatowała nad sprawozdaniem finansowym z wykonania budżetu za 2010 rok. Uznałem więc, że moja obecność jest niezbędna, gdyby radni poprosili o dodatkowe wyjaśnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zamierzam, jak sugeruje radna Małgorzata Jantos, na każde spotkanie organizowane przez Związek Miast Polskich delegować urzędnika. Nie robi tak żadne miasto. Spotkań organizowanych w całej Polsce jest dużo, więc i koszty ponoszone przez urzędy byłyby zbyt wielkie. Pozwolę sobie też zwrócić uwagę, że interesy Krakowa akurat na tym konkretnym spotkaniu były reprezentowane aż nadto – pojechał tam zarówno Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, jak i Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa Małgorzata Jantos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na swoim blogu, Pani Radna jest tak oburzona, że nie chce komentować sytuacji. Ja pozwolę sobie ją skomentować: wolałbym, żeby w przyszłości, gdy nie będzie rozumiała czegoś, co dotyczy mojej osoby, poprosiła mnie o wyjaśnienia, których jej zawsze chętnie udzielę, zamiast rozsyłać donosy do krakowskich redakcji. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8284597027927431956?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8284597027927431956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/wystarczy-zapytac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8284597027927431956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8284597027927431956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/wystarczy-zapytac.html' title='Wystarczy zapytać'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3660637133983558341</id><published>2011-06-08T13:36:00.001+02:00</published><updated>2011-06-08T13:39:31.787+02:00</updated><title type='text'>A sprostowanie czeka...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;30 maja w Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z radnym Grzegorzem Stawowym, przewodniczącym Klubu Platforma Obywatelska. Nie chcę dyskutować z uproszczeniami i sądami wygłaszanymi przez radnego. Nie mogę jednak milczeć, gdy czytam nieprawdę. Radny twierdzi, jakoby podczas dziewięciu lat mojej prezydentury miasto nie zbudowało ani jednego przedszkola. Tymczasem tylko w latach 2007 – 2010 oddano kilkadziesiąt oddziałów przedszkolnych (m.in. 4 oddziały przy ul. Zachodniej, 2 oddziały przy ul. Przyzby, nowe przedszkole przy ul. Skośnej, czy wreszcie przedszkole przy ul. Mirtowej). Pełna lista wszystkich inwestycji przedszkolnych jest długa. Nietrudno do niej dotrzeć. Wystarczy zapytać.&lt;br /&gt;Dziwi mnie także, że Gazecie Wyborczej nie zależy na wiarygodności. Mimo wysłanego sprostowania, do dziś się ono nie ukazało. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3660637133983558341?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3660637133983558341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/sprostowanie-czeka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3660637133983558341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3660637133983558341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/06/sprostowanie-czeka.html' title='A sprostowanie czeka...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-9190605955393421029</id><published>2011-04-08T12:52:00.003+02:00</published><updated>2011-04-08T15:22:15.047+02:00</updated><title type='text'>Hobbistyczne rozważania</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Dziś Dziennik Polski podsumowuje moje zarobki w Urzędzie Miasta Krakowa i na uczelniach. Nie ma w tym nic niestosownego – wszystkie dane są jawne, spisane z mojego oświadczenia majątkowego. Nigdy nie robiłem tajemnicy z tego, że oprócz sprawowania funkcji Prezydenta Miasta Krakowa, nadal jestem wykładowcą na dwóch krakowskich uczelniach. Wzruszyła mnie jednak troska o miasto, wyrażona przez przewodniczącego klubu Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta Krakowa – Grzegorza Stawowego, który podzielił się z dziennikarką opinią, że rządzę miastem jedynie hobbistycznie, a głównie zajmuję się wykładaniem. Uprzejmie informuję więc, że wykłady z moimi studentami prowadzę raz w tygodniu i nie kolidują one w żaden sposób z obowiązkami prezydenta miasta. Chętnie pokażę Panu Radnemu jak wygląda kalendarz Prezydenta Miasta Krakowa zapełniony spotkaniami odbywającymi się od rana do nocy. Rzadko też mogę sobie pozwolić na wolny weekend. Z kolei ja chcę zapytać Pana Radnego, które obowiązki on wykonuje hobbistycznie: szefa największego klubu w radzie miasta, który przygotowuje projekty uchwał, bywa na wielu komisjach i powinien mieć ciągły kontakt z radnymi i mieszkańcami, czy dyrektora krakowskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-9190605955393421029?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/9190605955393421029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/04/hobbistyczne-rozwazania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/9190605955393421029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/9190605955393421029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/04/hobbistyczne-rozwazania.html' title='Hobbistyczne rozważania'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-452817945909300488</id><published>2011-04-08T10:10:00.002+02:00</published><updated>2011-04-08T10:13:56.347+02:00</updated><title type='text'>Porwać "Damy" nie sposób...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;„Dama” sprawia wszystkim kłopoty, stwierdził red. Marek Bartosik w poniedziałkowym wydaniu Gazety Krakowskiej. Również i ja znalazłem się wśród „wszystkich”. Zarzuca mi, iż „trzymając się prawniczej poprawności &lt;em&gt;(prezydent)&lt;/em&gt; wychodzi z założenia, że „Dama i reszta staroci to nie jest jego sprawa, ale Fundacji i ministerstwa”, a jedynym realnym działaniem prezydenta jest zaproszenie wszystkich stron konfliktu do rozmów w magistracie. Pozwolę sobie skomentować to stwierdzenie, ponieważ gazeta nie dała mi takiej szansy na swoich łamach. Dobrze by było, żeby autor, który sugeruje, iż prezydent miasta powinien bardziej zaangażować się w rozwiązanie konfliktu wokół obrazu napisał także, jak jego zdaniem takie zaangażowanie powinno wyglądać. Zakładamy oczywiście, że działania te będą zgodne z prawem, przyjętymi zasadami i nie naruszą niczyjego prawa własności. Czy nam się to podoba, czy nie, jedno z najsłynniejszych dzieł w polskich zbiorach muzealnych nie jest własnością Skarbu Państwa, ani własnością miasta Krakowa. Losy obrazu zależą przede wszystkim od właścicieli – Fundacji XX Czartoryskich, a także od Ministerstwa Kultury. Wielokrotnie udowadniałem, że jako gospodarz miasta nie uciekam od odpowiedzialności za Kraków nawet w tych dziedzinach, w których prawo nie daje mi wystarczających kompetencji do skutecznego działania. Stąd dofinansowanie wyposażenia policji, czy przejęcie naprawy uszkodzonego wału, choć bezpieczeństwo krakowianom powinna zapewnić administracja państwowa, a nie samorządowa. Stąd też finansowanie przez miasto badań profilaktycznych, choć teoretycznie powinny wystarczyć pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Podobne przykłady można by mnożyć. Podobnie jest z „Damą”. Ani wcześniejsze moje wielokrotne rozmowy ze wszystkimi zaangażowanymi stronami, ani mediacje w magistracie nie mogły służyć temu, żebym wymusił na uczestnikach szybki powrót obrazu do Krakowa, czego - jak się wydaje - oczekiwał autor felietonu i czego w głębi serca wszyscy byśmy sobie życzyli. Moje zaangażowanie ma podkreślić, że rozwiązanie konfliktu jest nie tylko w interesie Fundacji, Muzeum Narodowego i Ministerstwa Kultury, ale i naszego miasta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-452817945909300488?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/452817945909300488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/04/porwac-damy-nie-sposob.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/452817945909300488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/452817945909300488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/04/porwac-damy-nie-sposob.html' title='Porwać &quot;Damy&quot; nie sposób...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-309758646551218638</id><published>2011-03-23T12:49:00.001+01:00</published><updated>2011-03-23T12:50:50.463+01:00</updated><title type='text'>O prezentach i pomaganiu</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;„Chcemy, aby dzieci mieli młodzi ludzie, nie możemy ograniczać tak ważnej pomocy” – taką wypowiedź jednego z radnych przeczytałem w dzisiejszej gazecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Krakowie przyszedł czas na zastanowienie się, czy gminne becikowe, wypłacane wszystkim bez wyjątku spełniło swoje zadanie – zachęciło młodych ludzi do posiadania dzieci. Przed nami na to pytanie odpowiadały już inne duże miasta: Warszawa Wrocław i Gdańsk. We wszystkich tych miastach padła odpowiedź negatywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednorazowe 1000 zł od gminy i 1000 zł od państwa nie rozwiąże niestety problemu osób, które zdają sobie sprawę, że na utrzymanie i wychowanie dziecka nie będzie ich stać. Dlatego właśnie becikowe nie spowodowało lawinowego wzrostu liczby urodzeń. Z kolei dla osób zamożnych, 1000 zł jest miłym prezentem bez większego znaczenia, bez którego i tak by sobie poradzili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy lubimy prezenty, wolimy je nawet dawać niż brać, ale trzeba zadać sobie pytanie, czy w tym wypadku nas wszystkich – krakowian na to stać? Czy nie mamy pilniejszych wydatków? Czy te pieniądze nie mogą być wydane na pomoc bardziej potrzebną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawiona radnym propozycja zmian w przyznawaniu becikowego wprowadza ustawowe kryterium dochodowe, więc nie krzywdzi najuboższych, dla których 1000 zł z budżetu miasta w momencie urodzenia się dziecka jest bardzo poważanym wsparciem finansowym i pozwala za zaspokojenie pierwszych, pilnych potrzeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytają Państwo co w zamian? Chciałbym, żebyśmy w budżecie miasta mogli większe kwoty przeznaczać na tworzenie rodzin zastępczych i ten sposób pomagali najmłodszym, którymi z różnych powodów nie mogą opiekować się biologiczni rodzice. W takich rodzinach z pewnością znajdą więcej miłości niż w domach dziecka. Chciałbym, by miasto mogło też jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć na dofinansowanie opieki nad dziećmi do 3 lat, ponieważ ustawa żłobkowa w dużej mierze to zadanie przerzuci na samorządy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wiele sposobów by pomagać i dzieciom, i rodzicom. Bezmyślne rozdawanie pieniędzy wszystkim po równo wydaje się jednak najgorszym z nich. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-309758646551218638?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/309758646551218638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/o-prezentach-i-pomaganiu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/309758646551218638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/309758646551218638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/o-prezentach-i-pomaganiu.html' title='O prezentach i pomaganiu'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5576930434519591154</id><published>2011-03-23T12:40:00.002+01:00</published><updated>2011-03-23T12:43:12.355+01:00</updated><title type='text'>Kto rzuci kamieniem?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Od kilku tygodni przy okazji jakichkolwiek rozmów o sytuacji finansowej budżetu miasta, pada argument kwoty nagród (czyli inaczej premii), jakie w ubiegłym roku otrzymali magistraccy urzędnicy. Kwoty „skandalicznie wysokiej” - 9 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwolę sobie na początek nie polemizować, tylko odwołać się do prostej matematyki. 8 mln 900 tys. zł złotych brutto podzielone na 2300 zatrudnionych osób, podzielone przez 12 miesięcy w roku daje „skandalicznie wysoką” kwotę 322 zł brutto. Minus podatek, który zabiera 1/3 kwoty, i mamy 200 zł netto z groszami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego proszę wziąć pod uwagę, że od kilku lat zarobki w urzędzie realnie nie wzrosły, a podwyżki uwzględniały jedynie stopień inflacji. I pewnie, w świetle legend o bajońskich zarobkach i luksusowym życiu urzędników, wielu z Państwa zdziwi informacja, że spora część krakowskich urzędników ( nie tylko w magistracie, ale i innych urzędach) nie zarabia nawet 2 tysięcy złotych na rękę, a pensja powyżej dwóch tysięcy uważana jest za bardzo dobrą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Premia w każdej firmie ma nagradzać pracownika za zaangażowanie i motywować do coraz lepszej pracy. Tak samo jest w magistracie. Nie boję się głosów tych, którzy posługują się stereotypami i z założenia urzędników nie lubią i nie szanują. Dlatego nie zamierzam zrezygnować z tej formy docenienia dobrych pracowników i okazania szacunku dla ich pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt: tak się składa, że ci radni, którzy najchętniej w gazetach wypowiadają się na temat szukania oszczędności w kieszeniach zarabiających niewiele urzędników, sami są przedsiębiorcami lub piastują stanowiska kierownicze w rozmaitych instytucjach. Trudno więc się dziwić, że z perspektywy ich zarobków dodatkowe 200 zł do pensji nie ma żadnego znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie chce zostać finansowo doceniony za swoją solidną pracę przez pracodawcę. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5576930434519591154?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5576930434519591154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/kto-rzuci-kamieniem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5576930434519591154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5576930434519591154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/kto-rzuci-kamieniem.html' title='Kto rzuci kamieniem?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4610294524274800747</id><published>2011-03-15T09:59:00.001+01:00</published><updated>2011-03-15T10:02:57.577+01:00</updated><title type='text'>Ile kosztuje komunikacja?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Czy ktoś z Państwa kiedyś policzył ile mamy w Krakowie rodzajów biletów komunikacji miejskiej? Proszę nie liczyć, podpowiem: 91. Nic dziwnego, że mało kto potrafi wybrać te, które są najkorzystniejsze dla jego portfela. Dlatego najwyższy czas uporządkować taryfę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZIKIT przedstawił radnym do konsultacji propozycję nowej taryfy biletowej komunikacji miejskiej. Co mogłoby się zmienić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim mielibyśmy w Krakowie tylko 21 rodzajów biletów, dzięki czemu łatwiej byłoby znaleźć odpowiedni bilet dla swoich potrzeb. ZIKIT zaproponował także rezygnację z dwóch różnych ulg: ustawowej i gminnej na rzecz jednej – 50-procentowej. To z kolei ułatwiłoby sprawę osobom z ulg korzystającym, bo zniknęłyby dwa różne bilety ulgowe, a nie każdy wie, który powinien kupić. Zniknąłby też bilet jednorazowy, zastąpiony przez bilety czasowe. Dzięki temu pasażerom, którzy muszą się przesiąść wystarczyłby jeden bilet i nie musieliby kupować kolejnych. Wprowadzony zostałby też bilet ostatniej szansy – droższy, bo kosztujący aż 4 zł i dostępny w pojazdach. ( tak jest np. w Katowicach). Dlaczego tak drogo? Żeby zniechęcić pasażerów do kupowania biletów u kierowców, bo to powoduje opóźnienia. Zapyta ktoś czy nie lepiej zlikwidować sprzedaż. Moim zdaniem nie. Zdarzają się przecież sytuacje nadzwyczajne, więc trudno byłoby odebrać szansę na zakup biletu osobie, która z różnych przyczyn nie mogła go wcześniej kupić, a nie chce jechać na gapę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i sprawa, która wzbudza największe emocje. Zmiany cen biletów. Wzrosłyby one od kilku do kilkunastu procent. Na przykład: teraz za bilet 15-minutowy płacimy 1,80 zł, po wprowadzeniu zaproponowanej taryfy – 2 zł. W sumie dla osoby, która sporadycznie korzysta z komunikacji miejskiej podwyżka praktycznie byłaby niezauważalna. To koszt najwyżej kilku złotych miesięcznie. Z kolei osoby, które jeżdżą często i korzystają z biletów okresowych zapłaciłyby dwa – cztery złote więcej. Bilet imienny na wszystkie linie, który teraz miesięcznie kosztuje 94 zł kosztowałby 96 zł. Trudno więc mówić o olbrzymich podwyżkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zmiany cen są konieczne? Cudów nie ma. Właściwie odpowiedź na to pytanie zna każdy kierowca, który od czasu do czasu musi pojechać na stację benzynową i z przerażeniem patrzy na cenę litra paliwa. A ja dodam tylko, że rada miasta ostatnią podwyżkę cen biletów uchwaliła w 2004 roku. Od tego czasu cena oleju napędowego wzrosła o 65 proc., a cena energii trakcyjnej o 56 proc. Bilety nie drgnęły. Za to przed wyborami radni uchwalili miesięczny bilet ulgowy roczny dla emerytów i rencistów. Budżet miasta kosztowało to 21 mln zł. Wtedy rada nie przejmowała się kosztami. Radni tej kadencji twierdzą, że z problemów finansowych nie zdawali sobie sprawy. Najwyraźniej, skoro klub Platformy Obywatelskiej przy pracach nad tegorocznym budżetem przegłosował poprawkę odbierającą 700 tys. zł na komunikację właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz radni twierdzą, że oszczędności należy szukać inaczej i proponują oddanie części linii prywatnym przewoźnikom, którzy są tańsi niż MPK. Pomijam kwestię umów, którymi jesteśmy związani, ale musze przypomnieć choćby sprawę przewoźnika, który wygrał przetarg na usługę i z którym umowę potem trzeba było zrywać, bo ostatecznie nie udało mu się spełnić warunków postawionych przez miasto. Finał był taki, że dodatkowe autobusy na miasto nie wyjechały ze szkodą dla pasażerów. Możemy oczywiście dopuścić do realizowania usługi przewozowej przez małe firmy przewozowe z kilkoma pojazdami, które z pewnością będę tańsze niż MPK, ale czy zapewnią one bezpieczeństwo i komfort pasażerom? Śmiem wątpić. Nie raz już każdy z nas na własnej skórze przekonał się, że co tanie to w ostatecznym rozliczeniu drogie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed nami debata podczas obrad Rady Miasta Krakowa, podczas której - obawiam się - padnie wiele populistycznych haseł. Uspokajają mnie racjonalne opinie krakowian, którzy wypowiadali się podczas audycji radiowej. Może je wszystkie streścić w ten sposób: nikt nie lubi podwyżek i wolałby ich uniknąć, ale skoro drożeje żywość, paliwo, energia, rozmaite opłaty to trudno się spodziewać, że autobusy i tramwaje będą jeździły za półdarmo. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4610294524274800747?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4610294524274800747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/ile-kosztuje-komunikacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4610294524274800747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4610294524274800747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/ile-kosztuje-komunikacja.html' title='Ile kosztuje komunikacja?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3441658375920703011</id><published>2011-03-10T15:50:00.000+01:00</published><updated>2011-03-10T15:52:11.677+01:00</updated><title type='text'>Nie osiąść na laurach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wcale nie tak dawno temu, jeden ze znajomych dziennikarzy, który raczej krytycznie opisuje Kraków w swoich artykułach, wyjechał na kilka miesięcy popracować do Warszawy. Nie zgadną Państwo co powiedział mi po powrocie. Że już nigdy nie napisze złego słowa na krakowską komunikację miejską!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Wielu dziennikarzom poleciłbym wyjazd poza Kraków, bo z oddali obraz jest jakby bardziej obiektywny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To naturalne, że jeżdżąc po Krakowie komunikacją miejską (przyznaję, że z autobusów korzystam rzadko, ale podróżuję tramwajami) widzimy wiele rzeczy, które należałoby ulepszyć. Denerwuje nas ścisk w godzinie szczytu; opóźnienie, gdy akurat musimy gdzieś pilnie dotrzeć, a mnie samego najczęściej to, że mój tramwaj jeździ za rzadko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym jednak, żeby obraz komunikacji w krakowskich mediach był bardziej rzetelny. Proszę zauważyć, że dziennikarze o komunikacji piszą albo po interwencji niezadowolonego czytelnika, albo w ogóle. Przytoczę choćby tytuły z ostatnich dni: „Komunikacyjne morderstwo Płaszowa? Właśnie tak!”, „MPK lekceważy pasażerów”, „Krakowski szybki tramwaj nie jest... szybki” ( tutaj dodam, że na informację iż tramwaj z jednego końca Krakowa na drugi przejeżdża w niecałe 40 min. z pewnością zwrócą uwagę kierowcy, chociaż niekoniecznie ocenią ją tak negatywnie jak dziennikarz, bo wiedzą ile czasu zajmuje taka podróż samochodem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to bez echa praktycznie w mediach przeszły ostatnie badania, wykonane przez instytut badawczy Millward Brown SMG/KRC na zlecenie firmy Deloitte. Raport jest tym cenniejszy, że komunikację w siedmiu największych polskich miasta oceniali sami pasażerowie. Okazało się, że najwyżej swoją komunikację oceniają właśnie krakowianie, a nasza komunikacja okazała się lepsza od poznańskiej, gdańskiej, warszawskiej, wrocławskiej, katowickiej i łódzkiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co oceniali pasażerowie, że Kraków zasłużył na najwyższą notę? Czystość, stan techniczny pojazdów, punktualność, kulturę kierowców, położenie przystanków, łatwość przesiadki między różnymi środkami komunikacji miejskiej, trasy linii, ceny biletów i kart miejskich oraz dostępność miejsc siedzących i tłok. W każdej z tych kategorii komunikacja miejska w Krakowie uzyskała najwyższą spośród pozostałych polskich miast ocenę, chociaż przyznaję, że najsłabiej pasażerowie ocenili dostępność miejsc siedzących. Krakowianie wysoko ocenili także wprowadzenie w mieście bus pasów. Ponad połowa uważa, że poprawiły one przede wszystkim punktualność komunikacji. A ja przypomnę, że krakowskie bus pasy kopiują inne duże miasta w Polsce, wprowadzając u siebie to samo rozwiązanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raport pokazuje też, że efekty przynoszą działania miasta mające zachęcać krakowian do pozostawiania samochodów pod domami i korzystania z komunikacji miejskiej. Okazuje się, że zrobiło to już 67 proc. mieszkańców. Z badań wynika także to, że z komunikacji chętnie korzystałoby więcej osób, ale rezygnują z niej najczęściej z jednego powodu: ze względu na dowożenie małego dziecka do przedszkola lub szkoły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę już rozwodzić się nad wynikami starszych badań: najnowocześniejszy tabor w Polsce, krakowska komunikacja na 9. miejscu na świecie wg Forbsa, wg Najwyższej Izby Kontroli – miasto w Polsce, gdzie mieszkańcy najchętniej korzystają z komunikacji zbiorowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy zapraszałem ostatnio w mediach mieszkańców do wzięcia udziału w ankietach przygotowanych przez ZIKiT, dotyczących przygotowywanej nowej siatki połączeń, najczęściej musiałem zacząć od odpowiedzi na zadawane nieco złośliwie przez dziennikarzy pytanie: „Skoro chwalicie się najlepszą komunikacją w Polsce to po co zmiany i konsultacje mieszkańcami?” Otóż proszę Państwa ostatni raz tak duże zmiany wprowadzano 11 lat temu. Nasze miasto się rozwija, powstają nowe linie tramwajowe, przybywa osiedli, których mieszkańcy chcą wygodnie dojechać do centrum miasta. Nawet najlepszą komunikację trzeba dostosowywać do potrzeb mieszkańców. Największy grzech to osiąść na laurach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3441658375920703011?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3441658375920703011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/nie-osiasc-na-laurach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3441658375920703011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3441658375920703011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/03/nie-osiasc-na-laurach.html' title='Nie osiąść na laurach'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7536471294190584930</id><published>2011-02-24T14:32:00.001+01:00</published><updated>2011-02-24T14:34:25.039+01:00</updated><title type='text'>Nacisk na miasto?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Premier Donald Tusk i minister Aleksander Grad przyjdą na pomoc inwestorowi gnębionemu przez miasto wysokimi karami i opieszałością w wydaniu decyzji – taką informacją żyje od kilku dni Kraków. Na pierwsze strony gazet wróciła tym samym historia niedokończonego wieżowca NOT-u przy ul. Lubomirskiego, zwanego przez wszystkich Szkieletorem. Ponieważ oskarżenia inwestora padają przede wszystkim pod adresem miasta, nie mogę nie zabrać głosu w tej sprawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uporządkujmy najpierw wiedzę: inwestor posiada w tej chwili prawomocną „wuzetkę”. Na jej podstawie mógłby kontynuować inwestycję. Dlaczego tego nie robi? Dlatego, że przewiduje ona dokończenie budynku w obecnym kształcie. Druga „wuzetka”, która zakłada podwyższenie budynku do 102,5 metra (pozytywnie zaopiniowana przez Miejską Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków) została przez miasto wydana, ale potem zaskarżona przez Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody. Sprawa toczy się właśnie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśnijmy jeszcze sprawy kar wymierzonych przez miasto inwestorowi za niedotrzymania terminów zagospodarowania nieruchomości. Zgodnie z art. 63 ustawy o gospodarce nieruchomościami, w przypadku niedotrzymania przez użytkownika wieczystego terminu zagospodarowania nieruchomości, mogą być ustalone dodatkowe opłaty roczne obciążające użytkownika wieczystego. Ich celem jest zmobilizowanie użytkownika do zabudowania gruntu. Inwestor ma jednak prawo odwołać się od decyzji ustalającej dodatkową opłatę. Tak się stało i w tym przypadku. Obecnie prowadzone jest postępowanie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Jeżeli w postępowaniu administracyjnym rozstrzygnięcie będzie korzystne dla inwestora, nie zapłaci on dodatkowej opłaty. Decyzji w tej sprawie nie będzie zatem podejmował ani premier, ani minister, ale Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Takie procedury obowiązują w całym cywilizowanym świecie. Tyle suche fakty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwolę sobie jednak na kilka zdań komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim, mimo deklaracji, które ciągle słyszę w mediach, nie znajduję w działaniach inwestora deklarowanego pośpiechu, by ruszyć z budową. Zaskarżenie „wuzetki” przez Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, nie wyklucza przecież wypełnienia rozmaitych działań, które potem przyspieszą wydanie pozwolenia na budowę – wykonania projektu budowlanego, uzyskania decyzji środowiskowej, itd... Dlaczego inwestor tego nie robi? Nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga sprawa to składanie przez inwestora do gminy wielu częściowych wniosków o wydanie WZiZT. Takich postępowań toczy się kilka. Inwestor musi liczyć się z faktem, że każdy wniosek musi przejść całą procedurę, której nie da się w żaden sposób przyspieszyć, a w jej procedowaniu będą uczestniczyć (i będą składać swoje uwagi) wszystkie zainteresowane strony – sąsiedzi, organizacje pozarządowe, Wojewódzki Konserwator Zabytków itd... Nikt nie ma prawa pozbawić ich możliwości uczestniczenia w tym procesie. Nikt nie ma też prawa zabronić im odwoływania się od wydanej przez miasto decyzji. Byłbym ostatnią osobą, (zważywszy na doświadczenia z Komisją Majątkową), która naruszyłaby prawo kogokolwiek do zaskarżania rozstrzygnięcia, które odbiera jako krzywdzące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim zapytają Państwo, czy miasto może jakoś pomóc inwestorowi, proszę na chwilę zapomnieć, że chodzi o Szkieletora i wyobrazić sobie jakąkolwiek inną inwestycję. Najlepiej budowę w pobliżu Państwa domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zareagowali by Państwo na fakt, że miasto wydaje „wuzetki” nie licząc się kompletnie z opiniami specjalistów z zakresu ochrony przyrody, bez opinii konserwatora zabytków, nie zawiadamia o postępowaniu sąsiadów? Wszystko tłumacząc tym, że przecież inwestorowi się spieszy, nie chce ponosić nieprzewidzianych kosztów, a budowa jest ważna i prestiżowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak komentowaliby Państwo fakt, że choć inwestor kupując nieruchomość zdawał sobie sprawę z wyznaczonych terminów i potem został zgodnie z prawem obciążony przez miasto dodatkowymi opłatami, nagle zostaje wspaniałomyślnie przez urzędników zwolniony z opłaty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech zgadnę! Państwa reakcja byłaby jednoznaczna i zgodna z prawdą – urząd łamie prawo! A komentarz może i jeszcze ostrzejszy: Ciekawe, kto za to wziął łapówkę?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym, by przy rondzie Mogilskim jak najszybciej stanął nowoczesny, pięknie zaprojektowany wieżowiec, który stanie się powodem do dumy dla krakowian. Tak samo jak wielu z Państwa zgadzam się z opinią, że straszący od lat w centrum miasta szkielet chluby Krakowowi nie przynosi. Proszę jednak nie wymagać od urzędu, by w imię ułatwień dla inwestorów łamał prawo. Wszystkie sprawy, które prowadzi Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa, muszą być prowadzone zgodnie z wymogami procedury administracyjnej i z poszanowaniem zasady rzetelności. Skargę skierowana do przedstawicieli rządu RP na utrudnianie inwestorowi zakończenia budowy traktuję jako próbę wywarcia nacisku na miasto, a być może także na SKO, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i instancje odwoławcze. Skargi i mnożenie wniosków o kolejne postępowania administracyjne nie przyspieszą rozpoczęcia inwestycji, ani nie ułatwią wypracowania kompromisu z konserwatorem, organizacjami pozarządowymi i sąsiadami. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7536471294190584930?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7536471294190584930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/02/nacisk-na-miasto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7536471294190584930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7536471294190584930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2011/02/nacisk-na-miasto.html' title='Nacisk na miasto?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6415409763265056013</id><published>2010-12-03T09:08:00.003+01:00</published><updated>2010-12-03T09:10:33.066+01:00</updated><title type='text'>Przede wszystkim Kraków</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Na stronie jednego z portali społecznościowych, znalazłem takie oto skierowane do mnie pytanie: „Kiedy Kraków stanie się jednym wielkim muzeum?” Choć pytanie jest ewidentnie złośliwe, a w podtekście wyczytać można zarzut, że inwestujemy w kulturę, a w drogach ciągle są dziury, chętnie na nie odpowiem .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego, że w tym roku do Krakowa zjechało ponad 8 mln gości, o 850 tysięcy więcej niż w ubiegłym. Zostawili w Krakowie 3,5 mld złotych. Przyjechali tutaj by zwiedzić nasze muzea, odpocząć i skorzystać z oferty kulturalnej. Sprawdza się więc podgląd przedstawicieli branży turystycznej, że każda złotówka włożona w przyciągniecie turysty zwróci się kilkakrotnie. Kto nadal uważa, że nie warto, niech powie to wszystkim tym, którzy bezpośrednio, albo pośrednio żyją w Krakowie z turystyki. I w uzupełnieniu powiem, że w miniony weekend, po raz szósty w Krakowie zorganizowaliśmy Dzień Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich. W to przedsięwzięcie zaangażowało się ponad 20 placówek. Nie zgadną Państwo, ile osób skorzystało z oferty krakowskich muzeów w ciągu jednego dnia – 26 tysięcy!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O naszym mieście nie wolno bowiem myśleć w kategoriach małej miejscowości, która nie musi mieć żadnych innych ambicji poza zaspokojeniem podstawowych potrzeb swoich mieszkańców. Takie miasto jak Kraków, z renomą w świecie, z całym swoim dziedzictwem historycznym i kulturowym musi rozwijać się w sposób zrównoważony. Musimy też za ten rozwój brać odpowiedzialność. Dlatego w moim programie wyborczym znalazłem miejsce dla wszystkich dziedzin życia - tych podstawowych, ważnych dla nas wszystkich jak: edukacja, bezpieczeństwo, opieka medyczna, inwestycje w infrastrukturę miasta, czy sport, ale i dla tych uważanych czasem za „luksusowe”: turystyki czy kultury. Odpowiedzialność za miasto i zwykła przyzwoitość nie pozwala mi obiecać Państwu sprowadzania do Krakowa inwestorów budujących zakłady przemysłowe, bo na takie inwestycje miejsce jest właśnie poza Krakowem, tam, gdzie tiry nie muszą się przeciskać obok osiedli domów jednorodzinnych. Nie będę obiecywał przeprowadzenia torów kolei aglomeracyjnej między Dworcem Głównym a Płaszowem, bo na takie rozwiązanie nie pozwala zabytkowa architektura centrum miasta. Wiele kamienic musiałoby zostać wyburzonych. Nie kwestionuję, że pozyskiwanie nowych miejsc pracy i usprawnianie komunikacji to priorytety. Jednak nie wszystko co dobre dla małej gminy jest dobre dla Krakowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opinia dobrego samorządowca nie wystarczy, by sprawować władzę w dowolnym mieście. Trzeba przede wszystkim znać jego specyfikę. A jak ważne jest to w przypadku Krakowa, nie muszę chyba tłumaczyć. Dlatego kończąca się właśnie kampania samorządowa nie napawa mnie optymizmem. Już dawno nasze miasto nie wzbudziło takiego zainteresowanie polityków z Warszawy. Już dawno nie odwiedziło nas tylu członków rządu. Nie chciałbym, żebyśmy wszyscy boleśnie przekonali się, jak szybko zainteresowanie zmieni się w obojętność, gdy tylko Kraków zostanie odfajkowany na mapie strefy wpływów jednej partii politycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufam, że to Państwo wiedzą najlepiej, jakiego Krakowa chcemy w przyszłości. Wiem, że nikt inny – tylko krakowianie najlepiej znają potrzeby i problemy swojego miasta. Polityka niech zostanie w stolicy. Tutaj ważny jest przede wszystkim Kraków. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6415409763265056013?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6415409763265056013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/12/przede-wszystkim-krakow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6415409763265056013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6415409763265056013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/12/przede-wszystkim-krakow.html' title='Przede wszystkim Kraków'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3067913719886853209</id><published>2010-12-03T09:08:00.001+01:00</published><updated>2010-12-03T09:08:47.417+01:00</updated><title type='text'>Pytania o Nową Hutę</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W ubiegłą niedzielę, 28 listopada 2010 r. o godz. 12.00 w Teatrze Ludowym, na os. Teatralnym miałem przyjemność spotkać się z mieszkańcami Nowej Huty podczas jednego z cyklicznych spotkań odbywających się w ramach „Salonu Enha +”. Pomimo tego, że czas przewidziany na spotkanie przedłużono o pół godziny, nie udało się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Na stronie &lt;a href="http://www.majchrowski.pl/"&gt;www.majchrowski.pl&lt;/a&gt;, w zakładce „Aktualności” można znaleźć odpowiedzi na pytania przekazane mi na kartkach po spotkaniu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3067913719886853209?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3067913719886853209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/12/pytania-o-nowa-hute.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3067913719886853209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3067913719886853209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/12/pytania-o-nowa-hute.html' title='Pytania o Nową Hutę'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-751624354764434818</id><published>2010-11-26T08:31:00.001+01:00</published><updated>2010-11-26T08:33:48.134+01:00</updated><title type='text'>Jednowładztwo?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Już wszystko jasne! Wiemy, kto przez najbliższe cztery lata będzie podejmował najważniejsze dla miasta decyzje, siedząc w fotelach na Sali Obrad Rady Miasta Krakowa. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Ster rządów w radzie będą dzierżyć radni Platformy Obywatelskiej. Chcę wierzyć, że zdecydowana większość z nich, będzie się potrafiła wznieść ponad partyjne kłótnie i pracować dla dobra Krakowa, bo bycie radnym to wielka odpowiedzialność. Chcę w to wierzyć, ale dotychczasowe obserwacje nie napawają mnie optymizmem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łatwiej bowiem napisać, że z dala od polityki buduje się mosty, drogi i boiska, niż w praktyce to wykonać. Wbrew zapowiedziom, przed samymi wyborami byliśmy świadkami tego, że pokusa upartyjnienia samorządu zwyciężyła. Do Krakowa nagle zaczęły zjeżdżać pielgrzymki z Warszawy, by wyrazić swoje poparcie dla partyjnego kandydata na urząd Prezydenta Miasta Krakowa. Przyjechał sam premier Donald Tusk, by stawiać innym gminom za wzór zarządzanie Niepołomicami i – jak rozumiem - przekonać nas, że Kraków pod rządami wybranego przez Platformę Obywatelską kandydata niechybnie stanie się drugimi Niepołomicami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwólcie Państwo, że przed drugą turą wyborów Prezydenta Miasta Krakowa zabawię się w proroka. Za kilka dni (a może nawet już w tej chwili, ponieważ piszę ten felieton kilka dni przed jego publikacją), na krakowskich ulicach pojawią się billboardy i plakaty mojego kontrkandydata w ilościach, o których się Państwu nie śniło. Zastawiają się Państwo dlaczego ryzykuję taką zapowiedź? To bardzo proste. Wbrew pozorom nie mamy ze Stanisławem Kracikiem równych szans. On przygotowuje kampanię za pieniądze Platformy Obywatelskiej, czyli za kwotę praktycznie nieograniczoną. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie jest to kampania wyborcza, ale wręcz kampania społeczna, bo finansujemy ją wszyscy. Proszę pamiętać, napotykając rozwieszone w całym mieście plakaty, że wydrukowano je za Państwa pieniądze. Ja, moją kampanię robię wyłącznie za własne oszczędności oraz dzięki wpłatom osób, które uważają, że dobrze sprawuję swój urząd i warto pozwolić ma na dokończenie rozpoczętych przeze mnie przedsięwzięć.&lt;br /&gt;I dotykamy właśnie sedna problemu. Popatrzcie Państwo na niego z tej strony – miliony złotych na kampanię płyną z Warszawy, poparcie władz centralnych płynie z Warszawy, wsparcie dla możliwych koalicji partyjnych płynie z Warszawy. Skąd Państwa zdaniem będą płynąć wytyczne do kierowania miastem? Obawiam się, że również z Warszawy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radni partyjni po wielokroć do tej pory udowodnili, że nie potrafią zostawić za drzwiami Sali Obrad swoich poglądów politycznych. W głosowaniach kierują się zwykle poleceniami przełożonych z partyjnej centrali. Tam, podczas posiedzeń partyjnych gremiów, zapadają często decyzje, które radni zobowiązani są realizować. Dopóki radny nie będzie postępował zgodnie z własnym sumieniem i interesem miasta, nie będzie nigdy prawdziwej samorządności. Przykłady? Bardzo proszę. Pod koniec ubiegłego roku radni PO podjęli próbę odrzucenia budżetu miasta, bez żadnych poważniejszych argumentów, a tylko po to, by tylko zrobić na złość prezydentowi. Nawet prasa zauważyła, że utrudniając życie urzędującemu prezydentowi, Platforma chce ułatwić start swojemu kandydatowi. Nikt nie martwił się, jakie konsekwencje grożą miastu, gdyby budżet nie został uchwalony. Zagłosowali wbrew interesom miasta, bo tak kazali im postąpić partyjni sekretarze. A takich przykładów mógłbym podać bardzo dużo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że czasy jedynej partii, która skupiać będzie w swoich rękach całą władzę (rząd, województwo, miasto), mamy już za sobą. Bo dla samorządności nie jest to dobry prognostyk. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-751624354764434818?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/751624354764434818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/jednowadztwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/751624354764434818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/751624354764434818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/jednowadztwo.html' title='Jednowładztwo?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5585462216082314496</id><published>2010-11-19T19:42:00.000+01:00</published><updated>2010-11-19T19:43:16.832+01:00</updated><title type='text'>Kraków 2014 roku – historia alternatywna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Szanowni Państwo, muszę przyznać, że pisanie cotygodniowych felietonów stanowiło wspaniałą przygodę. Dziękuję Gazecie Krakowskiej (z którą przecież nie zawsze się zgadzam), za możliwość ich prezentowania. Pozwolę sobie na koniec napisać felieton science-fiction. Proszę zatem potraktować go z przymrużeniem oka…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Więc wygrał! Najlepszy, świeży kandydat o wybielonych zębach i czystych rękach! To nic, że pojęcia o zarządzaniu milionową metropolią z 3,5-miliardowym budżetem nie miał pojęcia. Od razu energicznie zabrał się do pracy. Zaczął od spłacania długów wyborczych wobec ugrupowania politycznego, które go wystawiło w wyborach. Ależ było pracy! Tyle osób trzeba było zwalniać – przecież nie mógł mieć zaufania do obecnych urzędników. Nie wiadomo, kto rzucałby kłody pod nogi jego planom. Ale udało się, urząd jest czysty, spółki miejskie pozbyły się balastu w postaci starych prezesów, szkoły mają nowych dyrektorów, nawet stojący na straży finansów miasta od 1993 roku skarbnik musiał ustąpić miejsca nowemu kreatywnemu księgowemu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Z tak wyczyszczonym zapleczem można było przystąpić do realizowania ambitnego planu wyborczego. Sporo było obietnic, ale przecież nie ma rzeczy niemożliwych. Wybrany w powszechnych wyborach gospodarz miasta ma wielką władzę, nie musi za bardzo przejmować się obowiązującym prawem. Miliony tu, miliony tam. No, przecież obiecał tej grupie jedno, a tamtej coś zupełnie przeciwnego. Ograniczyć deweloperów? No jasne. Najwyżej zapłaci się jakąś karę umowną. Jest z czego płacić. Inwestycje rozpoczęte przez poprzednika? Rozpoczęta budowa centrum kongresowego? Aj, waj, przekopie się teren i wybuduje coś innego. Spalarnia? Jaka spalarnia? Śmieci nie są najważniejszym problemem miasta. Najwyżej będzie się jej wywozić gdzieś poza Kraków. Szybki tramwaj? A po co? Przecież rozpoczęła się budowa metra. Metro to jest coś! To nic, że zmieniła się władza centralna i nie chce finansować naszych dziur w ziemi. Przecież się nie wycofamy się z flagowego projektu. No i jeszcze ta Unia Europejska. Kolejny raz nie uchwaliła budżetu i nie ma pieniędzy na inwestycje w infrastrukturę. Trudno, gmina poradzi sobie sama. Wyłożyliśmy już tyle milionów – wyłożymy jeszcze trochę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Niepokojąca była tylko kwestia poparcia ze strony rady miasta. No ale przecież popierali w pierwszym roku, w drugim, i w trzecim. Teraz też nie mogą odmówić poparcia. A jednak… odmówili. Z powodu zdemolowania budżetu, władzę w mieście przejął komisarz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Czego Państwu i sobie nie życzę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Jacek Majchrowski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5585462216082314496?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5585462216082314496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/krakow-2014-roku-historia-alternatywna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5585462216082314496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5585462216082314496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/krakow-2014-roku-historia-alternatywna.html' title='Kraków 2014 roku – historia alternatywna'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4804552393916287646</id><published>2010-11-14T09:23:00.000+01:00</published><updated>2010-11-14T09:24:42.030+01:00</updated><title type='text'>Ręce precz od miasta!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Ze wszystkich stron, z latarni (legalnie lub nie), ze skrzynek telekomunikacyjnych i prądowych (całkowicie nielegalnie) atakują mnie twarze kandydatów do Rady Miasta Krakowa. Iluż wśród nich znajomych - radnych kończącej się kadencji samorządu. A ilu takich, których noga już nigdy więcej nie powinna stanąć w Sali Obrad...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Pamięć bywa krótka, więc z całą uprzejmością przypomnę Państwu kilka wydarzeń z mijającej kadencji Rady Miasta Krakowa, by podczas głosowania zastanowili się Państwo chwilę, czy na pewno warto składać los miasta w ręce "znanego" kandydata. Stadiony. Czy Państwo jeszcze pamiętają o tym, że skierowałem do Rady Miasta Krakowa projekt zbudowania jednego stadionu, na którym grałyby obydwa krakowskie ekstraklasowe kluby? Radni zadecydowali jednak inaczej. Nie wiem w imię jakich interesów, ale jaki jest efekt, każdy widzi. Zamiast jednego, dużego stadionu, budowaliśmy dwa. A prezydent jest pod pręgierzem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;z tego powodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Komisja Majątkowa. Wiele słów powiedziano na temat tchórzostwa radnych, którzy nie poparli mojego wniosku o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie, czy zgodna z Konstytucją RP jest działalność Komisji Majątkowej, która zwraca mienie Kościołowi, oraz Komisji Regulacyjnej zajmującej się roszczeniami gmin żydowskich. Działo się to rok temu. Wtedy na słupach ogłoszeniowych pojawiły się nazwiska tych, którzy głosowali wbrew interesowi gminy. Zapowiadano, że akcja ta zostanie powtórzona przed wyborami. Czy ktoś o tym pamięta? Warto by było, bo radni, którzy przecież ślubowali strzec interesów miasta, zagłosowali zupełnie odwrotnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Plany zagospodarowania przestrzennego. Na początku mojej kadencji miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego pokrywały 1 proc. powierzchni miasta. Dziś - 32. A mogło być znacznie więcej, gdyby nie manipulacje radnych podczas głosowania nad nimi. Fachowcy plany przygotowali, radni, kierując się partykularnymi interesami wielu grup nacisku, plany kwestionowali. A efekt? Deweloperzy dalej budują bloki jak chcą i gdzie chcą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Budżet miasta. Całkowitym kuriozum była ubiegłoroczna próba odrzucenia przez radnych PO budżetu miasta. W mediach pisano, że Platforma chciała zacząć w ten sposób kampanię przed tegorocznymi wyborami samorządowymi - utrudnić życie urzędującemu prezydentowi, a ułatwić swojemu kandydatowi. Jak mogła skończyć się ta historia? Tak jak w Dębicy, w której radni nie przyjęli budżetu - miasto dosłownie stanęło, dramatycznie spadły dochody, wzrosło zadłużenie, zaś wszystkie inwestycje przesunęły się o co najmniej rok. Potrafią Państwo wyobrazić sobie taką sytuację w Krakowie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dlatego do łez bawi mnie hasło wyborcze PO, która za nasze (z budżetu państwa) pieniądze obkleja miasto billboardami z hasłem: z daleka od polityki. Uważam, że tylko kandydaci niezależni, niezwiązani z żadną partią polityczną, dają gwarancję działania na rzecz dobra miasta. Kandydaci partyjni nie potrafią zostawić przed Salą Obrad telefonów komórkowych, z których płyną do nich wytyczne od prezesów partii. I to ich powinniśmy z życia samorządu zdecydowanie skreślić. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4804552393916287646?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4804552393916287646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/rece-precz-od-miasta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4804552393916287646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4804552393916287646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/rece-precz-od-miasta.html' title='Ręce precz od miasta!'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3212819228102514070</id><published>2010-11-10T09:45:00.002+01:00</published><updated>2010-11-10T11:04:12.019+01:00</updated><title type='text'>O dzielnicach raz jeszcze</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Do ostatniego numeru „Kuriera Zwierzynieckiego”, pisma lokalnego Rady Dzielnicy VII, przewodniczący Rady Dzielnicy Andrzej Hawranek dołączył swój list otwarty, w którym zarzuca mi chęć próby likwidacji krakowskich dzielnic. Odpowiadam Panu Przewodniczącemu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny Pan&lt;br /&gt;Andrzej Hawranek&lt;br /&gt;Przewodniczący Rady Dzielnicy VII&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swoim liście otwartym skierowanym do mieszkańców Zwierzyńca i dołączonym do wydawanej z miejskich pieniędzy gazety dzielnicowej, oskarżył mnie Pan o próbę likwidacji krakowskich dzielnic i działania na szkodę mieszkańców miasta. Pozwolę sobie odpowiedzieć w podobnej formie na Pańskie zarzuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie opowiadałam się za likwidacją dzielnic. Pełnią one bardzo ważną funkcję opiniodawczą i pomocniczą w zarządzaniu miastem, bo jak Pan słusznie pisze, z magistratu nie widać dziur w chodnikach, ani przeciekającego dachu w budynku szkoły. Natomiast nie zgodzę się z Panem, że zadaniami dzielnic jest wykonywanie remontów. Remonty wykonują jednostki miejskie ze środków budżetu miasta Krakowa. Radni jedynie wskazują najpilniejsze potrzeby. Nie będę oceniał, czy 4 mln zł rocznie na utrzymanie rad dzielnic za sprawowanie przez nie funkcji doradczej to dużo czy mało. Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie.&lt;br /&gt;To nieprawda, że z roku na rok maleją środki, które rozdysponowują rady dzielnic. W 2002 roku, kiedy obejmowałem urząd prezydenta Krakowa na zadnia powierzone dzielnice miały 26 mln zł, a na priorytetowe – 9 mln zł. W 2009 roku – na zdania powierzone dzielnice wydały ponad 44 mln, a na priorytetowe – 11 mln zł. Wspomina Pan, że tegoroczny budżet jest znacznie skromniejszy, ale proszę pamiętać, że oszczędności dotyczą całego miasta, a nie tylko dzielnic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pyta Pan, czy władze miasta oglądają tak samo dokładnie każdy milion złotych wydany na fontannę czy koncert, jak dzielnice oglądają złotówki na remonty chodników. Przez chwilę zastanawiałem się, czy warto odpowiadać na tak populistyczne hasła, ale z szacunku dla mieszkańców Zwierzyńca odpowiem Panu - tak, władze Krakowa oglądają dokładnie każdą złotówkę wydawaną na nowe muzeum, wydarzenie kulturalne, odnowę Starego Miasta czy uatrakcyjnienie przestrzeni publicznej. To dzięki takim działaniom turyści chcą nas odwiedzać, polecać swoim znajomym i zostawiać w Krakowie pieniądze. A im bogatsze miasto, tym więcej może wyłożyć na remonty chodników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec pozwolę sobie poruszyć jeszcze jedną kwestię. Kandydat na prezydenta Krakowa wystawiony przez tę samą partię polityczną, z której Pan kandyduje do Rady Miasta Krakowa, wmawia mieszkańcom Krakowa jak bardzo skorzystają na poszerzeniu kompetencji rad dzielnic. Otóż składnie obietnic należało rozpocząć od przeczytania ustawy o samorządzie gminnym, która ustanawia w Polsce trzystopniowy samorząd – na poziomie województwa, powiatu i gminy. O dzielnicach nie ma słowa. Sprawa druga, takie obietnice to oszukiwanie mieszkańców, z których większość myśli, że jeśli rady dzielnic będą miały większe kompetencje, to będzie łatwiej załatwiać sprawy urzędowe. A to niekoniecznie prawda, bo rady dzielnic nigdy nie będą wydawać dowodów osobistych, aktów urodzenia dziecka czy rejestrować pojazdów. A to właśnie najczęściej w urzędzie załatwiamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowni Państwo, podobnie jak pan przewodniczący Andrzej Hawranek, gorąco zachęcam Państwa do uczestnictwa w wyborach do rad dzielnic 9 stycznia 2011 roku. Mam nadzieję, że wybrani przez Państwa przedstawiciele nie będą bawić się w uprawianie wielkiej polityki pod partyjnymi szyldami, ale znając potrzeby swojej dzielnicy, będą wsparciem dla władz miasta, by kierowane do dzielnicy pieniądze nie zmarnowały się, ale przyczyniały się do poprawienia komfortu życia mieszkańców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacek Majchrowski&lt;br /&gt;Prezydent Miasta Krakowa &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3212819228102514070?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3212819228102514070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/o-dzielnicach-raz-jeszcze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3212819228102514070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3212819228102514070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/o-dzielnicach-raz-jeszcze.html' title='O dzielnicach raz jeszcze'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5757107725092959726</id><published>2010-11-05T08:34:00.000+01:00</published><updated>2010-11-05T08:35:46.986+01:00</updated><title type='text'>Marzenia o kampanii dobrych praktyk</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;„Politycy rzecz jasna przychodzą wtedy, gdy jest kampania. W tym roku spodziewamy się wszystkich kandydatów na prezydenta. Na pewno będzie prezydent Jacek Majchrowski, Stanisław Kracik i Andrzej Duda. Politycy zawsze ostro konkurują ze sobą” – zauważył Mikołaj Kornecki z Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa, zapowiadając tegoroczną kwestę na cmentarzu Rakowickim. Pomijając fakt, że kwestowałem jeszcze jako wojewoda, a potem jako prezydent Krakowa co roku stałem z puszką na cmentarzu Rakowickim ( i zapewniam, nie był to czas kampanii), to pomyślałem, że sporo w tych słowach gorzkiej prawdy. Dlatego nie wybrałem się w tym roku na Rakowice. Uznałem, że nie odpowiada mi towarzystwo osób, które będą nerwowo rozglądać się, czy aby telewizja już przyjechała i których główną troską będzie to, czy szczegółowa relacja z kwesty pojawi się w wieczornej „Kronice”. Wybrałem cmentarz Podgórski, bo wierzę, że coroczne kwesty mają sens. Robię to od lat dla moje własnej satysfakcji, że pomagam ocalić pamięć o przeszłych pokoleniach dla przyszłych pokoleń, a nie dlatego, żeby pouśmiechać się do fotoreporterów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tegoroczna kwesta na Rakowicach, a właściwie raczej agitacja na cmentarzu, sprowokowała mnie do rozmyślań o kampanii dobrych praktyk. Co rozumiem pod tym pojęciem? To, że kandydaci na radnych i prezydenta są ludźmi kompetentnymi, którzy mierzą siły na zamiary. Że będą w stanie sprawować funkcje do jakich aspirują, nie wywołując rumieńców zażenowania na twarzach mieszkańców miasta, dowiadujących się o decyzjach podejmowanych przez ich przedstawicieli. Kampania dobrych praktyk to jednak przede wszystkim kampania, w której kandydaci biorą odpowiedzialność za słowo. Nie mamią wyborców nierealnymi, choć doskonale brzmiącymi wizjami, ale potrafią uczciwie powiedzieć, co są w stanie wykonać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dziedzinie kompetencji i realnych programów jak na razie nie jest najlepiej. Pozwolę sobie choćby przypomnieć obietnicę oddawania kompetencji radom dzielnic (samorząd w Polsce ma tylko trzy szczeble), budowy parkingów w gminach ościennych dla dojeżdżających do pracy w Krakowie (czy kandydat chce wydawać pieniądze gminy poza jej granicami?), czy budowy żłobków (jak obliczyła jedna z gazet, pomysłodawca chciałby wybudować 60 placówek, ale nie zna ich kosztów, więc nie do końca wiadomo, jak realnie miałoby to wyglądać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już teraz jest jasne, że na przeprowadzenie w Krakowie kampanii dobrych praktyk przyjdzie nam jeszcze poczekać co najmniej do następnych wyborów. Na pocieszenie zostaje mi tylko to, że Gazeta Wyborcza, która jak wiadomo za mną nie przepada, uznała, że to właśnie mój program jest najbardziej realistyczny. Wiedzą Państwo dlaczego? Bo wiem, na co naprawdę stać Kraków, sprawdziłem to i konsekwentnie realizuję. Nie obiecuję gruszek na wierzbie, i wierzę, że wyborcy to docenią. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5757107725092959726?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5757107725092959726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/marzenia-o-kampanii-dobrych-praktyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5757107725092959726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5757107725092959726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/marzenia-o-kampanii-dobrych-praktyk.html' title='Marzenia o kampanii dobrych praktyk'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5593650149884723355</id><published>2010-11-04T08:33:00.000+01:00</published><updated>2010-11-04T08:34:58.763+01:00</updated><title type='text'>Popis odchodzącej rady miasta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Odchodząca Rada Miasta Krakowa zafundowała nam wczoraj wielki finał swojej działalności: wyszła nieodpowiedzialność, głupota i brak kompetencji. Kraków od dawna czekał na plan zagospodarowania przestrzennego starego miasta, który pozwoli ochronić jego najcenniejszą część. Dwukrotnie na facebooku pisałem, jak wielkie pokładam nadzieje w tym dokumencie oraz stworzonym w centrum parku kulturowym. Pozwoliłyby rozwiązać raz na zawsze większość estetycznych problemów zabytkowego centrum. Radni po raz kolejny pokazali, że nie zależy im na interesie miasta i mieszkańców. Co chcieli udowodnić? Trudno mi dociec. Czyżby największym problemem było przyznanie, ze projekty obu dokumentów były prezydenckie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki dodawaniu na siłę swoich „trzech groszy” przegłosowano wczoraj dokument, który nawet nie wejdzie w życie. Zostanie uchylony przez wojewodę, bo wprowadzone przez radnych poprawki były niezgodne z ustaleniami z wojewódzkim konserwatorem zabytków. I radni zostali o tym poinformowani przed głosowaniem. Zrobili po swojemu. Nie po raz pierwszy radni zrobili tak, jak uznali za stosowne, a nie tak, jak wymagał tego interes miasta. Aż się prosi, żeby przypomnieć sprawę Komisji Majątkowej, kiedy to rada nie zgodziła się, żeby Trybunał Konstytucyjny zbadał legalność działań tej komisji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery lata pokazały, że najlepiej wychodziło radzie uchwalanie uchwał intencyjnych, co oznacza, że oni wskazują problem, a prezydent jakoś go ma rozwiązać. Niestety, to trochę za mało, żeby móc rządzić miastem. Bo problemy trzeba chcieć rozwiązywać, a nie najpierw pokazywać palcem, a potem robić wszystko, żeby prezydentowi nie udało się nic w tej sprawie zrobić i - umywając ręce - zarzucić mu nieudolność. Pozwolę sobie wspomnieć również, że zadaniem rady nie jest podejmowanie rezolucji dotyczących polskiej polityki zagranicznej, co się naszym krakowskim radnym ostatnio zdarzało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że ta kadencja samorządu odchodzi już do historii. Przeraża mnie myśl, że znakomita większość ludzi, którzy przez cztery ostatnie lata zasiadali na sali obrad rady miasta, bardzo chciałaby kontynuować swoją działalność przez kolejne lata. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5593650149884723355?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5593650149884723355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/popis-odchodzacej-rady-miasta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5593650149884723355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5593650149884723355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/popis-odchodzacej-rady-miasta.html' title='Popis odchodzącej rady miasta'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7286295465791672993</id><published>2010-11-02T12:57:00.006+01:00</published><updated>2010-11-02T14:01:54.820+01:00</updated><title type='text'>O kampanii...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, w jaki sposób krakowskie, z pozoru niezależne media, włączają się w kampanię wyborczą. Jakiś czas temu, w lokalnym dodatku do Gazety Wyborczej ukazał się niepodpisany imieniem i nazwiskiem list czytelnika atakujący w dosyć niewybredny sposób mnie i moją pracę na rzecz miasta. Osoba, ukrywająca się pod pseudonimem (nie mogę oprzeć się wrażeniu, że brak odwagi cywilnej autora w tym względzie tożsamy jest ze sposobem pisania na forach internetowych – anonimowo, co ślina na język przyniesie, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za słowo), zarzuca mi, że w pobliżu kładki im. Ojca Bernatka znajduje się tabliczka informacyjna zawierająca podstawowe dane o inwestycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwyczaj umieszczania tabliczek informacyjnych na ważnych inwestycjach miejskich istnieje od bardzo dawna i nie jest – jak twierdzi anonimowy czytelnik Gazety Wyborczej – wyrazem przejawu czyjejkolwiek megalomanii. Taka, historyczna tablica informacyjna istnieje np. na Sukiennicach i dzięki niej dowiadujemy się, że budowlę tę „Rada Miasta Krakowa pod przewodnictwem Józefa Dietla w r. 1869 z gruntu odnowić postanawia. Po szczęśliwem zaś z pomocą Bożą w ciągu trzech lat pod prezydentem miasta Mikołajem Zyblikiewiczem, według pomysłu i pod kierunkiem budowniczego Tomasza Prylińskiego w d. 1 października r. 1879 dokończeniu dzieła, na użytek sztuk, przemysłu i handlu w całości oddaje”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tablice takie umieszczane są również w czasach współczesnych – dość wspomnieć o tablicy na budynku rady dzielnicy XV w Nowej Hucie (zdj. w załączeniu) oraz wielu innych inwestycjach miejskich powstałych podczas wszystkich kadencji krakowskiego samorządu.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TM_9ofiJ15I/AAAAAAAAACM/NWouenS3rJ8/s1600/IMG_8238.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 400px; FLOAT: left; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534921339162974098" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TM_9ofiJ15I/AAAAAAAAACM/NWouenS3rJ8/s400/IMG_8238.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudno odnosić się do pozostałych, przedstawionych w dość impertynencki sposób, zarzutów.&lt;br /&gt;Serafa zalałaby Bieżanów bez względu na to, kto byłby prezydentem miasta. Wieloletnie zaniedbania w zakresie melioracji urządzeń wodnych (będącej w zakresie obowiązków państwa, nie samorządu), nowa zabudowa mieszkalna i powstanie w bezpośrednim pobliżu nowego odcinka autostrady spowodowały, iż rzeczka występowała z koryta. Warte przypomnienia jest to, że tylko miasto zainteresowało się losem Bieżanowa i wyłożyło pieniądze na odmulenie Serafy i zabezpieczenie przeciwpowodziowe dzielnicy – kasy instytucji odpowiedzialnych za ten stan rzeczy świecą pustkami. Do końca roku wydane na ten cel zostanie milion złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezydent nie jest „prezydentem ścisłego centrum-śródmieścia”. Teza tak postawiona jest krzywdząca dla wszystkich mieszkańców innych dzielnic Krakowa, którzy korzystają z inwestycji miejskich. Wymienić wypada choćby rewitalizację inwestycje w Nowej Hucie (np. rewitalizacja Alei Róż, Zalewu Nowohuckiego, Teatr Łaźnia Nowa, Com Com Zone), na Zabłociu i Podgórzu (Fabryka Emalia Oskara Schindlera, kładka pieszo-rowerowa im. Ojca Laetusa Bernatka), basen na Kurdwanowie – i wiele, wiele innych inwestycji, jak choćby nowe przedszkola i wyremontowane szkoły na terenie całego Krakowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, do tej pory nie doczekałem się publikacji powyższego wyjaśnienia. Rozumiem, że to w ramach potwierdzenia postawionej na początku tego teksu tezy, iż niektórym kandydatom sprzyja się bardziej. Dlatego pytanie, które ciśnie mi się na usta: czy jeśli ktoś napisze anonimowy list z pochwałami pod moim adresem, to czy zostanie on równie skwapliwie wydrukowany?, pozostaje raczej pytaniem retorycznym. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7286295465791672993?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7286295465791672993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/o-kampanii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7286295465791672993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7286295465791672993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/11/o-kampanii.html' title='O kampanii...'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TM_9ofiJ15I/AAAAAAAAACM/NWouenS3rJ8/s72-c/IMG_8238.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6138820905918955336</id><published>2010-10-29T08:38:00.000+02:00</published><updated>2010-10-29T09:00:08.190+02:00</updated><title type='text'>8,5 tysiąca dla każdego</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W każdej kampanii partie polityczne obiecują cuda. A to Prawo i Sprawiedliwość zarzekało się, że zbuduje 3 miliony mieszkań, a to Platforma Obywatelska obiecywała, że zrobi z naszego kraju drugą Irlandię. Mieszkań nie udało się zbudować, drugiej Irlandii nie ma. Chociaż może w tym ostatnim przypadku to i dobrze, bo Zielona Wyspa cudem gospodarczym już nie jest, o pracę tam coraz ciężej. A ja mówię o 8,5 tys. dla każdego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Program wyborczy kandydata na prezydenta miasta, to nie zbiór pobożnych życzeń obiecujących każdemu coś miłego. Program wyborczy poważnego kandydata nie może powstawać w warunkach oderwania od rzeczywistości. Są sprawy, które leżą w kompetencjach państwa, są sprawy, których realizacji nie podźwignie miejski budżet. Są wreszcie takie, o których uczciwie wypada powiedzieć – nie, nasze miasto ma inne priorytety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kraków to miasto, które musi zapewnić potrzeby 750 tysięcy mieszkańców. I tych, którzy prowadzą mniejsze lub większe przedsiębiorstwa, ale i tych, którzy nie radzą sobie z wolnorynkową rzeczywistością. Tych, którzy korzystają z facebooka, i tych, których rzeczywistością jest troska o badania profilaktyczne i wizytę u lekarza. Tych, dla których najważniejsza jest patriotyczna tradycja, i tych, którzy chcą po swoim mieście jeździć czystymi autobusami i tramwajami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś stajemy przed wyzwaniem: jaką drogę obrać na najbliższe cztery lata? To ważna decyzja i wielka odpowiedzialność, jaka spoczywa na nas wszystkich. Kraków jest wartością nadrzędną, a dobro jego mieszkańców powinno być jedynym wyznacznikiem przy podejmowaniu decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego w poniedziałek ogłosiłem swój program wyborczy, który jest programem realnym, możliwym do zrealizowania i mającym na celu poprawienie komfortu życia mieszkańców. Nadchodzące cztery lata chcę poświęcić na realizację dziewięciu priorytetowych celów: zaangażowania obywateli w proces zarządzania miastem, dalszemu tworzeniu przyjaznej i bezpiecznej komunikacji, poprawianiu estetyki przestrzeni publicznej, rozwojowi edukacji jako fundamentu konkurencyjności i równości szans, budowaniu usługi zdrowotnych i socjalnych na najwyższym poziomie, poprawianiu bezpieczeństwa w mieście, kontynuowaniu i rozpoczęciu nowych inwestycji strategicznych i dzielnicowych, tworzeniu inteligentnego miasta nowoczesnych technologii i umacnianiu wizerunku Krakowa jako centrum kultury i sportu. Ciężko byłoby w tym jednym felietonie wymienić wszystkie elementy składowe każdego z powyższych punktów, dlatego zapraszam Państwa na moją stronę internetową &lt;a href="http://www.majchrowski.pl/"&gt;www.majchrowski.pl&lt;/a&gt;, gdzie znajdą Państwo szczegóły programu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skąd 8,5 tysiąca? Sprawa jest bardzo prosta. Moi konkurenci do objęcia stanowiska Prezydenta Miasta Krakowa straszą, że każdy mieszkaniec naszego miasta jest zadłużony na 2,7 tys. zł. Oczywiście nie dodają już tego, że nikt nie będzie od mieszkańców wymagał spłaty tego kredytu, a, co więcej, za te pieniądze każdy krakowianin otrzymał cząstkę inwestycji (m.in. wyposażenia szpitali, nowego taboru MPK, udziału w nowych przedszkolach i drogach) o wartości 8,5 tysiąca złotych. Każdy, również i dziecko. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6138820905918955336?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6138820905918955336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/85-tysiaca-dla-kazdego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6138820905918955336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6138820905918955336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/85-tysiaca-dla-kazdego.html' title='8,5 tysiąca dla każdego'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8339175087179927283</id><published>2010-10-25T15:32:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T15:33:48.489+02:00</updated><title type='text'>Potrafię iść pod prąd</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Nie będę w kampanii wyborczej składał deklaracji bez pokrycia. W przyszłym tygodniu ogłoszony zostanie mój program wyborczy i jego podstawową zaletą jest to, że będzie on możliwy do zrealizowania. Nie będzie gruszek na wierzbie, nie będzie w nim metra ani laptopa dla każdego ucznia. Program będzie realny. Jednak kiedy potrzeba – potrafię iść pod prąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na łamach tej gazety, w maju 2003 roku ukazał się mój artykuł zatytułowany „Pax americana”. Dotyczył on militarnej operacji Stanów Zjednoczonych w Iraku, podyktowanej walką z terroryzmem. Leżąc złożony grypą miałem wątpliwą przyjemność oglądania rozpoczęcia wielkiej operacji wyzwolicielskiej, prowadzonej przez państwo najbardziej miłujące pokój. Nie zgodziłem się z dosyć bałamutną argumentacją walki z terroryzmem, poszukiwaniem broni masowej u Saddama Husajna. Wyraziłem swe oburzenie wobec takiej polityki. I co mnie spotkało z tego powodu? Ostracyzm ze strony amerykańskiej, która zakazała mi, gospodarzowi miasta, witać na krakowskim lotnisku przylatującego z oficjalną wizytą do Polski prezydenta USA George’a W. Busha. Dziś obserwuję tylko, że to, o czym odważyłem się wtedy powiedzieć – powszechnie przewija się w oficjalnych wypowiedziach przedstawicieli wszystkich nacji, a wycofanie się rakiem z operacji irackiej potwierdza słuszność moich argumentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odważyłem się na głos powiedzieć o nieprawidłowościach w Komisji Majątkowej, która zaczęła jak sąd kapturowy, poza wiedzą samorządów, przyznawać miejskie działki instytucjom kościelnym. Zaproponowałem Radzie Miasta Krakowa, by ta złożyła w Trybunale Konstytucyjnym wniosek o zbadanie legalności działań Komisji. Za wnioskiem głosowało 17 radnych, 20 było przeciw (głównie z PiS), jedna osoba wstrzymała się, jedna nie brała udziału w głosowaniu, a cztery były nieobecne. A jaki efekt mamy dzisiaj? Prokuratura aresztowała pełnomocnika strony kościelnej Marka P., a jeśli udowodnione zostanie mu łapownictwo, część decyzji Komisji Majątkowej będzie mogła zostać podważona – bo okaże się, że podjęta została z naruszeniem prawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarze przez jakiś czas oblegali mnie z pytaniami o losy krakowskiej ziemi, pytając – czy ją odzyskamy? Wątpliwe. Z wielkim żalem dowiaduję się, że np. działkę na jednym z krakowskich osiedli sprzedano już po raz drugi i jej właścicielem została wielka sieć handlowa. Pytam zatem: gdzie byli radni, gdy trzeba było poprzeć prezydenta walczącego o gminne mienie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrafię iść pod prąd. Potrafię mówić rzeczy niepopularne i wbrew narzucanemu kierunkowi myślenia. Nie robię jednak tego z przekory, czy dla zasady kontestowania wszystkiego co modne. Jestem legalistą, jestem realistą i staję na straży dobra miasta. Często okazuje się, że mój pogląd był słuszny. Szkoda, że zwykle dzieje się to po wielu latach, a jedyną nagrodą jest gorzka satysfakcja. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8339175087179927283?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8339175087179927283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/potrafie-isc-pod-prad.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8339175087179927283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8339175087179927283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/potrafie-isc-pod-prad.html' title='Potrafię iść pod prąd'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5513590886479441242</id><published>2010-10-18T16:21:00.002+02:00</published><updated>2010-10-18T16:21:58.543+02:00</updated><title type='text'>Porozmawiajmy o dzielnicach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Zewsząd bombardowany jestem poglądami na temat krakowskich dzielnic. A to jeden z pretendentów do objęcia stanowiska prezydenta Krakowa mówi, że kompetencje rad dzielnic powinny zostać zwiększone, inny nawołuje do debaty na ten temat. Dorzucam również i swój głos w tej dyskusji. Panowie, zacznijcie od lektury ustawy o samorządzie. A po przeczytaniu tejże, możemy zasiąść do debaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samorząd w Polsce jest trzystopniowy: wojewódzki, powiatowy i gminny. Wyłączyć z tego należy Warszawę, której ustrój regulowany jest odrębną ustawą. Rozumiem jednak, że zapatrzeni w urzędy dzielnicowe stolicy, kandydaci na prezydenta Krakowa chcą, by miasto tworzyło czwarty stopień samorządu: dzielnicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem wprost: nie dość, że jest to niemożliwe ze względu na obowiązujące prawo, to krakowskie rady i zarządy dzielnic doskonale sprawdzają się w zakresie opiniodawczym – podkreślmy, opiniodawczym – jaki został na nie delegowany przez Radę Miasta Krakowa. Nie ma drugiego takiego miasta w Polsce, gdzie zakres działań dzielnic – dysponowanie środkami na zadnia priorytetowe i powierzone, opiniowanie w sprawach inwestycji i indywidualnych – był tak rozwinięty. Inne miasta korzystają z naszych wzorców, np. Łódź i Poznań konsultowały z Krakowem kształt swoich jednostek pomocniczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieniądze na inwestycje i tak idą z budżetu miasta. I to – dodajmy – niemałe pieniądze, bo od 2002 roku wydatki na zadania powierzone dzielnicom zwiększyły się dwukrotnie! Tak, rzeczywiście, w tym roku zostały one obcięte o 10 procent – ale wydatki obcięte zostały i wydziałom urzędu miasta, i jednostkom miejskim. Jeśli czytam, że jeden z kandydatów chce pieniądze na inwestycje w dzielnicach zwiększyć pięciokrotnie, to muszę powiedzieć: sprawdzam!, i zapytać: z czego chce zrezygnować w budżecie, by spełnić swoje obietnice?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie inną sprawą jest to, że dzielnice w Krakowie są małe, ponieważ tworzono je jako jednostki pomocnicze. Z tego powodu nie można pozwolić im na zbyt dużą samodzielność, ponieważ gmina musi się równomiernie rozwijać, a utworzenie 18 małych „miast” mogłoby temu zagrozić. Nie da się wybudować ulicy jedynie w granicach jednej dzielnicy. Dla mieszkańca nie ma również znaczenia, czy szpital i szkoła średnia są dokładnie w granicach jego dzielnicy. Przeciętny obywatel myśli, że jeśli będą one miały większe kompetencje, to jemu się będzie łatwiej załatwiać sprawy. A to niekoniecznie prawda, bo ich rolą jest wskazywanie potrzeb lokalnych, których może nie być widać z magistratu. Ważniejsze jest przybliżanie mieszkańcom urzędu miasta, bo to tutaj, a nie w dzielnicach, wydaje się dowody osobiste, rejestruje urodzenia dzieci czy nowe samochody. Stąd też mamy już siedziby na ul. Wielickiej, Powstania Warszawskiego i os. Zgody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdę mówiąc, dyskusje o roli dzielnic są interesujące głównie dla grupki radnych, wtajemniczonych w zawiłości ustroju samorządowego lub tych, którzy czerpią z tego profity. Nie mają kompletnie znaczenia dla mieszkańca miasta. Zastanowienia wymaga natomiast co innego – czy rzeczywiście tyle pieniędzy powinno iść na utrzymanie dzielnicowych urzędników. Rokrocznie przeznaczamy na to ponad 3,7 mln złotych. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5513590886479441242?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5513590886479441242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/porozmawiajmy-o-dzielnicach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5513590886479441242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5513590886479441242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/porozmawiajmy-o-dzielnicach.html' title='Porozmawiajmy o dzielnicach'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3789069537859339241</id><published>2010-10-08T09:52:00.003+02:00</published><updated>2010-10-08T09:59:03.753+02:00</updated><title type='text'>Dorwać prezydenta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Zapewne spotkali się Państwo z określeniami: brudna kampania wyborcza i czarny PR. To system działań propagandowych, które doprowadzić mają do zdyskredytowania przeciwnika w oczach opinii publicznej. W ich ramach dopuszcza się również do manipulacji. Mnie ta technika jest obca, nigdy jej nie stosowałem i nie będę stosował. Sam jednak staję się jej ofiarą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co nam jednak politycy? Prasa załatwi to za nich. W ubiegłym tygodniu Gazeta Krakowska (która zresztą zaprosiła mnie na swoje łamy, bym pisał na nich cotygodniowe felietony) postanowiła zapolować na prezydenta. A było to tak…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We środę opublikowano artykuł poświęcony problemom mieszkańców ul. Radzikowskiego, którzy po błocie i bez oświetlenia muszą chodzić do przystanku MPK na Armii Krajowej, bo nie uruchomiono w tym rejonie komunikacji zastępczej. Utrudnienia, o których mowa wynikają z przebudowy ronda Ofiar Katynia, i wielokrotnie za nie przepraszaliśmy. W imieniu gminy inwestycję tę prowadzi Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Słusznie więc autorka artykułu zwróciła się do tej instytucji, by odpowiedziała ona na zarzuty. Rzecznik ZIKiT-u wytłumaczył, że rozwiązana zostanie sprawa braku oświetlenia, zaś już w listopadzie na stare trasy wrócą wszystkie autobusy. W tekście pada nawet takie stwierdzenie: „Urzędnicy z ZIKiT, po interwencji Gazety Krakowskiej, obiecują, że sytuacja się poprawi”. Okazało się jednak, że dla Gazety Krakowskiej to za mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniecznym było wplątanie w tę sytuację prezydenta. Zgodnie z zasadą, że błoto (nomen omen), które zostanie przy okazji rozchlapane, może i do niego się przyklei. Byłem więc we środę atakowany przez dziennikarzy GK, by odpowiedzieć na pytania, na które dzień wcześniej odpowiedział już ZIKiT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We czwartek mogliśmy więc na pierwszej stronie Gazety Krakowskiej przeczytać „Rondo w remoncie, obywatele w błocie”. Cóż za awans tematu! Ze strony 7 we środę, na czołówkę we czwartek. I cóż mamy w tym sensacyjnym tekście? Żadnych nowych informacji, w zasadzie powtórka materiału z dnia poprzedniego. Nowością było to, że prezydent nie porozmawiał osobiście z reporterem GK, a na pytania odpowiada jego rzecznik, podając te same informacje, które zostały przekazane gazecie dzień wcześniej. Pomijając już kwestię braku autoryzacji, kuriozalny był sposób prezentacji materiału na internetowych stronach gazety. Odpowiedzi rzecznika zostały okraszone… moim dużym zdjęciem! Cel więc został osiągnięty, choćby w ten sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem, że na tym polega dziennikarstwo miejskie – by pochylać się nad każdą dziurą w drodze. Rozumiem, że należy patrzeć na ręce władzom samorządowym, które realizują inwestycje, które mają służyć wszystkim – podkreślam: wszystkim – mieszkańcom. Mogę też zrozumieć osobistą niechęć niektórych dziennikarzy do mojej osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiem tylko moralności, która każe w zastępstwie „tych niedobrych polityków psujących debatę publiczną”, urządzać takie polowania. Nie rozumiem tych standardów dziennikarskich. I chcę publicznie zapytać – co do debaty publicznej wniosło to polowanie? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3789069537859339241?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3789069537859339241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/dorwac-prezydenta.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3789069537859339241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3789069537859339241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/dorwac-prezydenta.html' title='Dorwać prezydenta'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3424716384963778905</id><published>2010-10-08T09:52:00.001+02:00</published><updated>2010-10-08T09:52:48.388+02:00</updated><title type='text'>HollyKraków?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kiedy blisko dwa lata temu Polski Instytut Sztuki Filmowej i Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych zwróciły się do mnie z propozycją zorganizowania w Krakowie konferencji poświęconej możliwościom udziału samorządu terytorialnego we wspieraniu działalności filmowej w regionie, wiedziałem że naszego miasta nie może w tej inicjatywie zabraknąć. W obliczu zmiany polityki finansowej Telewizji Polskiej i ograniczenia finansowania produkcji filmowych, wykorzystywanie dotacji przyznawanych przez PISF producentom filmowym stało się praktycznie niemożliwe. Mając na względzie filmowy dorobek Krakowa postanowiłem jako pierwszy utworzyć –Regionalny Fundusz Filmowy w Krakowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już w pierwszym roku działalności udało się namówić do współpracy i udziału w Funduszu władze Województwa Małopolskiego. Od pierwszego roku funkcjonowania RFF w Krakowie posiada także największy budżet spośród wszystkich dziewięciu działających obecnie polskich Funduszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Regionalny Fundusz Filmowy w Krakowie wsparł dotychczas osiem produkcji. W roku 2009 jednym z beneficjentów został Janusz Majewski i jego film „Mała Matura 1947” – laureat 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. To we współpracy z miastem Wilhelm Sasnal nakręcił film „Love Supreme”, zlecony i wykonany na zamówienie londyńskiego muzeum Tate Modern. W tym roku, przez ponad 30 dni kręcono natomiast w Krakowie zdjęcia do filmu „Uwikłanie” w reż. Jacka Bromskiego. Ważnym aspektem koprodukcji jest wymóg lokacji planu filmowego w Krakowie lub Małopolsce oraz to, że wykładając pieniądze na produkcję nabywamy udziały w filmie i zyskach z jego dystrybucji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie, kiedy inne regiony tworzyły swoje Fundusze, wzorując się na rozwiązaniach wdrożonych w Małopolsce, w Krakowie rozpoczęła działalność Krakowska Komisja Filmowa – specjalistyczny dział w strukturach Krakowskiego Biura Festiwalowego. Głównym obszarem działalności Komisji jest udzielanie wsparcia przy realizacji produkcji filmowych: pozyskiwanie zgód administracyjnych niezbędnych do realizacji zdjęć, ułatwianie ekipom filmowym dostępu do lokacji i obiektów zdjęciowych oraz koordynacja kontaktów producentów z urzędami, policją, strażą miejską, strażą pożarną i pogotowiem ratunkowym. Budujemy wizerunek miasta przyjaznego filmowcom dzięki dobrej współpracy Komisji i RFF ze służbami miejskimi i wojewódzkimi oraz potencjale produkcyjnym i doświadczeniu firm pracujących w Małopolsce, w szczególności telewizji TVN, krakowskiego ośrodka TVP i Alvernia Studios – najnowocześniejszego studia filmowego w Europie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie działanie szybko przyniosło efekty. Za kilka dni ruszają w Krakowie zdjęcia do widowiskowej, bollywoodzkiej superprodukcji sensacyjnej „Mujjahir”. O realizację tego projektu Kraków rywalizował z czeską Pragą. Wygrał – co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia! Ważne, że tak jak w przypadku „Majki”, Kraków zagra w filmie Kraków, co daje ogromny potencjał promocyjny naszemu miastu. Mam nadzieję, że to dobry prognostyk na przyszłość a ekipy filmowców będziemy gościć w Krakowie coraz częściej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3424716384963778905?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3424716384963778905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/hollykrakow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3424716384963778905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3424716384963778905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/10/hollykrakow.html' title='HollyKraków?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4649686052039087129</id><published>2010-09-24T12:18:00.001+02:00</published><updated>2010-09-24T12:19:25.591+02:00</updated><title type='text'>Metrem na wybory</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;No i stało się. Premier ogłosił datę wyborów – 21 listopada. Nie zasypiając gruszek w popiele, kandydaci ruszyli do kampanii. Niektórzy stawiając żądania, niektórzy chwaląc mnie jako dobrego gospodarza miasta, a jeszcze inni składając wielkie obietnice dotyczące np. powstania metra w Krakowie. Uważam, że czas kampanii ma swoje prawa i można wiele rzeczy obiecać, byleby były to obietnice mające choćby częściowe pokrycie w rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem zwolennikiem składania obietnic bez pokrycia. A niestety tylko tak mogę traktować pomysł na budowanie metra w przyszłej kadencji samorządu. Powiem więcej – w ciągu najbliższych lat metro w Krakowie z pewnością nie powstanie. Skąd takie moje przekonanie? Już wyjaśniam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze – koszt. Nieznane są tak naprawdę koszty budowy choćby jednej linii podziemnej kolei. Fachowcy mówią o 300-400 milionach złotych za kilometr. Łatwo więc policzyć, że koszt budowy 10 kilometrów metra to już 3-4 miliardy złotych. A przypomnę, że budżet miasta to ok. 3,5 miliarda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie – pieniądze z budżetu państwa. Mierzi mnie podawanie argumentu, iż prezydent z PO będzie miał przełożenie na rząd z PO i w ten sposób będzie w stanie załatwić fundusze na metro. Tak się tworzy republikę kolesi, a nie demokratyczne państwo prawa, w którym o gradacji wydatków z budżetu państwa decydują rzeczywiste potrzeby. Spuszczę już litościwie zasłonę milczenia na mizerię finansów publicznych. Powiem tylko, że na przyszły rok, na zabezpieczenie melioracyjne całego województwa małopolskiego w budżecie państwa przewidziane jest… 5 milionów złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie – zmiana rządów. W przyszłym roku mamy wybory parlamentarne. Rozumiem, że politycy PO są tak pewni wygranej, że mogą składać obietnice na wyrost – na najbliższe lata. Ostrzegałbym przed taką pewnością. Jestem prezydentem Krakowa już osiem lat, w tym czasie współpracowałem już z rządami SLD, PiS i PO. To naprawdę zmienia się jak w kalejdoskopie. A co będzie jeśli w przyszłorocznych wyborach wygra inna formacja polityczna? Wtedy prezydent z PO z rozgrzebanym metrem miałby bardzo trudną sytuację…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte – problemy własnościowe. Rozumiem również, że PO ma opracowany plan wywłaszczania prywatnych właścicieli działek, których w Krakowie jest najwięcej? Warszawa ma mnóstwo terenów będących własnością gminy. Kraków w swoje grunty jest ubogi. Pytanie o wywłaszczenia pod budowę metra jest zatem jak najbardziej zasadne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po piąte – rozwijamy szybki tramwaj. Nie jest jeszcze idealny, ale ciągle przemy do przodu. Już w październiku ruszy budowa jego linii na Ruczaj, będzie również połączenie do Nowej Huty. Są wykonywane analizy, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy jest możliwe puszczenie ruchu tramwajowego w centrum pod powierzchnią ziemi. Czemu mamy więc w połowie drogi zarzucać to, co już rozpoczęliśmy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie inną kwestią jest to, czy chciałbym, by w Krakowie metro było. Oczywiście, chciałbym. Tak samo jak i chciałbym, by w Krakowie wszyscy żyli długo i szczęśliwie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4649686052039087129?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4649686052039087129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/metrem-na-wybory.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4649686052039087129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4649686052039087129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/metrem-na-wybory.html' title='Metrem na wybory'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4450671053912589167</id><published>2010-09-24T12:07:00.001+02:00</published><updated>2010-09-24T12:08:53.500+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze o Wiśle</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Mój wpis dotyczący Stadionu Miejskiego przy ul. Reymonta, wywołała Państwa żywą reakcję. Rozumiem ją, bo przebudowa tego stadionu to jedno z większych wyzwań jakie stanęły przed Gminą Kraków, Wisłą SSA, jej działaczami i przede wszystkim kibicami w ciągu ostatnich 20 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stąd też proszę, by pisząc o stadionie mieli Państwo na uwadze całą złożoność historii jego budowy. Budowy tego stadionu nie można tak prosto, jak to Państwo czynią, porównywać do budowanego od podstaw znacznie mniejszego stadionu Cracovii, czy budowanego za prywatne pieniądze (w innych uwarunkowaniach finansowych) stadionu TSG 1899 Hoffenheim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim zaczniemy krytykować kształt obiektu, zanim zaczniemy narzekać na odległość dzielącą pierwsze rzędy od boiska, czy też na kształt i usytuowanie pawilonu multimedialnego, pamiętajmy, że przebudowa stadionu rozpoczęła się w 2004 roku na podstawie projektów zleconych Studiu Architektonicznemu przez klub. Zgodnie z tym projektem stadion pomieściłby 20 tysięcy osób. Pomimo wielu trudności finansowych i logistycznych związanych z lokalizacją obiektu (przypomnę, że proponowałem budowę jednego stadionu w innej lokalizacji), budowę trybuny południowej stadionu rozpoczęto w październiku 2004 r. i zakończono w kwietniu 2006 roku. W drugim etapie wybudowano pawilon multimedialny i trybunę północną. Prace zakończono w 2007 r., a trybuna została wykonana w zakresie na jaki pozwalały środki finansowe posiadane w tym czasie. W trakcie przebudowy, pojawiła się szansa organizacji w Krakowie Euro 2012 i związane z tym dofinansowanie kosztów budowy stadionu. Aby z niej skorzystać trzeba było zmienić projekt, tak by mieścił ok. 33 tys. kibiców i spełniał normy klasy Elite. Tu stanęliśmy przed problemem, czy zburzyć wszystkie trybuny (w tym dwie dopiero wybudowane) i zacząć budowę od początku, czy też wkomponować dwie nowe trybuny w już przebudowane. I okazało się, że wszyscy doskonale się znają nie tylko na medycynie i polityce, ale też na budowie stadionów ze szczególnym uwzględnieniem takich, na których można rozgrywać mistrzostwa Europy. Proszę wybaczyć szczerość, ale realizując tak kosztowną inwestycję, nie mogliśmy radzić się w tej kwestii kibiców – jak często sugerują sami zainteresowani. Nie odmawiam oczywiście kibicom Wisły, że na futbolu znają się doskonale i są obyci ze stadionami w całej Europie, ale akurat w takich kwestiach powinni wypowiadać się eksperci UEFA i architekci. I z takiej pomocy właśnie skorzystaliśmy. Wyburzenie wszystkich czterech trybun, włącznie w tymi nowo wybudowanymi, zostało uznane za nieekonomiczne Zdecydowaliśmy się więc na drugie rozwiązanie – budowę trybun wschodniej i zachodniej. Ta decyzja jednocześnie narzucała określone rozwiązania projektowe takie jak: większą odległość od linii bocznej boiska, wkomponowanie pawilonu multimedialnego w trybuny, czy odmienną stylistykę obiektu. I od razu przypomnę zainteresowanym, że pod okiem ekspertów UEFA nanoszono także w projekcie zmiany dotyczące funkcjonalności obiektu (żeby imprezy sportowe przynosiły zyski, a stadion nie stał się skarbonką bez dnia) i bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele mówi się o klasie Elite stadionu. Odnoszę jednak wrażenie, że część wypowiadających się nie wie co to oznacza. Stadiony w klasie Elite wg UEFA muszą spełniać pewne warunki, takie jak np.: ilość miejsc siedzących (30 000 + 1), zadaszenie widowni nie mniejsze niż 75%, miejsca dla widzów niepełnosprawnych, podgrzewana murawa, właściwe oświetlenie, nagłośnienie, monitoring itp. Po zapoznaniu się z obiektem przy ul. Reymonta 22 można łatwo stwierdzić, że będzie on stadionem tej klasy. Notabene, wiele mówiło się o koszmarnej drodze asfaltowej wokół boiska. Jest ona oddalona o dobre kilka metrów od linii bocznej i nie rzuca się w oczy, a znaczne ułatwia np. osobom niepełnosprawnym dotarcie do sektorów (co można było zaobserwować podczas meczu Polska – Australia), jest jednocześnie drogą techniczną i ewakuacyjną co ma niebagatelne znaczenie podczas organizacji innych niż mecze piłkarskie imprez, do czego stadion – przypominam - też ma służyć (np. koncerty).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśniałem wielokrotnie (i uczynię to jeszcze raz) z jakiego powodu jeszcze nie została dokończona trybuna północna. Zadaniem wykonawcy w 2006 r. było wybudowanie obiektu wg wszystkich projektów wykonawczych, które były w owym czasie dostarczone. Inwestycja obejmowała wybudowanie i oddanie do użytkowania trybuny północnej z zapewnieniem ciągłości użytkowania całości stadionu, w trakcie realizacji robót budowlanych, poprzez utrzymanie dojść do pozostałych trzech trybun. Ze względu na ograniczoną ilość środków finansowych, jakie Gmina Miejska Kraków mogła w tym czasie przeznaczyć na powyższy cel, zawarto umowę na wykonanie obiektu w ograniczonym zakresie, obejmującym budowę widowni trybuny oraz elewacji zamykających pomieszczenia pod trybuną, bez stropów, ścian wewnętrznych i wyposażenia wnętrza. Zrealizowano widownię na 5690 miejsc siedzących bez wykończenia kubatury pod trybuną. Według nowych przepisów ppoż., należy całą jej konstrukcję zabezpieczyć powłokami pozwalającymi uzyskanie odporności ogniowej na 120 min. (w chwili jej budowy obowiązywały inne). Po dokonaniu stosownego zabezpieczenia będzie można wykonać adaptację wnętrza trybuny północnej umożliwiającą korzystanie z całego obiektu, a nie tylko z widowni, jak miało to miejsce dotychczas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu z Państwa bulwersuje standard wykonania elewacji. Przez media przeszła burza dotycząca - jak się sugerowało - oszczędności jakie inwestor chce poczynić na elewacji, zastępując lepszy (ładniejszy) beton tańszym. Otóż proszę Państwa, to Generalny Projektant zrezygnował z wykonania trybun z betonu architektonicznego. Jest to pochodna zmiany dokonanej przez projektanta przy trybunach południowej i północnej. Na powierzchnię betonu konstrukcyjnego mają być nałożone docelowo powłoki mające właściwości hydrofobowe. Technologia stosowania w/w powłok wymaga, aby beton przed malowaniem był odpowiednio przygotowany, a sama farba elewacyjna, posiadająca w swym składzie akryl, zagwarantuje kompleksową ochronę elewacji, przy jednoczesnym zapewnieniu jej estetyki i trwałości koloru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od samego początku ustalono z klubem zakres prac wykończeniowych. Szeroko komentowany jest brak cateringu i telebimów. A to zgodnie z ustaleniami miało być zadaniem klubu. W żadnym z budowanych obecnie stadionów, gminy nie ponoszą kosztów przygotowania powierzchni komercyjnych. Z zadowoleniem przyjąłem prace nowego Zarządu Wisły SSA, który intensywnie włączył się w prace związane z zagospodarowaniem przestrzeni pod trybunami, wnosi pomysły organizacyjne co do obsługi meczów, bardziej niż dotąd angażuje się w przygotowanie stadionu. Pamiętajmy tylko, że współpraca z Wisłą układa się tak dobrze dopiero od dwóch miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część z Państwa wskazywała na usterki, które rzeczywiście są, ale to zdarza się na każdej budowie. Wszelkie usterki stwierdzone w pracach komisji odbiorowej i zauważone przez przedstawicieli przyszłego zarządcy obiektu, zostaną usunięte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwracam się do wszystkich, którym bliskie sercu jest dobro Wisły Kraków, jak również wygląd i funkcjonalność stadionu piłkarskiego, o nie ferowanie przedwczesnych wyroków i ocen. Po wybudowaniu obiektu zostaną rozliczeni zarówno ci, którzy działali poprawnie, jak również ci, którzy przyczynili się do wszelkich komplikacji w powstaniu tego obiektu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim zaczniemy krytykować nowy obiekt dajmy mu szansę obronić się, podczas regularnych meczów przy wszystkich trybunach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4450671053912589167?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4450671053912589167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/jeszcze-o-wisle.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4450671053912589167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4450671053912589167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/jeszcze-o-wisle.html' title='Jeszcze o Wiśle'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7718776657287778558</id><published>2010-09-14T16:44:00.000+02:00</published><updated>2010-09-14T16:45:06.235+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego proszek „x” jest lepszy od proszku „y”?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Doskonale znają Państwo reklamy porównawcze. Weźmy na przykład proszki do prania. Budząca zaufanie osoba testuje jakiś produkt pokazując w szarym opakowaniu „zwykły” proszek i olśniewające feerią barw opakowanie proszku NAJefektywniejszego, NAJwydajniejszego i po prostu NAJlepszego (a wszystko to gwarantuje wysoka zawartość niebieskich drobinek, których nie ma konkurencja). Jak wypada takie porównanie? Oczywiście miażdżąco dla „zwykłego” detergentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wczorajszym „Dzienniku Polskim” ukazał się wywiad z Grzegorzem Stawowym, radnym z ramienia Platformy Obywatelskiej o hierarchii wydatków budżetu miasta. Pan Stawowy tłumaczy w nim jak bardzo boleje nad losem mieszkańców Bieżanowa. Tak bardzo, że w momencie, gdy na Sali Obrad są mieszkańcy, w zupełnie innym punkcie sesji ogłasza, że będzie chciał zabrać 4 miliony złotych z podziemi Rynku Głównego na zabezpieczenie przeciwpowodziowe. Nic to, że inni radni podkreślają, iż aby wydać takie pieniądze do końca roku, trzeba mieć na co je wydać - musi być przygotowany wcześniej projekt i procedura wydatkowania tych pieniędzy. Samo proste przesunięcie nie wystarczy, by sprawić, że miasto będzie lepiej zabezpieczone przed powodzią. Nic to, że podczas tej samej sesji radni dopiero chcą przegłosować uchwałę kierunkową dla prezydenta w sprawie zabezpieczenia miasta przed powodzią. Nic to, że prezydent zdecydował o przekazaniu pieniędzy na doraźne zabezpieczenie popowodziowe z innych funduszy – takich, które mogą być wydane tylko na ten cel. Nic to. Pan radny pochylił się nad problemem i wie najlepiej, że te pieniądze z podziemi Rynku trzeba zabrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym samym wywiadzie radny Stawowy powtarza medialne plotki, że pod Rynkiem miał powstać supermarket. Dalibóg, nie wiem, skąd dziennikarze brali takie informacje. Ale jeśli je powtarza radny – coś w tym musi być. Otóż mówię wprost – jest to kłamstwo, Panie Stawowy. Ale rozumiem, że kłamstwa te są powielane w jednym celu – było coś na rzeczy, czy nie było, zawsze jakieś błoto się do prezydenta przyklei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu dochodzimy do clou całej sprawy. W czym opinie Pana Stawowego są lepsze od opinii całej reszty radnych? Czemu jego poprawki są takie ważne i ważkie? Czemu Pan Stawowy jest ostatnio najgłośniejszym głosem całej PO? Jakie „niebieskie drobinki” ma w sobie radny Stawowy? Otóż radny Stawowy przedstawiany jest jako „odpowiedzialny w PO za kampanię wojewody Stanisława Kracika na stanowisko Prezydenta Miasta Krakowa”. Dlatego jego opinie są tak wyraziste, dlatego dwoi i się i troi by istnieć w mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie to akurat rzecz dyskwalifikująca tę postać w dyskusji publicznej. Skoro przedstawia się kogoś jako szefa kampanii wyborczej kandydata – nie wierzę, by był on w tej chwili obiektywnym przedstawicielem mieszkańców Krakowa w radzie miasta. Jest już tylko funkcjonariuszem partyjnym, który myśli wyłącznie o kampanii wyborczej. I uważam, że każde jego wystąpienie powinno oznaczać się gwiazdką. Taką jak w reklamach. I wyjaśniającą: „Powyższa wypowiedź powinna być postrzegana przez pryzmat kampanii wyborczej”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7718776657287778558?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7718776657287778558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/dlaczego-proszek-x-jest-lepszy-od.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7718776657287778558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7718776657287778558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/dlaczego-proszek-x-jest-lepszy-od.html' title='Dlaczego proszek „x” jest lepszy od proszku „y”?'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-864069757767589686</id><published>2010-09-10T11:30:00.000+02:00</published><updated>2010-09-10T11:31:32.190+02:00</updated><title type='text'>Lepsze niż Davos</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Trwa XX jubileuszowe Forum Ekonomiczne w Krynicy. Bardzo chętnie porównuje się je do światowych spotkań w szwajcarskim kurorcie Davos. Osobiście uważam je za znacznie ważniejsze. Jest nam bowiem o wiele bliższe – i geograficznie i pod względem problemów, które zostają podczas niego poruszane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bez przyczyny anty- i alterglobaliści biorą sobie za cel protestów spotkania w Davos. Drogie samochody, drogie hotele, drogie bankiety, drodzy przywódcy… Forum w Krynicy, choć jest niewątpliwie ważnym spotkaniem osób zaangażowanych w światową ekonomię nie ma takiego image’u. Ktoś może powiedzieć – nie ten kurort, nie ta skala. Absolutnie nie zgadzam się z takimi twierdzeniami. Idąc takim tokiem rozumowania , doszlibyśmy do wniosku, że nie byłoby po co przyjeżdżać do Krynicy, skoro jest to małe spotkanie nic nie wnoszące do światowej – no, choćby europejskiej – ekonomii. A tak się nie dzieje, bo co roku w forum bierze udział komplet uczestników, i to tych, którzy rzeczywiście mają realny wpływ na to, co dzieje się w europejskich finansach i gospodarce. Takiego odbioru krynickiego forum upatrywałbym raczej w doborze tematów, którymi zajmują się uczestnicy. Weźmy choćby tegoroczny temat: Europa po Lizbonie – strategie dla przyszłości. Warto chyba przedyskutować jak wspólna Europa rzeczywiście będzie funkcjonować i odpowiadać na wyzwania zewnętrzne i wewnętrzne. Udział szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barosso i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka gwarantują, że podnoszone w tych dniach kwestie trafią pod właściwy adres i będą miały szanse na rozwiązanie. Skoro tacy goście są z nami – najwyraźniej dobrze wiedzą, że krynickie forum jest ważne i potrzebne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie braknie również tematów z pozoru lżejszych, jak np. traktowanie sportu jako biznesu. Po sport – jako narzędzie marketingowe – coraz chętniej sięgają nie tylko międzynarodowe korporacje, ale i miasta, które tak jak Kraków, czynią wybitnych sportowców swoimi ambasadorami. Jakie korzyści niesie promocja poprzez sport? Czy można traktować sport jako odmianę biznesu, a sponsoring sportowy jak każdą inną inwestycję? Promocja poprzez sport to temat zaproponowany uczestnikom tegorocznego Forum przez Kraków. Gościem specjalnym zaplanowanej na dzisiaj dyskusji jest Edward Freedman, były Dyrektor Zarządzajacy Manchester United Marchendising.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze miasto aktywnie uczestniczy w Forum Ekonomicznym w Krynicy. We środę wręczona została ufundowana przez nasze miasto nagroda „Nowa kultura Nowej Europy”, zaś czwartkowy Wieczór Krakowski to największe i najważniejsze spotkanie „po godzinach” na Forum. W tym roku pomyślany jako nowoczesny multimedialny spektakl igrający z granicami rzeczywistości i wyobraźni, wypełniony był niesamowitymi dźwiękami Chopina przenoszącymi gości poza ramy czasu i przestrzeni. Zeszłoroczna Krakowska Strefa VIP, wybudowana po raz pierwszy w historii Forum na deptaku szybko zyskała sympatię uczestników. W trakcie XX Forum Kraków zaprosił gości i media nie do jednej, a dwóch stref - Krakowskiej Strefy Konwersacji oraz Krakowskiej Strefy Mocnych Wrażeń, w ramach której zaproponowaliśmy zamianę garnituru i krawata na kombinezon skoczka lub kask kierowcy rajdowego. Dla odważnych – skok w tandemie z wysokości 2500 metrów z zawodnikami sekcji spadochronowej WKS Wawel lub przejażdżka zakrętami i wirażami w samochodzie rajdowym z Michałem Kościuszko - wicemistrzem świata JWRC 2009.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kraków będzie miał również większy udział w organizacji Forum Ekonomicznego. Mamy zapewnienie, że po uruchomieniu centrum kongresowego przy rondzie Grunwaldzkim, część imprez przeniesiona zostanie do naszego miasta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-864069757767589686?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/864069757767589686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/lepsze-niz-davos.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/864069757767589686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/864069757767589686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/lepsze-niz-davos.html' title='Lepsze niż Davos'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-26560297254789854</id><published>2010-09-08T13:56:00.002+02:00</published><updated>2010-09-09T17:09:11.439+02:00</updated><title type='text'>Pierwszy mecz na stadionie Wisły</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W końcu, zamiast powtarzać nieprawdziwe i jednostronne opinie z jakimi mieliśmy ostatnio do czynienia w mediach, kibice mogli osobiście przekonać się, jak po przebudowie wygląda stadion Wisły przy ul. Reymonta. Cieszą mnie głosy, że krytyka była grubo przesadzona, a Kraków zyskał obiekt, na którym można bez wstydu rozgrywać międzynarodowe mecze. Mnie osobiście zachwyciła akustyka na stadionie. Niecierpliwie czekam też na to, by klub zagospodarował przestrzenie, które będzie miał do dyspozycji. No i oczywiście na listopad, kiedy to kibice zasiądą na wszystkich czterech trybunach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji meczu Polska-Australia pojawiało się często pytanie, czy nie sensowniej było poczekać jeszcze dwa miesiące i zaprezentować stadion w stu procentach gotowy. Jak może Państwo pamiętają, od samego początku przebudowy stadionu obiecywałem kibicom Wisły, że na Reymonta będą się odbywać rozgrywki tak długo, jak to tylko będzie możliwe. Właśnie dlatego, chociaż trwała budowa dwóch pierwszych trybun – północnej i południowej, drużyna Wisły nie musiała korzystać z obcych boisk. Stadion musieliśmy zamknąć dopiero wtedy, gdy rozpoczęły się prace związane z obniżeniem murawy boiska oraz budową trybun wschodniej i zachodniej. Teraz obiekt przy Reymonta jest praktycznie gotowy. Prace, które trwają przy budowie trybuny zachodniej nie wykluczają rozgrywania meczów. Dotrzymałem więc danego słowa i zadecydowałem, by udostępnić go zawodnikom i kibicom natychmiast, gdy będzie to możliwe. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-26560297254789854?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/26560297254789854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/pierwszy-mecz-na-stadionie-wisy.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/26560297254789854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/26560297254789854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/pierwszy-mecz-na-stadionie-wisy.html' title='Pierwszy mecz na stadionie Wisły'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4010324987928359319</id><published>2010-09-08T13:51:00.001+02:00</published><updated>2010-09-08T13:54:20.276+02:00</updated><title type='text'>Oczy szeroko otwarte</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Przeglądam prasę i szeroko otwieram oczy ze zdumienia patrząc na zawartość niektórych tekstów: prezydent załatwił radnemu Kocurkowi posadę dyrektora Centrum Młodzieży ustawiając pracę komisji konkursowej – grzmi Dziennik Polski ustami red. Grzegorza Skowrona. Kolejny konkurs ustawiony został pod powrót Zdzisława Kusztala na stanowisko dyrektora VIII LO – równie mocno emocjonuje się wojewoda Stanisław Kracik. Prezydent ma czelność dbać o majątek gminy – grzmi oburzony wojewoda. Nie mogę nie odnieść się do tych zarzutów będących kompilacją plotek, niewiedzy i złośliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennik Polski nie raczył zamieścić polemiki z twierdzeniami red. Skowrona. Sprawa tymczasem jest prosta. Autor sugeruje, że wpływałem na komisję konkursową, by ta wybrała na stanowisko dyrektora Centrum Młodzieży radnego Bartłomieja Kocurka, podkreślając, że „konkurs rozstrzygała komisja powołana przez prezydenta miasta”. Chcę zwrócić uwagę Pana Redaktora na to, że choć komisję - zgodnie z wymogami ustawy o systemie oświaty - rzeczywiście powoływałem, to do jej składu wskazałem tylko dwóch swoich przedstawicieli. Komisja liczyła zaś 9 osób – 2 przedstawicieli Urzędu Miasta Krakowa, 2 - Małopolskiego Kuratorium Oświaty, 1 – rady dzielnicy, 1- Rady Rodziców, 1 – Rady Pedagogicznej i 2 – związków zawodowych. Nietrudno zatem zauważyć, że teza o rzekomym moim wpływie na członków komisji zupełnie mija się z rzeczywistością. Rozumiem jednak, że jest Pan Redaktor przeświadczony o mojej wszechmocy – dziękuję, nie powiem, mocno mi to schlebia, cały czas nie rozwiązuje to jednak problemu rzekomego wpływu na tyle różnych osób. Jeśli zna Pan takie metody – proszę o ich podanie, myślę, że wszyscy z chęcią dowiemy się jak można to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sprawie Narodowego Centrum Nauki wojewoda Stanisław Kracik jest oburzony, że miasto ma czelność proponować tej (powstającej dopiero) placówce wynajem gminnej własności. Ba! Twierdzi wręcz, że takie podejście jest źle pojmowaną gospodarnością. Rozumiem, że na potrzeby kampanii (którą Pan wojewoda już prowadzi – o czym informuje wszem i wobec), można pleść co ślina na język przyniesie, jednak takich bzdur opowiadać nie można. Czytałem już wypowiedzi Pana Kracika o tym, że nie uznaje on „prawa Bieruta” i uważa, że to, co zostało Kościołowi zabrane – należy mu oddać. Rozumiem, że w ramach takiego pojmowania prawa Pan wojewoda chce oddawać mienie Krakowa bez słowa sprzeciwu? I na tej samej zasadzie chce oddać kamienice na Małym Rynku warte ponad 25 milionów złotych? Zaprawdę, hojny byłby to gospodarz, który na lewo i na prawo rozdaje takie prezenty…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już komentarzowi w sprawie powołania Zdzisława Kusztala na stanowisko dyrektora VIII LO nie mogę się nadziwić. Rozumiem, że Stanisław Kracik posiada równie głęboką wiedzę na temat konkursów na to stanowisko jak Grzegorz Skowron, co uprawnia go do wygłaszania opinii, iż miejsce w VIII LO było trzymane dla dyr. Kusztala. Czy – jak rozumiem – oprócz przemożnego wpływu na komisję konkursową, przypisuje mi Pan wojewoda również dar jasnowidzenia? Kto wiedział bowiem, że po toczącym się procesie dyr. Kusztal zostanie uniewinniony od ciążących na nim zarzutów? Ja nie wiedziałem. Pomijam już kwestie kompetencji wojewody dla oceniania konkursów edukacyjnych –nie leży to absolutnie w zakresie działania przedstawiciela rządu. Ale dziwię się, że w sprawie człowieka prawomocnie uniewinnionego przez sąd zabiera głos osoba, którą sąd uznał za nieumyślnie winną popełnienia przestępstwa polegającego na nieodprowadzaniu składek ZUS za podległych mu pracowników. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4010324987928359319?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4010324987928359319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/oczy-szeroko-otwarte.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4010324987928359319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4010324987928359319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/oczy-szeroko-otwarte.html' title='Oczy szeroko otwarte'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6873356216456165243</id><published>2010-09-03T10:29:00.001+02:00</published><updated>2010-09-03T10:31:50.894+02:00</updated><title type='text'>Jak żołnierz z dziewczyną</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pamiętają Państwo piosenkę o żołnierzu i dziewczynie? Zaczynało się tak: „Żołnierz dziewczynie nie skłamie, chociaż nie wszystko jej powie…”. Słuchając niektórych wypowiedzi, czytając niektóre artykuły prasowe, przyglądając się rankingom, odnoszę wrażenie, że wielu ich autorów zachowuje się podobnie – coś mówią, niby wyjaśniają, ale rzadko kiedy do końca i rzetelnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy w 2002 roku obejmowałem urząd Prezydenta Miasta Krakowa, stanąłem przed nieprzekraczalną – zdawałoby się – barierą obciążenia budżetu. Sytuacja była taka, że myślenie o jakichkolwiek inwestycjach graniczyło z fantastyką – miejska kasa nie podźwignęłaby żadnych więcej obciążeń. Podjąłem wtedy decyzję, że w proces inwestycyjny włączone zostaną spółki miejskie. I system ten się sprawdza: linię tramwajową do Golikówki buduje MPK, budowa ekospalarni jest w rękach Krakowskiego Holdingu Komunalnego, a hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach - Agencji Rozwoju Miasta. Spółki te ściągają na potrzeby prowadzonych inwestycji fundusze unijne – i to spore fundusze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego tak dziwi mnie powtarzana jak mantra informacja, że Kraków pozyskuje niewiele unijnych pieniędzy. Pamiętać bowiem trzeba, że spółki miejskie finansujące inwestycje z funduszy unijnych realizują zadania w imieniu miasta i na rzecz jego mieszkańców! I tak - w 2009 roku kwota środków pozyskanych ze źródeł zagranicznych to ponad 150 milionów złotych (a nie 95 mln jak wynika z rankingu „Rzeczpospolitej”). To i tak nie wszystko, gdyż wliczone w to są tylko te pieniądze, które fizycznie wpłynęły na miejskie rachunki. Tymczasem w ubiegłym roku gmina podpisała trzynaście umów o dofinansowanie dla projektów inwestycyjnych na kwotę ponad 230 mln zł. Wśród głównych zadań, jakie będą realizowane w ramach zatwierdzonych projektów, znajdują się inwestycje z zakresu kultury, turystyki, gospodarki komunalnej, opieki medycznej i drogownictwa. Zupełnie inną kategorię stanowią projekty nieinwestycyjne czyli takie, po przeprowadzeniu których nie zostanie most czy droga, bo wspierają one kulturę, edukację lub integrację społeczną. W tymże 2009 roku dla 16 tego rodzaju projektów podpisano umowy dofinansowania na kwotę ponad 17,8 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku podpisano już umowy o dofinansowanie dla projektów inwestycyjnych i nieinwestycyjnych na kwotę ponad 159 milionów złotych. Dodać trzeba również, że dla projektów Gminy Miejskiej Kraków (także spółek) umieszczonych na listach indykatywnych projektów kluczowych kwota dofinansowania wynosi 720 milionów zł. To ważna informacja, bo są to pieniądze przyrzeczone, przyznawane w trybie niekonkursowym, na najważniejsze inwestycje, np. budowę nowego odcinka tramwajowego do kampusu UJ i modernizację linii tramwajowej do Nowej Huty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się więc, że z podawaniem informacji o pieniądzach unijnych w Krakowie jest tak jak w cytowanej przeze mnie na początku piosence – bez kłamstwa, ale nie wszystko. A czy pamiętają państwo co było w jej tekście dalej? „Żołnierz zarzuci broń na ramię, wróci, to resztę dopowie”. Kiedy będzie ten czas na „dopowiadanie”? Nie wiem, ale zapytałbym, kto na wojenkę się wybiera i dlaczego w charakterze oręża używa niekompletnych danych. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6873356216456165243?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6873356216456165243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/jak-zonierz-z-dziewczyna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6873356216456165243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6873356216456165243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/09/jak-zonierz-z-dziewczyna.html' title='Jak żołnierz z dziewczyną'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3180351325314298353</id><published>2010-08-30T11:00:00.000+02:00</published><updated>2010-08-30T11:01:35.463+02:00</updated><title type='text'>Kraków jest stolicą</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W listopadzie 2009 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosił oficjalny konkurs o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Do tej pory chęć wystartowania w nim wyraziły: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Toruń, Warszawa i Wrocław. Dlaczego wśród tych miast nie ma Krakowa? Bo Kraków jest Europejską Stolicą Kultury – od 2000 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kraków znalazł się wtedy w szczególnym gronie kulturalnych metropolii. To był zresztą jedyny przypadek w historii Europejskich Stolic Kultury, kiedy tytuł (wówczas jeszcze Europejskiego Miasta Kultury) posiadało aż 9 miast jednocześnie: siedem miast z Unii Europejskiej oraz dwa miasta z nowych krajów członkowskich, mających wstąpić dopiero do UE 1 maja 2004: polski Kraków i czeska Praga. O znaczeniu tej decyzji świadczy i to, że Kraków nie brał udziału w żadnym konkursie czy prezentacji, a decyzja o wyborze spośród polskich miast właśnie Krakowa została podjęta przez ówczesny rząd polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marka projektu „Europejskie Miasto Kultury” pomogła Krakowowi w międzynarodowej promocji i do dziś posługują się nim biura podróży, hotele, restauracje, a także organizatorzy życia kulturalnego i promotorzy kultury. Ale myślę szerzej, że ten tytuł nadał kierunek rozwoju współczesnemu Krakowowi i to nie tylko w domenie kultury. Przede wszystkim przypomniał, ze Kraków zawsze był i wciąż pozostaje miastem otwartym na Europę i ma w niej swoje ważne miejsce. Kraków włączył się na nowo w światowy obieg kulturalny równie intensywnie jak w czasach schyłku monarchii austrowęgierskiej czy 20-lecia międzywojennego. Kraków odwiedzają dziś nie tylko turyści szukający taniej rozrywki, ale równolegle ci, którzy poszukują tutaj wysokiej klasy wydarzeń artystycznych, przedstawiciele biznesu, przedsiębiorcy, politycy z całego świata. Efekty tamtych działań ciągle żyją i pączkują na wszystkie obszary życia społecznego. Ostatni szczyt Wspólnoty Demokracji w Krakowie był kolejnym znaczącym momentem wskazujący na wzrost prestiżu naszego miasta na arenie międzynarodowej po roku 2000.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubieganie się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w roku 2016 byłby przejawem niepotrzebnej megalomanii, blokowaniem dobrodziejstw tytułu tylko dla siebie. Dlatego Kraków jako jedna z najsilniejszych polskich marek daje szansę innym polskim ośrodkom na pokazanie swego dziedzictwa kulturowego, wspierając i doradzając im jak zdobyć i wykorzystać dobrze zaszczytny tytuł. Formalnie, kilka lat temu wsparliśmy w tych działaniach Toruń. Bardzo nas cieszy to, że wiele miast kandydatów chce czerpać z naszych doświadczeń i od nas się uczyć. Wystarczy spojrzeć jak ośrodki te wzorują się na krakowskich rozwiązaniach w dziedzinie promocji poprzez kulturę i tworzą instytucje na wzór instytucji krakowskich, zwłaszcza Krakowskiego Biura Festiwalowego i krakowskiej Komisji Filmowej. Taka pozycja miasta jest najlepszym dowodem na to, że stara zasada noblesse oblige, pozostaje także w tym przypadku nieustannym zobowiązaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto również, by Państwo, mieszkańcy Krakowa, pamiętali o tym i potrafili być z tego dumnymi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3180351325314298353?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3180351325314298353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/krakow-jest-stolica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3180351325314298353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3180351325314298353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/krakow-jest-stolica.html' title='Kraków jest stolicą'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5483693973016055284</id><published>2010-08-13T09:02:00.002+02:00</published><updated>2010-08-13T12:43:27.626+02:00</updated><title type='text'>W jednym zgodni</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W poprzednim felietonie rozwiewałem mity na temat stadionu „Wisły”. Pozostańmy przy tematyce sportowej. W Krakowie mamy przecież nie tylko dwa kluby z tradycjami – „Wisłę” i „Cracovię”, ale też „Hutnik”, którego losy właśnie się ważą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym tygodniu zaprosiłem do siebie przedstawicieli organizacji zainteresowanych przyszłością KS „Hutnik Kraków” i obiektów sportowych na Suchych Stawach. Było to już kolejne spotkanie poświęcone klubowi i z żalem muszę napisać, że po raz kolejny nie udało się pogodzić zwaśnionych stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji „Hutnika”. Sportowa Spółka Akcyjna Hutnik Kraków jest w likwidacji. Podobnie jak „Wisła” jest spółką prywatną. I jako taka odpowiada, również finansowo, za swoje działania. A one doprowadziły do tego, że pieniędzy zabrakło na wszystko: działalność sportową, wypłaty dla zawodników i utrzymanie obiektu w należytym stanie. Nie ma też sponsora, który uregulowałby długi i umożliwił grę drużyny w III lidze. Kto spłaci długi? O tym zadecyduje sąd w postępowaniu likwidacyjnym. Trudno wymagać, by miasto za pieniądze podatników spłacało zobowiązania prywatnej spółki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugiej stronie mamy Stowarzyszenie „Hutnik2010”, które chce stworzyć drużynę i rozpocząć grę od możliwie najwyższej klasy. Nie może jednak dojść do porozumienia ze Stowarzyszeniem HKS „Hutnik Kraków”, w kwestii, które ze stowarzyszeń przejmie odpowiedzialność za drużynę seniorską. Nie rozstrzyga tego także Małopolski Związek Piłki Nożnej, który nie faworyzuje żadnego stowarzyszenia i na moją prośbę zobowiązał się, że do ostatniej chwili przed rozpoczęciem rozgrywek będzie czekał na dopełnienie formalności, by umożliwić grę drużynie „Hutnika”. Gorąco namawiam wszystkie zainteresowane podmioty, by zamiast konkurować ze sobą, poszukały porozumienia i połączyły wysiłki, by drużyna mogła grać w III lidze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miasto ze swej strony do tej pory robiło i robi wszystko, by nie zaprzepaścić tradycji 60-letniego klubu sportowego z Nowej Huty. W ostatnich latach zainwestowało w obiekty sportowe na Suchych Stawach duże środki, dzięki czemu stadion otrzymał licencję PZPN. Teraz z miejskiego budżetu te obiekty są utrzymywane, a powinny przecież przynosić dochód i miastu, i dzierżawcy. Dlatego musimy mieć na Suchych Stawach partnera, który zagwarantuje należyte wykorzystanie obiektów sportowych. Są one przecież własnością wszystkich mieszkańców Krakowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile samo spotkanie po raz kolejny mnie rozczarowało i nie jestem w stanie zrozumieć złośliwości, które kierują do siebie wzajemnie „konkurujące” podobno Stowarzyszenia, o tyle jeden z efektów spotkania bardzo mnie ucieszył. Od zawsze leżała mi na sercu sprawa szkolenia uzdolnionej młodzieży. Właśnie dlatego problem Hutnika to dla mnie osobiście nie tylko sprawa kilkunastu meczów drużyny seniorów , ale też przede wszystkim zapewnienie możliwości treningów juniorom, a także dzieciom i młodzieży, które właśnie na Suchych Stawach być może zaczynają swoją przyszłą sportową karierę. Dlatego nie mam żadnych wątpliwości, że niezależnie od tego, który z podmiotów będzie w przyszłości dzierżawił stadion na Suchych Stawach, dostęp do niego zawsze będą mieli najmłodsi sportowcy. Jestem gotów wykorzystać wszelkie możliwości prawne miasta, by tak się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że moje zdanie podzielili wszyscy zaangażowani w rozwiązanie problemu nowohuckiego klubu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Gdy powstawał ten tekst, nie znaliśmy jeszcze decyzji Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Dziś już wiemy, że drużyna Nowego Hutnika 2010 otrzymała pozwolenie na grę w IV lidze. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5483693973016055284?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5483693973016055284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/w-jednym-zgodni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5483693973016055284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5483693973016055284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/w-jednym-zgodni.html' title='W jednym zgodni'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7326721679466076570</id><published>2010-08-06T11:54:00.000+02:00</published><updated>2010-08-06T11:55:31.466+02:00</updated><title type='text'>Stadion Wisły – fakty i mity</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Asfalt wokół boiska, brak schodów i wejścia na trybuny, brak oświetlenia. Na stadionie w Poznaniu wystąpi na otwarciu Sting, a Gdańsk sprzedaje nazwę swojego obiektu na 5 lat. Gdyby obraz budowy stadionu Wisły Kraków czerpać jedynie z doniesień medialnych – wieje zgrozą. Cóż, jak przy każdej nowej inwestycji, podnoszą się głosy krytyków, które - na szczęście - weryfikuje rzeczywistość. Przykładem niech będzie remont placu Szczepańskiego, czy budowa pawilonu Wyspiański 2000. Rozwiejmy zatem kilka mitów w sprawie Wisły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, będzie asfalt. Ale w odległości 10 metrów od linii bocznych boiska. Wszyscy uważnie oglądający telewizyjne relacje zapewne zauważyli, że na jednym ze stadionów biegający piłkarze wyrywają całe kępy trawy, zaś murawa kończy się tuż za linią boczną lub nawet bezpośrednio na niej. Można tak? Można – tylko po co? Nie lepsza jest płyta, która jest odpowiednio zagospodarowana i pomyślana tak, by dobrze spełniała swoją funkcję? W czasie meczów na Wiśle pojawiają się przecież np. karetki – muszą jakoś przemieszczać się wokół boiska. Którędy mają to robić? Po murawie? Nie, bo dokonałyby zniszczeń, które są zupełnie niepotrzebne – dlatego powstała droga technologiczna. Jeździć będą po niej również pojazdy, które uczestniczyć będą w organizacji i zabezpieczeniu imprez, odbywających się na stadionie. A imprezy takie będą się odbywać, ale do tego tematu jeszcze powrócę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak schodów na trybunie północnej. Będą. Ich brak wynika z trudności prowadzenia inwestycji na „żywym organizmie”, jakim jest stojący stadion. Wejścia, które były w narożach trybuny, musiały – siłą rzeczy – zniknąć gdy bryłę stadionu zamknięto z wszystkich stron. Skomplikowana operacja przekładania całego uzbrojenia trybuny, by można było zrobić schody – musiała potrwać. Mam jednak zapewnienie od wykonawcy, że w połowie września trybuna będzie gotowa. Znacznie wcześniej, bo 20 sierpnia ma być całkowicie gotowe oświetlenie stadionu. Taką deklarację złożył wykonawca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sporo miejsca w dywagacjach na temat funkcjonalności stadionu zajmuje również problem kas i sprzedaży biletów. Przypominam, że stadion powstaje według projektu, który został zweryfikowany przez ekspertów UEFA. Eksperci federacji zaakceptowali wszystkie rozwiązania funkcjonalne, które zostały zaprojektowane. W projekcie widnieje więc informacja o 3 kasach w narożniku stadionu, sprzedaży biletów również w sklepie z gadżetami oraz w punktach zewnętrznych na terenie miasta. I ten projekt będzie realizowany. Zakup biletów już na samym stadionie to uzupełnienie systemu sprzedaży zewnętrznej dla tych, którzy zdecydują się na to w ostatniej chwili. Zdajemy sobie jednak sprawę, że może budzić to obawę o płynność obsługi. Dlatego zaproponujemy uruchomienie kilku stanowisk sprzedaży biletów w każdej z lokalizacji.&lt;br /&gt;Podkreślam jeszcze raz – inwestor, czyli Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wykona stadion zgodnie z istniejącym projektem budowlanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec kilka słów na temat zakończenia całej inwestycji. Zaplanowane jest ono na koniec października. Oddamy bowiem do użytkowania całkowicie skończony stadion. Bez rozwiązań tymczasowych, bez nieuregulowanych spraw, tak, by od razu mógł służyć piłkarzom, kibicom i mieszkańcom Krakowa. Jeżeli jednak przed oficjalnym otwarciem spełnione zostaną warunki dla rozegrania meczów przy jednej lub dwóch trybunach – mecze będą rozgrywane. Tak jak działo się to, gdy rozbierana była trybuna wschodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewidujemy sporą atrakcję na otwarcie stadionu. Nie, nie będzie to koncert Stinga. Ale zapewniam, że wielu osobom bardzo przypadnie do gustu zaplanowana przez nas niespodzianka. Ale dzisiaj już nic więcej na ten temat nie powiem… &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7326721679466076570?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7326721679466076570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/stadion-wisy-fakty-i-mity.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7326721679466076570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7326721679466076570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/stadion-wisy-fakty-i-mity.html' title='Stadion Wisły – fakty i mity'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5241039188112881319</id><published>2010-08-05T14:27:00.001+02:00</published><updated>2010-08-05T14:28:32.612+02:00</updated><title type='text'>Czas siewu i czas żniw</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wszyscy z lekcji szkolnych pamiętamy, że akcja „Chłopów” Władysława Reymonta dzieje się w ciągu dziesięciu miesięcy, przez cztery pory roku. Natura wyznacza rytm życia mieszkańców wsi, to ona dyktuje jakie prace należy wykonać, kiedy można odpoczywać, kiedy siać, a kiedy zbierać. I aż chciałoby się, żeby wieloma innymi sferami życia natura pokierowała w ten sam sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybory samorządowe odbędą się późną jesienią. Politycy zbliżeni do sfer rządowych mówią, że prawdopodobne są dwie daty – 14 lub 21 listopada. Dziwią mnie zatem nalegania i pytania dziennikarzy o kampanię wyborczą. Przez lata mojego sprawowania urzędu Prezydenta Miasta Krakowa dałem się przecież poznać jako legalista – wszystko musi odbywać się zgodnie z przepisami, w odpowiednim czasie. Oznajmiam zatem wszem i wobec – nie prowadzę kampanii wyborczej i nie mam potrzeby, by wykorzystywać stanowisko do osiągnięcia doraźnych celów politycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarz drąży jednak dalej: czy w najbliższym czasie będziemy mieli możliwość spotykania Pana podczas uruchamiania nowych inwestycji? Odpowiadam równie uczciwie: tak, tak będzie. Bowiem po czasie, kiedy ziarno zostało zasiane, wzrosło i dojrzało, musi zostać zebrane. Tak jest z miejskimi inwestycjami – zostały zaplanowane, rozpoczęte i wykonane, naturalną koleją rzeczy jest zatem również to, że powinny zostać uruchomione i oddane do użytku. Dlaczego właśnie teraz? Bo tak wynika z planu ich realizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmy na przykład Muzeum Sztuki Współczesnej, na terenie fabryki Emalia na Zabłociu. Umowę na wykonanie prac budowlanych podpisano w II kwartale 2009 roku. Do tego czasu udało się przeprowadzić międzynarodowy konkurs na projekt architektoniczny i przygotować wszelką niezbędną dokumentację tak, by prace mogły się rozpocząć. Nikt jednak nie gwarantował w momencie, gdy zaczynaliśmy przygotowywanie tejże inwestycji, że uda się ją zakończyć w tym roku, pod koniec kadencji. Powinniśmy zatem z niego zrezygnować, by nie narazić się na zarzut otwierania go w kampanii wyborczej? Byłoby to oczywistym absurdem, tym bardziej, że zyskujemy budynke, który nie dość, że jest potrzebny, to jeszcze autorstwo włoskiego architekta stanowić będzie nową chlubę miasta. Claudio Nardi, projektant, starał się zachować jak najwięcej oryginalnej tkanki starej fabryki, połączonej jednak z efektownymi taflami szkła, które dopuszczą do wnętrza sporo światła dziennego i umożliwią podgląd z zewnątrz tego, co dzieje się w środku. Wewnątrz obiektu, oprócz sal ekspozycyjnych znajdą się także place i pasaże spacerowe oraz miejsce na działalność twórczą i zaplecze handlowo-gastronomiczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrewanżowałem się zatem dziennikarzowi moim pytaniem: czy uważa Pan zatem, że nie powinniśmy otwierać tego obiektu z uwagi, by nie zostać posądzonym o wykorzystywanie o w kampanii wyborczej? Czy jeśli zboże dojrzeje, nie powinno się go zżąć? Odpowiedzi nie usłyszałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dajmy się zwariować. Miasto, bez względu na początek, środek czy koniec kadencji – musi funkcjonować. Zły bowiem to gospodarz, który zbierze wszystko, a nie posieje nic nowego. Dlatego w połowie lipca podpisaliśmy z marszałkiem województwa Markiem Nawarą umowę na dofinansowanie budowy centrum kongresowego przy rondzie Grunwaldzkim. Była bowiem szansa na dofinansowanie kolejnej ważnej inwestycji z funduszy europejskich. I pech chce, że prace budowlane rozpoczną się we wrześniu. Zgodnie z przedstawioną powyżej logiką kampanijną – nie powinniśmy zaczynać, nie jest to bowiem dobry czas na sianie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5241039188112881319?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5241039188112881319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/czas-siewu-i-czas-zniw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5241039188112881319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5241039188112881319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/czas-siewu-i-czas-zniw.html' title='Czas siewu i czas żniw'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4694927060157539213</id><published>2010-08-05T14:25:00.000+02:00</published><updated>2010-08-05T14:26:17.039+02:00</updated><title type='text'>Żurawie nad Zabłociem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pamiętają Państwo mur rzeźni, wzdłuż którego jeździło się brzegiem Wisły w stronę ronda Grzegórzeckiego? Posępny, odrapany, wręcz depresyjny. Na szczęście odszedł w niepamięć - tam, gdzie miejsce dla siebie znalazł również cały układ architektoniczny tego zakątka Krakowa. O czym zapomnimy wkrótce? Może o Zabłociu, które zmienia się z miesiąca na miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój doktorant, który mieszka przy ul. Saskiej opowiadał mi, że kiedy przyjechał na plac – jeszcze nawet nie budowy – gdzie miał powstać blok z jego mieszkaniem, przeraził się. Puste pola, ogródki działkowe, w oddali jedna ulica. Zastanawiał się, czy aby na pewno robi dobrze decydując się na kredyt i kupno mieszkania w tym miejscu. Teraz już tak nie narzeka na lokalizację. Owszem, mówi mi, że czasem przekraczając remontowaną ulicę Nowohucką, niezbyt miło myśli o tej inwestycji, ale zaraz zdaje sobie sprawę, że nikt nie robi mu tego na złość, że trzeba zacisnąć zęby żeby za jakiś czas było lepiej. I żartem dodaje, że gdyby wiedział 10 lat temu, że będzie nowa linia tramwajowa na Golikówkę, szukałby mieszkania przy ul. Lipskiej, choćby teraz miał dłużej stać w korku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okolica ta zmienia się bowiem nie do poznania. Zabłocie, będące do niedawna konglomeratem poprzemysłowych hal i placów magazynowych odzyskuje należny mu kształt – miejsca położonego w bezpośredniej bliskości centrum miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się od filmu „Fabryka Schindlera”. To po nim na Zabłocie ruszyli turyści by zobaczyć budynki, w których pracowali Żydzi uratowani przed zagładą. Nie ma co ukrywać - przerażał ich widok podupadłej dzielnicy przemysłowej w środku miasta. Zostało więc Zabłocie objęte Lokalnym Programem Rewitalizacji. Celem rewitalizacji jest wyprowadzenie danego obszaru ze stanu kryzysowego poprzez usunięcie zjawisk, które spowodowały jego degradację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak się dzieje. Ulokowanie w tej poprzemysłowej i mocno zaniedbanej okolicy powstającego Muzeum Sztuki Współczesnej, niedawne uruchomienie muzeum Fabryka Schindlera – to pierwsze, aczkolwiek bardzo poważne jaskółki, które ożywiają tę dzielnicę. Żeby nie być gołosłownym – niedawno w pobliżu oddany do użytku został nowoczesny obiekt biurowy o ciekawych kształtach, powstał nowy kompleks budynków mieszkalnych, na potrzeby mieszkaniowe zaadoptowany został dawny młyn, w którym powstały modne lofty. A są już zapowiedzi powstania kolejnych inwestycji mieszkaniowych na tym terenie. Mówi się również głośno o propozycji wybudowania w tej dzielnicy przez samorząd województwa nowego gmachu filharmonii. Dlaczego nie? Dobra komunikacja tej części miasta (potwierdzona pierwszą linią szybkiego tramwaju przez pl. Bohaterów Getta w stronę Kurdwanowa), daje wielkie możliwości dla rozwoju. Okazuje się więc, że miejska ingerencja w – zdawałoby się – zrujnowane i stracone dla mieszkańców tereny poindustrialne, daje efekty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to nie koniec inwestycji w tym rejonie. Choć podnoszą się głosy krytyki na temat świeżo postawionej kładki „Bernatki” łączącej Kazimierz z Podgórzem (a czemu tak blisko mostu, a czemu tylko pieszo-rowerowa, a w ogóle – czy nie ma pilniejszych wydatków?), nie poprzestaniemy na niej. Powstanie również kładka, która połączy dwa brzegi Wisły na wysokości Zabłocia. Bo każda z tych kładek – zarówno „Bernatka”, jak i ta na Zabłocie – przyczyni się do ożywienia terenu, na których powstała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, czy gdyby mój doktorant nie mieszkał już na Saskiej, zdecydowałby się na poszukiwanie lokum na Zabłociu? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4694927060157539213?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4694927060157539213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/zurawie-nad-zabociem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4694927060157539213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4694927060157539213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/08/zurawie-nad-zabociem.html' title='Żurawie nad Zabłociem'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7390220906933133602</id><published>2010-07-17T07:59:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T08:01:01.176+02:00</updated><title type='text'>Praojcom na chwałę</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W Krakowie trwają uroczystości związane z 600. rocznicą bitwy pod Grunwaldem, 100. rocznicą odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego i 600-leciem Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej. Za punkt kulminacyjny obchodów można zapewne uznać uroczystość z udziałem prezydentów RP i Republiki Litewskiej, a imprezy związane z rocznicami potrwają jeszcze do września. Dzisiaj chcę jednak przypomnieć Państwu postać, która nierozerwalnie związana jest z krakowskim pomnikiem upamiętniającym grunwaldzką wiktorię – Ignacego Jana Paderewskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ignacy Jan Paderewski był bez wątpienia fenomenem swoich czasów. Jego imponująca kariera muzyczna uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych światowych - jakbyśmy dzisiaj powiedzieli - celebrytów początku XX wieku. Sława jego była tak wielka, że jego nazwiskiem nazwano cukierki i mydło, a nawet pewien gatunek ziemniaków. W sklepach sprzedawano nakręcane zabawki z grającą postacią z bujną czupryną. Innymi słowy - Paderewski już za życia był ikoną i rozpalał masową wyobraźnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak fenomen swojej rozpoznawalności artysta wykorzystał w najważniejszy dla siebie sposób – walcząc o wolną Polskę. Od dzieciństwa polskość i patriotyzm były wartościami które czcił i kultywował. Jego wiara w to, że Polska odzyska niepodległość była niezachwiana i gdyby nie fakt, że wszystko czego chciał się spełniło – moglibyśmy powiedzieć, że była nieskończenie naiwna. Wartości, które dla Paderewskiego były oczywiste i stanowiły podstawę życia, uzewnętrzniał w każdej swojej działalności: politycznej, pianistycznej – każdy recital zaczynał od półgodzinnego expose o sytuacji Polski, kompozytorskiej i muzycznej – kierował redakcją dzieł wszystkich Chopina, skomponował również melodię do wiersza „Leć orle biały”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako dziecko Paderewski urzeczony historią bitwy pod Grunwaldem wymarzył sobie, że jej znaczenie dla historii Polski, ale również dla podtrzymania polskości w trudnym czasie rozbiorów, powinny zostać upamiętnione pomnikiem postawionym z okazji 500-lecia bitwy. Z każdego honorarium – a koncertował od 1887 roku – odkładał część przeznaczoną na jego ufundowanie. Wykonanie rzeźby powierzył Antoniemu Wiwulskiemu. To właśnie z inicjatywy Paderewskiego w 1910 roku w Krakowie zorganizowano wielkie uroczystości rocznicowe. Na odsłonięcie pomnika przyjechało ponad 150 tys. osób z trzech zaborów – to więcej niż Kraków liczył wtedy mieszkańców. Polski nie było na mapie, a mimo to 500. rocznica bitwy pod Grunwaldem stała się jedną z największych w historii manifestacji polskości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy również po raz pierwszy wykonana została „Rota” napisana przez Marię Konopnicką. Podczas odsłonięcia pomnika śpiewał ją kilkusetosobowy chór złożony ze śpiewaków krakowskich i przybyłych tu nielegalnie z terenów objętych zaborami. Za dwa miesiące, 11 września, w tym samym miejscu, a więc na placu Matejki, połączone chóry ze wszystkich stron naszego kraju, pod dyrekcją prof. Stanisława Krawczyńskiego wykonają „Rotę” – pieśń patriotyczną, równie ważną dla Polaków jak hymn narodowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Praojcom na chwałę – braciom na otuchę" można przeczytać na cokole monumentu grunwaldzkiego. Ale nie tylko pomnik pozwala nam pamiętać, że są wartości które nie przemijają. W tym samym kontekście warto bowiem pamiętać o Ignacym Janie Paderewskim, który sam o sobie powiedział: „Poświęciłem całe życie dla mojej Ojczyzny. Służyłem jej z całego serca, ze wszystkich sił... To ona zawezwała mnie do służby...” &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7390220906933133602?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7390220906933133602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/praojcom-na-chwae.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7390220906933133602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7390220906933133602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/praojcom-na-chwae.html' title='Praojcom na chwałę'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-430264564483516412</id><published>2010-07-09T11:41:00.001+02:00</published><updated>2010-07-09T11:43:34.184+02:00</updated><title type='text'>Budujmy mosty</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Niewiele jest słów, które niosą w sobie same pozytywne konotacje. Jednym z nich jest z pewnością słowo „most”, które ma same pozytywne znaczenia: bo spina dwa brzegi rzeki, bo łączy to, co jest odległe, bo również spaja więzi międzyludzkie. Zatem: budujmy mosty – dosłownie i w przenośni. Przyda się to nam wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie minął jeszcze tydzień od zakończenia 20. Festiwalu Kultury Żydowskiej. Z podziwem należy spojrzeć na liczbę porządkową mówiącą o tym, że mieliśmy okazję być świadkami tego wydarzenia po raz dwudziesty. Koncerty żydowskiej muzyki ludowej, chasydzkiej i klasycznej, projekcje filmów, przedstawienia, wystawy, warsztaty i opowieści o historii Żydów – na dziesięć dni krakowski Kazimierz zamienił się w stolicę kultury żydowskiej. Festiwal zakończył tradycyjnie koncert „Szalom na Szerokiej”, niosący przesłanie pokoju, dedykowany pamięci wszystkich Żydów zamieszkujących Kraków, którzy z tym wyjątkowym miastem związali swoje życie. Dobrze bawili się wszyscy uczestnicy, bez względu na płeć, wiek czy wyznanie. Można zatem powiedzieć, iż ten most, łączący nas z kulturą żydowską jest konstrukcją solidną, trwałą i na dobre wrośniętą w pejzaż naszego miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ledwie ponad dwa tygodnie temu mieszkańcy miasta i turyści obserwowali, jak kładka „Bernatka” przekracza nurt Wisły. Olbrzymia operacja logistyczna przerzucania konstrukcji ważącej 700 ton nie miała szczęścia. Najpierw musiała zostać przełożona przez powódź. Wielkie obawy budziła woda napierająca na kolosa – czy aby na pewno nie uszkodzi jego samego i konstrukcji, na której został posadowiony po stronie Kazimierza. Szczęśliwie udało się więc pod koniec czerwca w ciągu sześciu godzin, przy pomocy barek, spiąć dwa brzegi – kazimierski i podgórski. Po oddanej do użytku kładce przejdziemy we wrześniu, a na realizację czeka kolejna kładka pieszo-rowerowa, która ma połączyć Kazimierz z Ludwinowem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z zainteresowaniem przeczytałem w tym tygodniu wywiad z Tadeuszem Wojciechowskim, projektantem mostów, który głośno podnosi postulat budowy kolejnych przepraw przez Wisłę. Absolutnie się zgadzam z jego twierdzeniem, że w Krakowie można wybudować kilka nowych mostów. Na wszystko jednak trzeba pieniędzy. A poprzedni rok, który był rokiem kryzysu finansowego, nie pozwolił niestety na realizację nawet tych inwestycji, do których przymierzaliśmy się planując budżet. Chcę jednak zwrócić uwagę, że w ciągu drogi ekspresowej S 7 - stanowiącej wschodnią obwodnicę miasta – przewidziana jest budowa mostu, który połączy Nową Hutę z Podgórzem. Jego powstanie (jak i całego odcinka Trasy Nowohuckiej pomiędzy węzłami „Rybitwy” a „Igołomska”) z pewnością wpłynie na kształt całego ruchu w tej części miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z przykrością przyjąłem informację o zaniechaniu budowy przeprawy promowej do Piekar na wysokości opactwa benedyktynów w Tyńcu. Mieliśmy już podpisany list intencyjny w tej sprawie, jednak prawo nie pozwala nam inwestować na cudzym terenie, a gmina Liszki nie jest w stanie wyłożyć pieniędzy niezbędnych do zbudowania przystani promowej po swojej stronie rzeki. Może jednak stanie się tak jak chcą radni z Dębnik? Nie poddają się oni w staraniach o połączenie dwóch brzegów Wisły i zaproponowali Radzie Miasta Krakowa, by Tyniec z Piekarami spiąć kładką pieszo-rowerową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgoda buduje. To hasło kampanii przekonało podczas wyborów prezydenckich większość Polaków. Życzę nam wszystkim, byśmy zbyt szybko nie zapomnieli o haśle głoszonym przez prezydenta-elekta. A czy zgoda buduje również w Krakowie (choćby i mosty), przekonamy się już niedługo, podczas prac nad budżetem miasta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-430264564483516412?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/430264564483516412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/budujmy-mosty.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/430264564483516412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/430264564483516412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/budujmy-mosty.html' title='Budujmy mosty'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7523759632325999552</id><published>2010-07-02T11:47:00.000+02:00</published><updated>2010-07-02T11:48:50.930+02:00</updated><title type='text'>Wszystko, co najlepsze</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Rok 2011, to rok polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Jedną z najsilniej promowanych polskich marek ma być nazwisko poety Czesława Miłosza. Kraków, jako miejsce szczególnie związane z poetą, weźmie udział w obchodach roku, w którym przypada 100. rocznica jego urodzin. Ale to nie wszystko – nasze miasto będzie również starać się o przyznanie tytułu Miasta Literatury UNESCO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miasto Kraków, Instytutu Książki i Uniwersytet Jagielloński chcą wspólnie organizować Festiwal Miłosza w maju 2011 roku, sesję naukową na UJ, sesję dla tłumaczy poezji Miłosza oraz inne wydarzenia popularyzujące twórczość noblisty poprzez projekty niekonwencjonalne, kierowane do szerokiego odbiorcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówiąc o Festiwalu Miłosza trudno nie wspomnieć o 2. Międzynarodowym Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada, który odbędzie się za kilka miesięcy, w listopadzie. Do tej pory udział w imprezie potwierdzili pisarze tej miary, co Herta Müller czy Amos Oz. Organizatorzy podkreślają, że druga edycja festiwalu „w którym Wschód dyskutuje z Zachodem, literatura wysoka z niską, filozofia z kulturą popularną, pokazuje dobitnie, że poróżnienie nie jest klęską, lecz warunkiem wstępnym wszelkiej prawdziwej rozmowy”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś mógłby pomyśleć, że w tym kontekście, staranie się przez Kraków o przyznanie tytułu Miasta Literatury UNESCO, staje się tylko formalnością. Otóż nie do końca, bowiem nie tylko te dwie, wielce istotne na mapie wydarzeń kulturalnych imprezy, stanowią o literackiej sile miasta. Kraków, jako miasto dla literatury szczególnie ważne, już funkcjonuje jako kulturalne i intelektualne centrum regionu. Nie tylko oczywiste i bezsporne atuty jak: środowiska naukowe, wydawnictwa, festiwale literackie, nazwiska tworzących tu pisarzy (w tym noblistów), pozwalają nam ubiegać się o ten zaszczytny tytuł. Kraków jest również miastem, które posiadając status europejskiego miasta kultury, zachowuje także ważny potencjał świeżości. Jest miastem o wysokim indeksie bohemizacji, z aktywnością fundacji, stowarzyszeń i pojedynczych pisarzy. Z jednej strony mamy wielkie festiwale: Josepha Conrada czy Czesława Miłosza, ale też akcje pojedyncze, offowe, czy wręcz awangardowe. To miasto kawiarni literackich, miejsc przyjaznych czytaniu, wielkich bibliotek i unikalnych zbiorów, miasto stypendiów literackich, siedziba Instytutu Książki, zbiorowisko pisarzy i krytyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem Kraków nie chce stać się miastem literatury, Kraków jest miastem literatury. A tytuł UNESCO byłby przypieczętowaniem tego faktu z perspektywy zewnętrznej. To tytuł, który traktowany jest również jako zobowiązanie. Ma mobilizować szczególną troskę wobec literackiego dziedzictwa miasta, a zarazem inspirować nowe inicjatywy i tworzyć warunki do promocji literatury w codziennym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważyć trzeba, że już sam plan aplikowania do UNESCO spowodował, że zwiększyła się ilość publikacji o literaturze w mediach, pojawiły się liczne wywiady, recenzje i informacje o nagrodach literackich, powstały akcje społeczne, literackie przewodniki po Krakowie, a także festiwale offowe, jako reakcja na duże festiwale miejskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób w tym miejscu nie zacytować Bronisława Malinowskiego, socjologa i antropologa kultury, który pisał, że do jego młodzieńczego Krakowa „ściągało wszystko, co było najlepsze w Polsce. Krakowa promieniejącego na cały kraj kulturą i to nie byle jaką, lecz przednią, w gatunku najlepszym, kulturą wielką o niespotykanym nasileniu”. Mam nadzieję, że i teraz potrafimy to udowodnić. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7523759632325999552?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7523759632325999552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/wszystko-co-najlepsze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7523759632325999552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7523759632325999552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/07/wszystko-co-najlepsze.html' title='Wszystko, co najlepsze'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8946368796568642640</id><published>2010-06-25T10:51:00.000+02:00</published><updated>2010-06-25T10:52:39.931+02:00</updated><title type='text'>Szlachetne zdrowie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Język potoczny ma to do siebie, że nie wszystko co pięknie powiedziane, zagości w nim na stałe. Zwykle bywa odwrotnie – karierę robią powiedzonka, które raczej zachwaszczają polszczyznę. Jednak Jan z Czarnolasu pisząc: „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz” – wyraził prawdę na tyle uniwersalną, że fragment tej fraszki powszechnie jest znany i z lubością cytowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę w tym miejscu opisywał tego, o czym można przekonać się wchodząc do pierwszej lepszej przychodni – są kolejki, bo w służbie zdrowia brakuje pieniędzy. Niestety, nie jest to problem, którego rozwiązanie nie leży gestii samorządu. Samorząd może jedynie zapewniać dobre warunki dla funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej poprzez podtrzymywanie istniejącej sieci placówek medycznych i ułatwianie dostępu do niej wszystkim mieszkańcom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat temu odszedł od nas doktor Zbigniew Żak, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, wieloletni dyrektor Wojewódzkiej Przychodni Stomatologicznej noszącej teraz jego imię. Wiele razy podczas naszych rozmów wspominał, że boi się o los kierowanej przez siebie placówki, bo nie wie co z nią będzie, gdy Zakład Ubezpieczeń Społecznych przejmie kamienicę przy ul. Batorego 3, gdzie mieści się WPS i kilkadziesiąt innych specjalistycznych poradni, w których rocznie udziela się ok. 200 tysięcy porad lekarskich, wykonuje 50 tysięcy badań laboratoryjnych i podobną ilość badań diagnostycznych. Dzisiaj spełnił się najgorszy sen doktora Żaka… – ZUS jeszcze nieprawomocną decyzją wojewody odzyskał kamienicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojewoda małopolski wydał decyzję, na mocy której oddał 3/4 budynku przy ul. Batorego 3 na potrzeby urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W uzasadnieniu decyzji czytamy o ciężkich warunkach pracy urzędników ZUS: 177 osób nie ma zapewnionej odpowiedniej powierzchni do pracy, gdyż każdy pracownik biurowy ZUS winien mieć do dyspozycji 13,3 m2. Ponadto lekarze orzecznicy przyjmują w różnych częściach miasta (co – na zdrowy rozsądek - wydaje się być dogodne dla zainteresowanych), a zdaniem ZUS powinni przyjmować w jednym miejscu, tj. przy ul. Batorego 3.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan wojewoda z troską pochylił się nad tymi potrzebami i uznał, że skoro jego urzędnikom wystarcza 7 m2 powierzchni użytkowej, to tyle również przyzna ZUS. Idzie jednak o budynek, który od 1933 roku służył chorym mieszkańcom Krakowa, korzystającym tu od zawsze z usług lekarzy, a nie urzędników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepisy stanowią, iż Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest następcą prawnym działających do 1950 r. – najogólniej mówiąc - ubezpieczalni społecznych, ale tylko w zakresie ubezpieczeń społecznych. Tymczasem Kasy Chorych i ubezpieczalnie społeczne, które były właścicielem budynku przy ul. Batorego 3, prowadziły w nim tylko działalność medyczną. Rodzą się zatem poważne wątpliwości co do następstwa prawnego ZUS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustawa stawia również warunek, że nawet w przypadku przyjęcia następstwa prawnego budynek musi być niezbędny dla wykonywania zadań ZUS. I tu rodzą się kolejne wątpliwości: czy polepszenie warunków pracy urzędników ZUS jest rzeczywiście niezbędne, a jeśli tak, to czy musi odbywać się to kosztem likwidacji przychodni, czyli kosztem mieszkańców Krakowa.&lt;br /&gt;Nie podzielam również poglądu, iż można być w części właścicielem, a w części nim nie być. Jeśli bowiem ZUS istotnie jest następcą prawnym przedwojennych Kas Chorych (co jest wątpliwe), to jest nim w całości a nie w 3/4. Ustawa nie przewiduje bowiem cząstkowego zwrotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając tę wątpliwość wniosłem odwołanie od decyzji Wojewody Małopolskiego. Przed nami zatem jeszcze długa droga do wydania budynku Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych. Oznacza to, że na razie przychodnie przy ul. Batorego 3 będą funkcjonowały. Bo choć długie spacery po mieście są dobre dla zdrowia, to przymusowe wycieczki przez całe miasto w poszukiwaniu lekarza nikomu – a zwłaszcza ludziom starszym i schorowanym - nie pomogą. Nie bez przyczyny Jan Kochanowski w swojej fraszce „Na zdrowie” pisał dalej tak: „Bo dobre mienie, perły, kamienie, także wiek młody I dar urody. Mieśca wysokie, władze szerokie dobre są, ale - gdy zdrowie w cale”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8946368796568642640?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8946368796568642640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/szlachetne-zdrowie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8946368796568642640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8946368796568642640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/szlachetne-zdrowie.html' title='Szlachetne zdrowie'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-9011270616473777908</id><published>2010-06-22T13:52:00.001+02:00</published><updated>2010-06-22T13:53:59.426+02:00</updated><title type='text'>Nie będzie Myszki Miki</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Z wielkim zaciekawieniem przeczytałem artykuły red. Zbigniewa Bartusia nt. powstającego podziemnego muzeum pod Rynkiem Głównym. Niestety, nie mogę zgodzić się z wieloma stwierdzeniami zawartymi w tym serialu publikowanym w ostatnich dniach na łamach „Dziennika Polskiego”. O jednym chcę jednak zapewnić – disneyowskiej Myszki Miki na ekspozycji nie znajdziemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, kompletnie nie rozumiem jaki cel ma przywoływanie w powyższych tekstach plotek sprzed lat sześciu, jakoby pod Rynkiem miał powstać supermarket? Ta pogłoska (stworzona i eksploatowana przez dziennikarzy), szybko została ucięta w momencie, kiedy koncepcją zagospodarowania podziemi zajął się zespół ekspertów pod przewodnictwem prof. Ireneusza Płuski. Powtarzałem już wtedy, że koncepcji sklepów pod płytą nie było, czego dowodem jest właśnie powstająca ekspozycja. Co zatem wnosi powtarzanie plotek do sprawy muzeum, które ma zostać otwarte jesienią?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrafię też przejść do porządku dziennego nad sprawą budowania konstrukcji tekstu na podstawie nowo tworzonych pogłosek. „Wśród miłośników zabytków krąży sensacyjna plotka” – pisze red. Bartuś o tym, iż nie wiadomo, czy operatorem podziemnej placówki będzie Muzeum Historyczne Miasta Krakowa (MHK). I w tej samej („sensacyjnej”) atmosferze buduje obraz rzekomego konfliktu pomiędzy dyrektorem MHK Michałem Niezabitowskim, a mną. Gdyby Pan Redaktor porozmawiał z dyr. Niezabitowskim, zapewne usłyszałby czy konflikt jest, czy go nie ma. Niestety, najwygodniej było napisać, że z dyr. Niezabitowskim nie udało się skontaktować. I kolejna sensacyjka gotowa – wiadomo: unikając kontaktu, dyrektor uchyla się od odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie nie dziwią mnie już wypowiadane w tekstach zarzuty radnych. Nie po raz pierwszy udowadniają oni, że najlepiej dzielić się opiniami na nośne medialnie tematy, choćby nie posiadało się na dany temat wiedzy. Niejednokrotnie radni mieli możliwość naocznego zapoznania się z postępami prac – skorzystało niewielu. A szkoda, bo wiem, że kilkoro niezdecydowanych po wizycie w podziemiach stało się orędownikami pomysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwię się również protestom pani Barbary Kleszczyńskiej. Magistrat ma z nią do czynienia głównie przy okazji jej protestów. Pani Kleszczyńska, właścicielka narożnej kamienicy na Rynku, oprotestowała sam pomysł remontu jego nawierzchni. Miasto musiało się zatem oddzielić od niej, wyznaczając wokół płyty Rynku drogę publiczną – tak, by Rynek przestał sąsiadować z jej parcelą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwią mnie również zarzuty kierowane pod adresem toruńskiej firmy Trias, która jest wykonawcą koncepcji zagospodarowania podziemi. Stanęła ona do przetargu, spełniła jego warunek, czyli dostosowała swoją koncepcję do założeń opracowanych przez MHK, i wygrała. Sam Pan Redaktor pisze o tym fakcie, więc nie rozumiem skąd wyrażane dalej przekonanie, iż zarzucono wskazówki muzeum historycznego przy realizacji ekspozycji. Projekt powstał właśnie w oparciu o nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tekstu red. Bartusia wyłania się również obraz tandetnej scenografii jaką do podziemnej ekspozycji zaproponował Trias. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę Pana Redaktora, iż Trias był jednym z wykonawców stołecznego Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie od rzeczy byłoby zatem zadanie w tym miejscu podobnego pytania o jakość ekspozycji we wspomnianej placówce. Czy red. Bartuś i pozostali krytycy odważyliby się na to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę w tym miejscu także nie wspomnieć o otwartej niedawno wystawie „Kraków – czas okupacji 1939-1945” w fabryce Emalia przy ul. Lipowej. Również nafaszerowana multimediami, składająca się z rekonstrukcji i scenografii przypominającej plan filmowy, spotkała się z bardzo życzliwym przyjęciem. Dlaczego? Bo tę wystawę (stworzoną i administrowaną zresztą przez MHK) można już oglądać. Ekspozycji pod Rynkiem – jeszcze nie. A stosunkowo łatwo jest wypowiadać opinie o czymś, czego osobiście się nie doświadczyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawę przecieków szczegółowo wyjaśniła już na łamach „Dziennika Polskiego” dyr. Joanna Niedziałkowska z ZIKiT, który jest inwestorem powstającego muzeum. Powtórzyć musze tylko jedno – pleśń i grzyby pojawiły się po wstrzymaniu prac przez konserwatora zabytków i prokuraturę. Oczywiście z decyzji tych wycofano się, ale z ich efektami musimy zmagać się w tej chwili. Wtedy – przed wyborami samorządowymi – ważne było jednakże przypięcie Jackowi Majchrowskiemu łatki aferzysty. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w przypadku podziemi Rynku historia bardzo lubi się powtarzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chce również zapewnić panią dyrektor Zofię Gołubiew, zmartwioną jakością przyszłej ekspozycji, że Disneyland w tym miejscu nie powstanie. Co prawda podczas prac archeologicznych znaleziono szkielety, których ułożenie świadczyło, że współcześni wierzyli, iż chowają wampiry, jednak szkieletu dużej myszy w czerwonych spodenkach nie znaleziono. Myszki Miki pod płytą Rynku więc nie będzie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-9011270616473777908?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/9011270616473777908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/nie-bedzie-myszki-miki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/9011270616473777908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/9011270616473777908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/nie-bedzie-myszki-miki.html' title='Nie będzie Myszki Miki'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-283009598544181897</id><published>2010-06-18T08:42:00.001+02:00</published><updated>2010-06-18T08:44:45.687+02:00</updated><title type='text'>Fotoplastykon pamięci</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Każdy, kto obejrzał „Listę Schindlera”, ma w pamięci postać tytułowego bohatera, niemieckiego przemysłowca, który podczas wojny ratował Żydów, pracowników zakładu produkującego naczynia emaliowane. Dowodem tej pamięci stały się wycieczki, które od momentu premiery obrazu pojawiały się na ul. Lipowej – by na własne oczy zobaczyć „fabrykę Schindlera”. A przecież nie tylko Oskar Schindler pomagał Żydom w czasie okupacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach kultury obrazu, kiedy wiedzę czerpie się z filmów, zdjęć i komiksów, trudno jest walczyć ze stereotypami. Tymczasem hollywoodzkie produkcje skutecznie potrafią je tworzyć, powielać i utrwalać. Proszę jednak nie myśleć, że jestem przeciwnikiem dzieła, o którym wspomniałem na wstępie. Zwracam tylko Państwa uwagę na pewien problem, który legł u podstaw prac koncepcyjnych nad powstającym na Zabłociu oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa: wojenne losy naszego miasta, to nie tylko „Emalia” i członek NSDAP, który ocalił ponad tysiąc ludzkich istnień. To również setki bezimiennych krakowian, którzy w okrutnym czasie II wojny światowej ratowali innych za cenę własnego bezpieczeństwa, a nawet życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lato 1939 roku, to ostatni moment, kiedy jedna czwarta ludności naszego miasta współistniała z resztą jego mieszkańców. Lata 1939-45, to okres, kiedy istniały obok siebie trzy Krakowy: pierwszy - nur für Deutsche, drugi – dla Polaków, którzy przez okupanta mieli zostać zdegradowani do roli niewykształconej siły roboczej, i trzeci, najbardziej tragiczny – zamknięty szczelnie murami getta. Wbrew wyraźnie istniejącym granicom, istniał jednak między nimi kontakt. Były to bowiem nie tylko lata terroru, ale i lata wyborów moralnych. I okazało się, że wśród tego zezwierzęcenia znajdowali się ludzie, którzy zachowywali się tak, jak na ludzi przystało. Dlatego wystawa „Kraków – czas okupacji 1939-1945” uczcić ma nie tylko Oskara Schindlera i jego fabrykę, ale taką właśnie postawę i całą historię, która działa się w tym czasie w naszym mieście. Miejsce – fabryka naczyń emaliowanych i najbardziej znany z jej dziejów epizod, stały się pretekstem dla pokazania tej historii, która kształtuje naszą całą świadomość historyczną. Od początku, od 2005 roku, kiedy miasto kupiło obiekty przy ul. Lipowej, podkreślaliśmy, że właśnie takie muzeum musi w tym miejscu powstać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prace nad wystawa trwały ponad trzy lata. Włożono w nią ogrom wysiłku, a zaangażowanie wszystkich biorących udział w jej powstawaniu dało niesamowity efekt. Wszyscy, których opinii wysłuchałem po zwiedzeniu muzeum, podkreślali, że powstało miejsce wyjątkowe. Takie, jakiego w Krakowie jeszcze nie było. Nie dziewiętnastowieczne muzeum z dystansującymi nas gablotami, przegadanymi planszami i filcowymi nakładkami na butach. Powstało miejsce, które poznawać trzeba powoli, miejsce, które olśni i gracza gier komputerowych, i znawcę historii, wreszcie – miejsce, które aż prosi się o kolejną wizytę. Sami autorzy wystawy podkreślają, że podczas tworzenia ekspozycji tworzyli scenografię, która z powodzeniem mogłaby być wykorzystana w teatrze czy filmie. Nowoczesne muzeum, które wykorzystało 44 stanowiska multimedialne, 50 prezentacji i ścieżkę dźwiękową nikogo nie pozostawi obojętnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wiele fragmentów ekspozycji, które zostawiają niezatarty ślad w pamięci. Są to ludzie-duchy, czyli gipsowe odlewy Żydów w zaaranżowanym mieszkaniu. Może to być podłoga wyłożona płytkami zdobionymi swastykami. W pamięci pozostaje też mur z nałożonymi na nim zdjęciami mieszkańców getta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Symbolem staje się również fotoplastykon, który znajduje się w jednej z pierwszych sal muzealnych. Prezentowane są w nim (jak ponad siedemdziesiąt lat temu), zdjęcia z Anschlussu Austrii. I tak jak kolejno przesuwają się przed naszymi oczami sceny z „przyłączenia” przez Hitlera Austrii do III Rzeszy, tak i my wędrujemy przez okupacyjny Kraków. Wystarczy obrót mechanizmu by zmienić obrazek – wystarczy przejść do kolejnego pomieszczenia, by poznać inny fragment wojennej rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I niestety, nie sposób przy tym nie pamiętać, że fotoplastykon był pierwowzorem filmu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-283009598544181897?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/283009598544181897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/fotoplastykon-pamieci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/283009598544181897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/283009598544181897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/fotoplastykon-pamieci.html' title='Fotoplastykon pamięci'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4387306857991252811</id><published>2010-06-11T13:25:00.002+02:00</published><updated>2010-06-11T13:40:31.457+02:00</updated><title type='text'>Wstępny raport o powodzi</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Krakowa przedstawiłem radnym wstępny raport o działaniach podejmowanych w związku z powodzią oraz o jej skutkach dla miasta. Zapraszam również Państwa do zapoznania się z jego treścią. Podkreślam jednak, że jest to wstępne opracowanie, a na szczegółowe sprawozdanie trzeba poczekać kilka miesięcy.&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/fileview?id=0B7U5ZEEf6ArANTIzZjhkYzYtYmU1Ny00OGIxLWFiZDUtOTk1MTYzZGI1YjY2&amp;amp;hl=pl"&gt;Sprawozdanie_powodz.pdf&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4387306857991252811?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4387306857991252811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/wstepny-raport-o-powodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4387306857991252811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4387306857991252811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/wstepny-raport-o-powodzi.html' title='Wstępny raport o powodzi'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-700757328253499109</id><published>2010-06-11T08:37:00.004+02:00</published><updated>2010-06-11T12:21:32.158+02:00</updated><title type='text'>Porządki po powodzi</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Druga fala powodziowa obeszła się z Krakowem w sposób nadzwyczaj łaskawy. Poziom wody w Wiśle podniósł się tylko o 77 centymetrów ponad stan alarmowy. Na terenie miasta obowiązywał jednak alarm przeciwpowodziowy, a wszystkie miejskie służby czuwały w stanie gotowości. Zagrożenie minęło stosunkowo szybko. Trudno w to uwierzyć dzisiaj patrząc za okno – wreszcie upał, słońce i pogoda odpowiednia dla tej pory roku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Z tego samego powodu trudno nam wyobrazić sobie to, co dzieje się w tej chwili w innych rejonach Polski, które zalewane są przez falę powodziową. Z takim samym zaskoczeniem na Kraków patrzyła reszta kraju, kiedy w maju zmagaliśmy się z pierwszą falą powodziową. Nikt nas nie uprzedzał, nie mieliśmy informacji o zbliżającym się żywiole. Niecały miesiąc temu staliśmy przy zamkniętym moście Dębnickim i z niepokojem patrzyliśmy, czy wytrzyma napór wody. W to również trudno już uwierzyć.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;I od mostu Grunwaldzkiego zacznijmy. Do tej pory zadziwia mnie niefrasobliwość właścicieli barek zacumowanych w zakolu Wisły. Otrzymali oni ostrzeżenie o podnoszącym się poziomie wody i zgodnie z podpisanymi umowami powinni je odholować. Dlaczego było to takie ważne? Na pewno słyszeli Państwo o zawalonym moście kolejowym na rzece Poprad pod Nowym Sączem. Nie dość, że woda podmywała jego filary, to jeszcze płynące wraz z wezbraną wodą gałęzie i drzewa dopełniły zniszczenia, przewracając przęsła mostu wprost w nurt rozlewiska. Proszę sobie teraz wyobrazić, co by się stało, gdyby zerwała się choćby jedna barka. Wiele ton żelastwa napierałoby na most Dębnicki, pchane bez przerwy przez rwącą wodę. Jak skończyłoby się to dla konstrukcji? Strach pomyśleć. Dlatego poleciłem Zarządowi Infrastruktury Sportowej, który w imieniu gminy podpisywał z właścicielami umowy o cumowaniu barek przy nabrzeżu, by zrealizował zapisy porozumienia. A mówią one wyraźnie – w razie nieodholowania barek na czas, umowa zostaje wypowiedziana. I umowy zostaną zerwane.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób też nie zauważyć jak po dwóch falach powodziowych zniszczone są bulwary wiślane. Skarżą się mieszkańcy, że nic się na nich nie robi, że nie sprząta, ani nie naprawia. Rzeczywiście, nie robi się tego, bo po prostu się nie da. Bulwary są tak nasiąknięte wodą, że nie wjedzie na nie żaden sprzęt, którego można byłoby użyć przy porządkowaniu terenu. Specjaliści oceniają, że trzeba jeszcze około miesiąca, by ziemia obeschła na tyle, by można było bulwary urządzać od nowa. Oczywiście, jeśli nie będzie kolejnej powodzi. Przy okazji chcę poinformować Państwa, że pojawiły się nowe koncepcje sposobu zagospodarowania nadbrzeża Wisły, więc proszę o trochę cierpliwości – bulwary zostaną doprowadzone do porządku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Porządek musimy też wprowadzić wokół wałów wiślanych. Na samych wałach nie możemy nic zrobić, bo nie leży to w kompetencjach gminy. Musimy natomiast uniknąć sytuacji, w których do wałów nie da się dojechać! Umocowany prawnie, jako starosta powiatu grodzkiego, przygotowuję zarządzenie, na mocy którego oczyszczony zostanie trzymetrowy pas ziemi znajdujący się po zewnętrznej stronie wałów. Będą musiały zostać usunięte drzewa i inne przeszkody utrudniające dostęp do obwałowań.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Sporo problemów sprawiają również cieki wodne znajdujące się na terenie miasta – Serafa czy potok Pychowicki. Znów mamy to samo zmartwienie, co w przypadku wałów – należą one do skarbu państwa i nie mogą stanowić pola dla inwestycji ze strony gminy. Co jednak zrobić, gdy prace przy nich nie są prowadzone, a w efekcie większych opadów podlewają nasze miasto? Musimy brać na siebie pewne koszty związane z ich zabezpieczaniem. Miasto już wydało sporo pieniędzy na opracowanie dokumentacji dotyczącej regulacji biegu obydwu cieków i budowy zbiorników retencyjnych dla nich. Mamy nadzieję, że teraz, kiedy jeszcze na świeżo mamy w pamięci skutki powodzi, uda się z samorządu województwa uzyskać pieniądze na te inwestycje.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Jak bumerang wraca natomiast sprawa budowania się na terenach zalewowych. Pamiętajmy o tym, że jeśli urzędnicy informują nas przy wydawaniu decyzji WZiZT o tym, iż jest to teren zalewowy lub osuwiskowy – to mają ku temu podstawy. I nie zasłaniajmy się tym, że na terenie, na którym chcemy stawiać dom, nikt, nawet najstarszy członek rodziny, nie pamięta żadnej klęski żywiołowej. Każdy, kto buduje w takim miejscu dom – bierze na siebie wielką odpowiedzialność.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze dobra informacja. Zaproponowałem radnym przyjęcie uchwały, która zwolni z podatku od nieruchomości i podatku rolnego osoby fizyczne i przedsiębiorców, którzy ucierpieli w wyniku powodzi.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Życzę jednak sobie i Państwu, abym nigdy w więcej w przyszłości nie musiał podobnych projektów przygotowywać. Mam nadzieję, że trzeciej fali nie będzie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-700757328253499109?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/700757328253499109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/porzadki-po-powodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/700757328253499109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/700757328253499109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/porzadki-po-powodzi.html' title='Porządki po powodzi'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3173891265861949505</id><published>2010-06-02T11:57:00.003+02:00</published><updated>2010-06-02T12:07:44.964+02:00</updated><title type='text'>Jesteśmy wizytówką Polski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TAYtKFcxUWI/AAAAAAAAAB8/eTtgzfUXKIk/s1600/ujecie1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TAYtKFcxUWI/AAAAAAAAAB8/eTtgzfUXKIk/s400/ujecie1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478115648027578722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W zasadzie nie ma się czemu dziwić. Wbrew opiniom ekspertów i malkontentów wszelkiego autoramentu – Kraków jest wizytówką naszego kraju. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS. Nic nie jest dane na zawsze, więc ciągle pracujemy nad tym, by taka opinia trwała jak najdłużej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Najświeższy numer Forum Samorządowego publikuje wyniki ogólnopolskich badań, które Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło na reprezentatywnej grupie naszych rodaków. Według nich, Kraków jest najbardziej interesującym miejscem w Polsce. Aż 56 proc. biorących udział w sondażu uznało stolicę Małopolski za wizytówkę naszego kraju - miejsce, którym można się pochwalić. Na drugim miejscu z 30 proc. wskazań znalazła się Warszawa, a na trzecim mazury (25 proc. głosów).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Zapewne ankietowani w badaniu wyrazili zdanie, które wyrobili sobie na podstawie wizyt w naszym mieście. Dziękujemy im za pozytywną ocenę, jaką wystawiają Krakowowi, jednak wiemy, że przed nami jeszcze sporo do zrobienia. Jest jeszcze wiele miejsc, które nie lśnią właściwym blaskiem, jest sporo placów, ulic i kamienic, które wymagają remontu i odświeżenia. Staramy się zatem robić jak najwięcej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Dzisiaj o 21.00 otwarty zostanie po remoncie plac Szczepański. Będzie to kolejny plac wyremontowany w ramach realizowanego już od kilku lat programu renowacji przestrzeni publicznych. Warto przypomnieć, że w jego ramach wyremontowany został Rynek Główny (który w pełnej krasie, łącznie z Sukiennicami oddany zostanie do użytku na przełomie sierpnia i września), Mały Rynek, plac Książąt Czartoryskich, plac Wszystkich Świętych i plac Bohaterów Getta. W kolejce czekają natomiast: Rynek Podgórski, plac Wolnica, plac Centralny i plac Nowy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Oddawany obecnie plac Szczepański jest placem wyjątkowym. Powstał w miejscu wyburzonego kwartału ulic wraz z kościołem św. Szczepana oraz znajdującym się przy nim cmentarzem. Najpierw miał charakter quasi-militarny. Nazwany został – i było to pierwsze w dziejach Krakowa urzędowe nadanie nazwy – placem Gwardyi Narodowej. Taką funkcję stracił on jednak dosyć szybko, natomiast na wiele lat stał się targowiskiem. Sprzedawano na nim jarzyny przywożone z podkrakowskich (jeszcze!) wsi: Czarnej i Nowej Wsi, Krowodrzy oraz Łobzowa. Z czasem zaczęły funkcjonować tu „kuchnie pod słońcem” oraz bardziej porządne restauracje. Jedną z nich prowadził zresztą uczestnik niepodległościowych konspiracji, wielki patriota Wincenty Cyrankiewicz – pradziadek przyszłego premiera. Funkcję handlową plac Szczepański utracił po II wojnie światowej, co w praktyce oznaczało jego śmierć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Podupadły w ostatnich latach, zdegradowany do roli parkingu, odzyskuje należny mu stan. W założeniach - które przyświecały nam, gdy podejmowaliśmy decyzję o jego rewitalizacji - ma on przejąć z Rynku Głównego część wydarzeń kulturalnych. Nadaje się do tego znakomicie. Otoczony architekturą z elementami dość rzadkiej w naszym mieście secesji, brak hałaśliwej gastronomii i względny spokój (nie leży on bowiem na szlaku  tradycyjnych wędrówek turystów odwiedzających Wawel, Kazimierz, Barbakan i Kościół Mariacki), pozwalają mieć nadzieję, że będzie to miejsce właściwe dla organizowania wydarzeń adresowanych do bardziej wymagającego odbiorcy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Dopasowana do secesyjnych wątków architektonicznych fontanna projektu prof. Stefana Dousy oraz meble uliczne: ławki i kosze na śmieci, tworzą spójną stylistykę, okraszoną sporą ilości zieleni. A sama fontanna z podświetlanymi strumieniami wody unoszącymi się w takt pięciu melodii stanie się bez wątpienia kolejną atrakcją miasta, więc może i turyści zaglądać będą tutaj częściej niż do tej pory. Spektakl w wykonaniu fontanny można będzie oglądać w soboty i niedziele w samo południe i o godz. 21.15, a także w dni powszednie, o godzinie, która jeszcze zostanie ustalona. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Zapraszam Państwa na dzisiejsze otwarcie placu. Mam nadzieję, że tym razem pogoda nie pokrzyżuje nam planów i wszystkie atrakcje będą mogły dojść do skutku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3173891265861949505?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3173891265861949505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/jestesmy-wizytowka-polski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3173891265861949505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3173891265861949505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/06/jestesmy-wizytowka-polski.html' title='Jesteśmy wizytówką Polski'/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/TAYtKFcxUWI/AAAAAAAAAB8/eTtgzfUXKIk/s72-c/ujecie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3215214905058376894</id><published>2010-05-24T14:49:00.001+02:00</published><updated>2010-05-24T14:50:35.273+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Natura pokazuje, że niełatwo z nią wygrać. Przez kilka dni nawałnica wody atakowała nasze miasto ze wszystkich stron. Z nieba leciały strugi deszczu, a Wisła i pomniejsze rzeczki na terenie miasta występowały z biegów powodując ogromny strach, trudne do oszacowania straty i wiele osobistych tragedii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowani byli w ratowanie Krakowa przed powodzią.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Dziękuję służbom miejskim, państwowej i ochotniczym strażom pożarnym, policji, straży miejskiej i wojsku – wszystkim, którzy nie bacząc na porę nieśli pomoc ludziom i ich dobytkowi, ratując miasto przed kataklizmem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Dziękuję mieszkańcom Krakowa, którzy nie bacząc na to, kto musi, a kto nie – spontanicznie zbierali się w grupy i reagowali na zagrożenia uzupełniając działania ratowników. Dziękuję tym wszystkim, którzy nie dali ponieść się emocjom, nie wpadli w panikę i nie powiększali chaosu. Dziękuję również tym, którzy odpowiedzieli na apel schroniska dla zwierząt i przygarnęli do swoich domów ewakuowane z Rybnej zwierzęta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Wszyscy Państwo udowodniliście, jak bardzo identyfikujecie się ze swoim miastem i jak bardzo Wam na nim zależy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;I za to serdecznie Państwu dziękuję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3215214905058376894?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3215214905058376894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/natura-pokazuje-ze-nieatwo-z-nia-wygrac.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3215214905058376894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3215214905058376894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/natura-pokazuje-ze-nieatwo-z-nia-wygrac.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7385705997732041274</id><published>2010-05-13T19:24:00.002+02:00</published><updated>2010-05-13T19:26:33.866+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Z zadowoleniem muszę stwierdzić, że nasz region ponownie trafia do grupy liderów. W pierwszej siódemce województw najlepiej radzących sobie z wykorzystaniem środków z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013 znalazły się: Wielkopolska, lubuskie, Pomorze, łódzkie, Małopolska, Dolny Śląsk i opolskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wczorajszej Rzeczpospolitej zacytowana została wypowiedź Jerzego Kwiecińskiego, prezesa Fundacji Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, który stwierdził: „Skład czołówki nie zaskakuje. To regiony ze sprawną administracją. Środki z UE to dla nich priorytet”. To, że fundusze unijne są priorytetem dla Krakowa, nie ulega wątpliwości. Wysoką pozycję w przytoczonym rankingu Małopolska w dużej mierze zawdzięcza Krakowowi. Dla potwierdzenia wystarczy przywołać bieżące dane Ministerstwa Rozwoju Regionalnego dotyczące realizacji Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego (MRPO). W jego ramach dofinansowanie dla Małopolski wynosi 2,6 mld zł, z czego przeszło 840 mln zł to dotacje pozyskane przez Kraków. Zatem 1/3 całkowitej kwoty dofinansowania dla województwa trafia do naszego miasta, a to niewątpliwie imponujący wynik. Oczywiście podana kwota jest sumą środków pozyskanych przez wszystkie sektory: państwowy, prywatny i pozarządowy. Sama Gmina Miejska Kraków w ramach MRPO dotąd zdobyła prawie 345 mln zł na inwestycje, co jest dużym wkładem w ogólny wynik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kontekście tego rodzaju proporcji pomiędzy gminą a innymi podmiotami, nie można pominąć naszego udział w dotacjach pochodzących z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (POKL). Program ten dotyczy projektów nieinwestycyjnych. Całkowita kwota dofinansowań dla Krakowa wyniosła dotąd 391 mln zł, z czego na projekty gminne pozyskano środki unijne w wysokości prawie 67 mln zł (blisko 1/5 ogółu). Taki wynik gminy jest wynikiem naprawdę dobrym, zważywszy na fakt, że w komponencie regionalnym realizujemy głównie projekty z obszaru szkolnictwa. Oznacza to, że istotne zaangażowanie w przemiany w lokalnej oświacie, dzięki wsparciu unijnemu, mają szanse nabrać naprawdę dużego rozmachu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktywność miasta nie kończy się na MRPO i POKL. W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na listach indywidualnych znajdują się projekty gminy i spółek miejskich, dla których dofinansowanie ma wynieść 705 mln zł. Z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka gmina pozyskała 16 mln zł na projekt unikalny w skali kraju, a nawet świata. Mowa oczywiście o szlaku po podziemiach Rynku Głównego. Podstawową częścią przyszłej trasy turystycznej będzie rezerwat archeologiczno-architektoniczny, w obrębie którego eksponowane będą relikty dawnych budowli rynkowych, struktury ziemne, historyczne drogi i inne zabytki archeologiczne przekazujące dzieje tego wyjątkowego miejsca. Podczas zbliżającej się wielkimi krokami Nocy Muzeów podziemia Rynku zostaną po raz pierwszy otwarte dla zwiedzających, dając możliwość zobaczenia na własne oczy, jak wiele pod płytą Rynku już zrobiono.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7385705997732041274?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7385705997732041274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/z-zadowoleniem-musze-stwierdzic-ze-nasz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7385705997732041274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7385705997732041274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/z-zadowoleniem-musze-stwierdzic-ze-nasz.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5637104087786054866</id><published>2010-05-12T17:00:00.001+02:00</published><updated>2010-05-12T17:34:37.098+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;„Prezydent przygotował podział pod własny komitet wyborczy” – grzmi na łamach prasy Grzegorz Stawowy, radny PO. „Wskazany przez prezydenta podział będzie korzystny dla jego komitetu” – uznaje Mirosław Gilarski z PiS. O co chodzi? O nowy podział Krakowa na okręgi wyborcze. Prawdy w tym ani słowa, ale obydwaj radni znów mają okazję by błysnąć w mediach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jaka jest, więc prawda? Jak to zwykle bywa do bólu prosta. Otóż to ordynacja wyborcza obliguje prezydenta miasta do sporządzenia projektu podziału gminy na okręgi wyborcze. O tym obowiązku przypomniała zresztą Państwowa Komisja Wyborcza pismem skierowanym do wszystkich gmin. Według PKW aktualizacja okręgów wyborczych ma zostać dokonana do końca czerwca tego roku. Mając to na uwadze poleciłem służbom miejskim przygotowanie projektu nowego podziału. Gotowy projekt został następnie skonsultowany z Delegaturą Krajowego Biura Wyborczego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Projekt przyjmuje jako podstawę nowego podziału jedynie dwa niezmienne czynniki: liczbę okręgów (podobnie jak w ostatnich wyborach nadal jest ich 7) oraz fakt, że Wisła wyznacza naturalną granicę pomiędzy dzielnicami miasta. Po nałożeniu na te czynniki liczby wybieranych radnych oraz tzw. normy przedstawicielskiej (ilorazu liczby mieszkańców w stosunku do liczby mandatów przypadających na okręg wyborczy), czysta arytmetyka wskazuje możliwe rozwiązanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Projekt daje możliwość składania poprawek, z czego zapewne radni skorzystają podczas jego dalszego procedowania. Warto jednak pamiętać o zdrowym rozsądku i wygodzie mieszkańców, nie tylko zaś o zimnej partyjnej kalkulacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tymczasem to właśnie ewentualne polityczne straty bolą niektórych radnych. Jak pisze Dziennik Polski: „Radni PO chcieliby przede wszystkim takiego podziału, dzięki któremu w każdym z ośmiu okręgów wybierano by od 5 do 6 radnych. Taki podział preferowałby duże komitety partyjne”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5637104087786054866?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5637104087786054866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/prezydent-przygotowa-podzia-pod-wasny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5637104087786054866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5637104087786054866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/05/prezydent-przygotowa-podzia-pod-wasny.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3333580011368827212</id><published>2010-04-30T13:38:00.000+02:00</published><updated>2010-04-30T13:39:00.241+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Hucpa - tak można skomentować wydarzenia podczas ostatniej sesji Rady Miasta Krakowa, kiedy to radni nie podjęli uchwały w sprawie udzielenia absolutorium z wykonania budżetu, mimo pozytywnej opinii Komisji Rewizyjnej RMK oraz pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej. Podczas głosowania nad udzieleniem absolutorium Klub Radnych PiS wstrzymał się od głosu, klub radnych PO głosował przeciw, a radni niezależni – za udzieleniem absolutorium. Uchwały nie podjęto ponieważ zabrakło kwalifikowanej większości głosów. Oznacza to, że Rada Miasta Krakowa po raz drugi z rzędu nie wykonała swojego obowiązku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;W terminie wynikającym z ustawowego obowiązku przedstawiłem Radzie Miasta Krakowa sprawozdanie z wykonania budżetu miasta Krakowa za 2009 rok. Sprawozdanie to przedstawia końcowe rezultaty gospodarowania środkami publicznymi przez krakowski samorząd w roku szczególnym. Miniony rok był bowiem rokiem narastających niepewności wynikających z ogólnoświatowego kryzysu finansowego. Bieżąca ocena stopnia realizacji zaplanowanych dochodów budżetowych sprawiła, iż stosunkowo wcześnie podjąłem szereg działań mających na celu racjonalizację wydatków bieżących tj. ograniczenie ich wielkości do poziomu ocenionego jako możliwy do sfinansowania. O działaniach tych wielokrotnie informowałem radę miasta. Z niektórych zadań inwestycyjnych musieliśmy zrezygnować, niektóre zaś przesunąć na przyszłe lata, co znajdowało wyraz w proponowanych radzie projektach uchwał. Wyrazem tych działań były zarówno moje zarządzenia, jak i uchwały Rady Miasta Krakowa zmieniające w trakcie roku pierwotnie uchwalony plan budżetu miasta. Tym bardziej zadziwia niekonsekwencja w postaci nieszanowania przez radę swoich wcześniejszych uchwał.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Mimo niesprzyjających okoliczności, o których wspomniałem, wykonanie budżetu miasta za 2009 rok charakteryzują następujące wskaźniki: stopień realizacji planu dochodów wyniósł 96,7%, przy ich wzroście w porównaniu z 2008 rokiem o 167,9 mln zł; stopień realizacji planu dochodów własnych wyniósł 97,6%, przy ich wzroście w porównaniu z 2008 rokiem o 76 mln zł; stopień realizacji planu wydatków ogółem sięgnął 96,3%, przy ich wzroście w porównaniu z 2008 rokiem o 264,0 mln zł; stopień realizacji planu wydatków bieżących stanowił 96,9%, przy ich wzroście w porównaniu z 2008 rokiem o 181,1 mln zł; stopień realizacji plany wydatków majątkowych wyniósł 94,1%, przy ich wzroście w porównaniu z 2008 rokiem o 82,9 mln zł; nadwyżka operacyjna rozumiana jako nadwyżka dochodów ogółem nad wydatkami bieżącymi osiągnęła poziom 447,4 mln zł i była zbliżona do jej poziomu z roku 2008 (458,8 mln zł); zadłużenie skumulowane ukształtowało się na poziomie 1981,7 mln zł i stanowiło 59,15% zrealizowanych dochodów budżetu; łączny koszt obsługi długu w relacji do zrealizowanych dochodów wyniósł 12,4%.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Poziom wydatków majątkowych zrealizowanych z budżetu miasta w tak trudnym roku jak rok ubiegły (706,4 mln zł) oznacza, iż były one – poza rokiem 2007 – najwyższe w dotychczasowej historii odrodzonego samorządu krakowskiego.&lt;br /&gt;Trzeba również w tym miejscu przypomnieć, że przedstawiona w październiku 2009 roku przez firmę Standard &amp;amp; Poor’s ocena ratingowa miasta Krakowa oznaczona została kategorią „A-„ z perspektywą stabilną. Oznacza to utrzymanie wysokiej oceny gospodarki finansowej miasta mimo pogarszających się zewnętrznych warunków realizacji planu dochodów i wydatków miasta. Ocena przyznana miastu jest najwyższą, jaką Kraków mógł dostać, gdyż zasadą jest że ocena ratingowa miasta nie może być wyższa od oceny ratingowej kraju.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Kilka słów na temat oskarżeń formułowanych przez media, iż miasto straciło w ubiegłym roku na przewalutowaniu kredytu 120 mln zł. O stracie można mówić wtedy, gdy można ją wykazać w budżecie miasta i trzeba ją natychmiast sfinansować. W tym przypadku, po przewalutowaniu kredytu zwiększyło się co prawda nominalne zadłużenie gminy, ale za to zmniejszyły się planowane koszty prowadzenia polityki finansowej. Nie będą one obecnie obejmowały środków na zabezpieczenie różnic kursowych. Dzięki tej operacji finansowej miasto nie przekroczyło dopuszczalnego limitu zadłużenia, zaś zwolnione środki publiczne wykorzystywane były na sfinansowanie zadań ujętych w budżecie miasta. Przypominam również radnym (którzy w atmosferze sensacji ogłosili te informacje), że Rada Miasta Krakowa była regularnie w ubiegłym roku informowana o stopniu zadłużenia miasta i podejmowanych w związku z kryzysem działaniach - po raz pierwszy na sesji 18 marca 2009 r. Działania związane z przewalutowaniem kredytu odbywały się zatem za wiedzą i akceptacją radnych.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3333580011368827212?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3333580011368827212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/hucpa-tak-mozna-skomentowac-wydarzenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3333580011368827212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3333580011368827212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/hucpa-tak-mozna-skomentowac-wydarzenia.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3834657369985344585</id><published>2010-04-29T14:08:00.001+02:00</published><updated>2010-04-29T14:08:53.089+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Przed nami majówka. Kilka dni wolnego od pracy spędzą Państwo zapewne w gronie najbliższych, na spacerach, czy krótkich wyjazdach. Zachęcam jednak, by 1 maja zarezerwować czas i wziąć udział w dniach otwartych miejskich stadionów. Obiekty przy ul. Kałuży i Reymonta otworzą w sobotę swoje podwoje dla wszystkich, którzy zechcą osobiście przekonać się jak przebiegają prace budowlane na obydwu arenach. Stadiony zostaną otwarte o godz. 10.00 i do godz. 15.00 z przedstawicielami wykonawców i klubów będzie można zwiedzić obiekty. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3834657369985344585?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3834657369985344585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/przed-nami-majowka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3834657369985344585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3834657369985344585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/przed-nami-majowka.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3796403627129302153</id><published>2010-04-28T15:26:00.003+02:00</published><updated>2010-04-28T19:41:44.574+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:verdana;font-size:small;"&gt;W niedzielę zakończyła się trzecia edycja Międzynarodowego Festiwalu Kina Niezależnego Off Plus Camera. Impreza, która zadebiutowała jesienią 2008 roku, stała się szybko jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w Polsce. Rośnie także ranga festiwalu Off Plus Camera za granicą, czego dowodem jest kontynuacja partnerstwa pomiędzy krakowskim festiwalem i Sundance Film Festival w USA oraz zainteresowanie środowiska filmowego głównym trofeum festiwalu czyli Krakowską Nagrodą Filmową w wysokości 100 tysięcy dolarów. Zwycięzca Krakowskiej Nagrody Filmowej staje także przed szansą otrzymania grantu z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (milion złotych) na produkcję kolejnego filmu w Polsce. W tym roku gotowość wsparcia finansowego następnego projektu laureata Krakowskiej Nagrody Filmowej zadeklarował Leszek Czarnecki, właściciel Noble Bank. Tu również jest mowa o milionie złotych.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:verdana;font-size:small;"&gt;Tegorocznym zdobywcą Krakowskiej Nagrody Filmowej i statuetki CineWoman, został czeski „Protektor” w reżyserii Marka Najbrta. Co godne podkreślenia, werdykt jury był jednomyślny. Polski Noble Filmowy trafił do Kyle'a Patricka Alvareza, reżysera filmu „Easier with Practice”. Nagrody Publiczności otrzymał film „Dobre Serce” w reżyserii Dagura Kári.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:verdana;font-size:small;"&gt;Off Plus Camera to jedno z flagowych przedsięwzięć kulturalnych Krakowa, realizowane w ramach cyklu „6 Zmysłów”. Rosnący w kraju i za granicą prestiż imprezy, rozmach organizacyjny i jedna z największych - jeśli chodzi o wydarzenia kulturalne - ogólnopolskich kampanii promocyjnych czynią z festiwalu OFF PLUS CAMERA modelowy przykład dobrej inwestycji miasta. Jako współorganizator wydarzenia, miasto Kraków ma w swojej ofercie kulturalnej festiwal filmowy, który z edycji na edycji przyciąga coraz większą liczbę uczestników (w tym roku ponad 15 tysięcy widzów) i gości zagranicznych (w ubiegłym tygodniu gościli w Krakowie: laureatka Oscara i Złotej Palmy Jane Campion, a także nominowani do najbardziej prestiżowych nagród filmowych reżyserzy Mike Figgis czy Petr Zelenka).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Wśród tegorocznych gości spotkać można było także Aparnę Sen, kobietę-instytucję indyjskiej kinematografii i Kabira Khana (autora głośnego w Indiach i USA filmu „New York”). Zaproszenia do Krakowa przyjęli dyrektorzy ważnych światowych festiwali filmowych: &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Hronn Marinosdottir&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; dyrektor MFF Reykyavik), &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Kim Dong-Ho&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; (dyrektor MFF Pusan), &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;James Faust&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; (dyrektor MFF Dallas) oraz &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Grainne Humphreys&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; (dyrektor MFF Dublin). Swoje obrazy, znane na całym świecie satyryczne komentarze na temat współczesnego świata polityki prezentował w Krakowie Rolf Groven, jeden z najpopularniejszych norweskich artystów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:verdana;font-size:small;"&gt;W ciągu siedmiu dni festiwalowych pokazano ponad 100 filmów z całego świata, odbyło się blisko 300 seansów, które obejrzało ponad 13 tys. widzów w 11 salach kinowych. Na Off Plus Camera 2010 akredytowało się 184 dziennikarzy z Polski i zagranicy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3796403627129302153?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3796403627129302153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/w-niedziele-zakonczya-sie-trzecia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3796403627129302153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3796403627129302153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/w-niedziele-zakonczya-sie-trzecia.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1472848403081550927</id><published>2010-04-27T08:41:00.001+02:00</published><updated>2010-04-27T08:49:16.946+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Dziś uroczystości związane z obchodami 50. rocznicy obrony Krzyża Nowohuckiego. W 1957 roku, na rogu ówczesnych ulic Marksa i Majakowskiego, miał powstać pierwszy w Nowej Hucie kościół. W miejscu tym wkopano krzyż, który wyznaczał miejsce świątyni. Trzy lata później, w 1960 roku władze cofnęły zezwolenie na budowę, a krzyż nakazano usunąć. Gdy 27 kwietnia do usuwania krzyża przystąpili robotnicy, natrafili na olbrzymi opór ze strony mieszkańców dzielnicy. Na miejsce protestu wysłano silne oddziały milicji, które dopiero po dwóch dniach walk zniszczyły krzyż. Na jego miejscu w tej chwili stoi pomnik. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;50. rocznica tych wydarzeń miała mieć wyjątkowo uroczysty charakter. Patronat honorowy nad obchodami objął Prezydent RP Lech Kaczyński, który miał przyjechać do Nowej Huty. Niestety, jak wszyscy wiemy, uroczystości w Hucie będą miały dodatkową, głęboko symboliczna wymowę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Zachęcam, by wziąć udział w obchodach 50. rocznicy obrony Krzyża Nowohuckiego.  Rozpoczną się one dziś o godz. 17 mszą świętą w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na osiedlu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości przejdą pod pomnik Krzyża Nowohuckiego, gdzie odbędzie się składanie kwiatów, przemówienia oraz wręczenie nagród laureatom konkursu „Nowa Huta – na fundamencie Krzyża. Historia Kościoła, parafii i duszpasterzy”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1472848403081550927?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1472848403081550927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/dzis-uroczystosci-zwiazane-z-obchodami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1472848403081550927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1472848403081550927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/dzis-uroczystosci-zwiazane-z-obchodami.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7556498547934501331</id><published>2010-04-19T16:13:00.002+02:00</published><updated>2010-04-26T11:56:55.081+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Szanowni Państwo&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;10 kwietnia Polska stanęła w obliczu niewyobrażalnej tragedii. W Smoleńsku na ziemię runął samolot z oficjalną delegacją udającą się na obchody 70. rocznicy mordu katyńskiego. Na jego pokładzie zginęli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką oraz z 94 innymi osobami. Wszyscy pogrążyliśmy się w ogromnym smutku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Kilka dni później w obliczu olbrzymiego wyzwania stanęło nasze miasto. Decyzją rodziny i metropolity krakowskiego, ciała Pana Prezydenta i jego Małżonki miały spocząć na Wawelu. Decyzja ta była komentowana i oceniana przez rzesze rodaków. Czas żałoby został zakłócony przez manifestacje i kontrmanifestacje, przez milczące i głośne protesty, przez argumenty i kontrargumenty zwolenników i przeciwników pogrzebu pary prezydenckiej na Wzgórzu Wawelskim. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;div class="wypowiedz_on" style="text-align: justify;"&gt;Kraków, miasto polskich królów i Katedra na Wawelu,  narodowa nekropolia - te dwa miejsca są ze sobą nierozerwalnie związane od wielu  wieków. Jednak o tym co dzieje się na terenie kościołów decydują wyłącznie ich  proboszczowie, jeśli chodzi zaś o Katedrę  Wawelską, tą osoba jest metropolita  krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz. Nie miałem prawa, nawet jako prezydent  Krakowa, ingerować i podważać jego decyzji, również tej dotyczącej miejsca  pochówku Lecha i Marii Kaczyńskich. Decyzję tę – jako nieodwołalną – należało uszanować, a ocenę czy była uzasadniona, czy podjęta pod wpływem atmosfery tamtych dni, należy pozostawić historykom. Pragnę jednak przypomnieć, że uczestniczyliśmy w pogrzebie urzędującej głowy państwa, osoby, która uosabiała majestat Rzeczypospolitej, prezydenta, który zginął tragicznie podczas wykonywania swoich obowiązków. W kryptach wawelskich chowa się zaś nie osoby, lecz idee. Wraz z Lechem Kaczyńskim i jego żoną Marią została złożona tam na wieki pamięć o Katyniu, miejscu kaźni 21 tysięcy polskich oficerów.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Chcę zatem podziękować wszystkim, dzięki którym pogrzeb głowy naszego państwa przebiegł w sposób podniosły i należny pierwszym obywatelom Rzeczypospolitej. Dziękuję tym, którzy – choć nie zgadzali się z decyzją o pochówku na Wawelu – zawiesili swoje protesty i w żaden sposób nie zakłócili uroczystości. Dziękuję wszystkim służbom, których zaangażowanie zapewniło bezproblemowy przebieg uroczystości: służbom miejskim, służbom wojewody, policji i funkcjonariuszom Biura Ochrony Rządu. Szczególne podziękowania należą się również tym przedsiębiorcom, stowarzyszeniom i osobom prywatnym, którzy zareagowali błyskawicznie, ofiarując swoją pomoc organizatorom ceremonii. Dziękuję mieszkańcom naszego miasta i osobom przyjezdnym, że swoją liczna obecnością na Rynku, na Błoniach i w Łagiewnikach uświetnili ten szczególny dzień. Dziękuję Krakowianom, którzy wywiesili w oknach flagi państwowe przybrane żałobnym kirem. To dzięki Wam wszystkim Kraków godnie i z należytą powagą oddał hołd Parze Prezydenckiej i wszystkim ofiarom katastrofy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jacek Majchrowski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7556498547934501331?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7556498547934501331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/szanowni-panstwo-10-kwietnia-polska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7556498547934501331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7556498547934501331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/szanowni-panstwo-10-kwietnia-polska.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6709836266119087914</id><published>2010-04-14T08:27:00.003+02:00</published><updated>2010-04-14T08:28:17.994+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana; "&gt;Zwracam się z prośbą do mieszkańców miasta o godne uczczenie pamięci ofiar prezydenckiego samolotu. Uhonorujmy tragicznie zmarłych, dekorując nasze domy flagami narodowymi z żałobnym kirem. Dziś ok. 10.30 wspólnie z radnymi zapalimy znicze pod Krzyżem Katyńskim. Wtedy też Krakowianom rozdawane będą flagi przygotowane przez miasto. Od wczoraj we wszystkich budynkach Urzędu Miasta Krakowa oraz na Rynku Głównym można otrzymać znaczki z herbem Krakowa przepasanym kirem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6709836266119087914?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6709836266119087914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/zwracam-sie-z-prosba-do-mieszkancow.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6709836266119087914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6709836266119087914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/zwracam-sie-z-prosba-do-mieszkancow.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6363387029072628225</id><published>2010-04-11T17:28:00.000+02:00</published><updated>2010-04-11T17:29:11.920+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Ciężko otrząsnąć się po wczorajszych wydarzeniach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Atmosfera podczas dzisiejszego Święta Miłosierdzia Bożego pełna była wyjątkowej zadumy nad kolejami ludzkiego losu. Wszyscy uczestniczący we wczorajszej mszy w Katedrze Wawelskiej i w dzisiejszych uroczystościach w Łagiewnikach, mieli na twarzach wypisany niekłamany smutek. Symbolicznie żegnaliśmy się z ofiarami wczorajszej katastrofy, w której każdy z nas kogoś stracił – autorytety, przyjaciół, współpracowników. Trudno pogodzić się z taką stratą. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6363387029072628225?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6363387029072628225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/ciezko-otrzasnac-sie-po-wczorajszych.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6363387029072628225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6363387029072628225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/ciezko-otrzasnac-sie-po-wczorajszych.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-827319418784815225</id><published>2010-04-10T12:39:00.001+02:00</published><updated>2010-04-10T12:41:20.656+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S8BVuJkGZSI/AAAAAAAAABs/iicKy4Tv-LU/s1600/herb_krakowa_%C5%BCa%C5%82obny1_czv3.png"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 137px; DISPLAY: block; HEIGHT: 188px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458456999702717730" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S8BVuJkGZSI/AAAAAAAAABs/iicKy4Tv-LU/s400/herb_krakowa_%C5%BCa%C5%82obny1_czv3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Szanowni Państwo. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Są takie chwile, kiedy naprawdę nie wiadomo jak wyrazić uczucia. Właśnie stanąłem w obliczu jednej z nich. Informacja o katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, postawiła nas w sytuacji, w której nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Zginęli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Lech Kaczyński wraz z Małżonką. Zginęli najwyżsi przedstawiciele państwa Polskiego, którzy udawali się z oficjalną wizytą do Katynia. Ale przede wszystkim zginęli ludzie, z którymi współpracowałem, których znałem, których ogromnie ceniłem. Żal, który w tej chwili czuję jest niemożliwy do wypowiedzenia, nie da się go wyrazić żadnymi słowami. W katastrofie tej Polska straciła najwybitniejszych swoich przedstawicieli, zaś wielu z nas członków rodzin, najbliższych przyjaciół i doskonałych współpracowników. Będziemy musieli nauczyć się żyć bez nich. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Z rodzinami i bliskimi ofiar katastrofy łączę się w bólu i składam im najszczersze kondolencje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Jacek Majchrowski&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-827319418784815225?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/827319418784815225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/szanowni-panstwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/827319418784815225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/827319418784815225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/szanowni-panstwo.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S8BVuJkGZSI/AAAAAAAAABs/iicKy4Tv-LU/s72-c/herb_krakowa_%C5%BCa%C5%82obny1_czv3.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5723194516574522110</id><published>2010-04-10T12:38:00.002+02:00</published><updated>2010-04-10T12:55:55.212+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;O 17.30 w Katedrze Wawelskiej odprawiona zostanie msza św. żałobna w intencji ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu. Mszę koncelebrować będzie ks. Stanisław Kardynał Dziwisz. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na placu Ojca Studzińskiego, przy Krzyzu Katyńskim u stóp Wawelu zapłoną znicze. Zachęcam by składali je w tym miejscu również mieszkańcy, którzy udają się na mszę żałobną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Budynki magistratu, budynki miejskie, ulice Krakowa zostaną przystrojone żałobnym kirem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W Holu Kamiennym magistratu, przy pl. Wszystkich Świętych wyłożona zostanie księga kondolencyjna. Na oficjalnej stronie miasta www.kraków.pl uruchomiona zostanie wirtualna księga kondolencyjna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Odwołane zostały imprezy towarzyszące obchodom Dnia Krakowa w Lipsku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5723194516574522110?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5723194516574522110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/o-17.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5723194516574522110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5723194516574522110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/o-17.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5568252642079867888</id><published>2010-04-08T13:35:00.006+02:00</published><updated>2010-04-08T13:40:19.156+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Spotkałem się z przedstawicielami Stowarzyszenia Poszkodowanych Przez Deweloperów "Wierzbowa" w Krakowie. Rozmowa dotyczyła sytuacji rodzin poszkodowanych przez dewelopera Leopard SA. Oto fragment historii opisanej przez poszkodowanych na ich stronie internetowej &lt;a href="http://www.okradli.pl/"&gt;http://www.okradli.pl/&lt;/a&gt;: „W 2006 r. podpisaliśmy notarialne umowy na budowę mieszkań. Umowy nie budziły zastrzeżeń prawników, których przed podpisaniem prosiliśmy o opinię. W efekcie, Leopard dostał od nas pieniądze potrzebne do zrealizowania inwestycji; część osób wpłaciło na ten cel oszczędności swojego życia, inni wzięli z banków kredyty. Zanim własność mieszkań została na nas przeniesiona (mimo, że mieszkania były już wybudowane z naszych pieniędzy), deweloper wziął od amerykańskiej firmy Manchester, z którą miał personalne powiązania, pożyczkę 37,5 mln PLN na 25%, na realizację innych inwestycji. Niestety, pożyczkę tę wziął pod zastaw naszych mieszkań, a następnie ogłosił upadłość. Nasz aktualny status prawny to: posiadacz. Oznacza to, że syndyk może sprzedać te mieszkania po to, aby Leopard mógł spłacić swój dług względem firmy Manchester, ponieważ nie została na nas przeniesiona własność. Jeśli więc nie znajdziemy prawnego sposobu na wyegzekwowanie należnych nam praw, to stracimy kilka tysięcy złotych (w postaci już dokonanej wpłaty lub kredytu, który będziemy spłacać przez kolejne lata) ale prawdopodobnie i mieszkania, które znajdą nowych nabywców. Czujemy się oszukani i okradzeni.” &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Rzeczą oczywistą jest, że rozstrzygnięcie problemów finansowych, a w szczególności zobowiązań finansowych byłych władz spółki wobec wierzycieli, nie leży w kompetencjach Prezydenta Miasta Krakowa. Zwróciłem się jednak do specjalistów z Katedry Prawa Cywilnego Uniwersytetu Jagiellońskiego z prośbą o udzielenie pomocy prawnej poszkodowanym. Otrzymałem zapewnienie, że taka pomoc zostanie im udzielona. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości, zobowiązałem się również do wspierania działań zmierzających do nowelizacji przepisów prawa tak, by zabezpieczały one środki finansowe wpłacane przez przyszłych nabywców mieszkań - by przeznaczane były one tylko na budowę lokali mieszkalnych, a nie na nabywanie kolejnych gruntów i rozwój firm.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5568252642079867888?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5568252642079867888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/spotkaem-sie-z-przedstawicielami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5568252642079867888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5568252642079867888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/spotkaem-sie-z-przedstawicielami.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3566989261748305014</id><published>2010-04-02T13:54:00.001+02:00</published><updated>2010-04-02T13:54:58.719+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S7XbBtebN-I/AAAAAAAAABk/4mXkIGI1ut8/s1600/%C5%BCyczenia.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S7XbBtebN-I/AAAAAAAAABk/4mXkIGI1ut8/s400/%C5%BCyczenia.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455507346062784482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3566989261748305014?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3566989261748305014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3566989261748305014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3566989261748305014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S7XbBtebN-I/AAAAAAAAABk/4mXkIGI1ut8/s72-c/%C5%BCyczenia.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-4135499640436209357</id><published>2010-03-29T11:50:00.000+02:00</published><updated>2010-03-29T11:51:09.878+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Jestem głęboko wstrząśnięty tym, co wydarzyło się dziś w moskiewskim metrze. Wczesnym rankiem nieznani zamachowcy odpalili ładunki wybuchowe na dwóch kluczowych stacjach kolejki w stolicy Rosji. Zginęło kilkadziesiąt osób, sporo jest rannych. Nie możemy pozostać obojętni wobec tego aktu terroryzmu. Wołanie potępiające tak barbarzyńskie postępowanie powinno rozlegać  się ze wszystkich stron świata. Ani Moskwa, która jest naszym miastem partnerskim, ani żadne inne miejsce na Ziemi, nie powinno nigdy być miejscem takich wydarzeń.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Pełen współczucia dla rodzin ofiar i osób poszkodowanych w zamachach skierowałem na ręce mera Moskwy Jurija Łużkowa list z kondolencjami i wyrazami wsparcia w tych trudnych chwilach.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-4135499640436209357?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/4135499640436209357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/jestem-geboko-wstrzasniety-tym-co.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4135499640436209357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/4135499640436209357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/jestem-geboko-wstrzasniety-tym-co.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5524134158373520510</id><published>2010-03-29T11:47:00.001+02:00</published><updated>2010-03-29T11:49:56.468+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Niedzielny zjazd krakowskiej Platformy Obywatelskiej wyłonił przewodniczącego. Został nim poseł na Sejm RP Łukasz Gibała. Nowemu przewodniczącemu życzę, bo potrafił dalej jednoczyć tak skutecznie jak do tej pory. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Zjazd poparł też oficjalnie kandydaturę Stanisława Kracika na urząd Prezydenta Miasta Krakowa. Zniknęły więc wreszcie wszystkie niedopowiedzenia związane z działalnością Wojewody Małopolskiego. Od dzisiaj z uwagą należy obserwować kroki podejmowane przez wojewodę w stosunku do Krakowa  i patrzeć na nie przez pryzmat zbliżającej się kampanii wyborczej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5524134158373520510?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5524134158373520510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/niedzielny-zjazd-krakowskiej-platformy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5524134158373520510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5524134158373520510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/niedzielny-zjazd-krakowskiej-platformy.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3461604786125312132</id><published>2010-03-24T12:40:00.001+01:00</published><updated>2010-03-24T12:40:56.901+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Niewielkie opóźnienie na budowie ronda Ofiar Katynia. Aby nie doszło do paraliżu komunikacyjnego w tej części miasta, potrzebne jest wybudowanie dodatkowej jezdni wzdłuż ulicy Radzikowskiego. Wykonawca natrafił jednak na dwa problemy – jednym z nich był zbyt grząski grunt, drugim… bunkier. Okazało się, że w wykopie pod drogę odsłonięto wojskowa konstrukcję, którą należy nakryć by prace mogły być kontynuowane. Otrzymałem jednak zapewnienie, że trzydniowe opóźnienie nie wpłynie w żaden sposób na dalszy harmonogram prac. Wykonawca potwierdza, że dotrzyma zaplanowanego terminu wykonania inwestycji. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3461604786125312132?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3461604786125312132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/niewielkie-opoznienie-na-budowie-ronda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3461604786125312132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3461604786125312132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/niewielkie-opoznienie-na-budowie-ronda.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-681380086497238462</id><published>2010-03-16T15:08:00.002+01:00</published><updated>2010-03-16T15:10:27.631+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Stadion Miejski im. Henryka Reymana, zwany potocznie stadionem Wisły, to nie tylko część sportowa z boiskami i trybunami na 30 tys. miejsc, ale również 10 tys. metrów kwadratowych powierzchni komercyjnej. Właściwe jej wykorzystanie, wraz z odpowiednią działalnością reklamową, pozwoli nie tylko na zmniejszenie kosztów utrzymania stadionu, ale może również pozwolić na zarobek. Wymaga to jednak specjalistycznej wiedzy i umiejętnego zarządzania takim obiektem. Miasto, przystępując do budowy stadionu, zawarło umowę dzierżawy ze Sportową Spółką Akcyjną Wisła z mniejszą kwotą czynszu za część sportową, a z wyższą za część komercyjną. W umowie istnieje zapis mówiący o tym, że jeśli Wisła nie mogłaby zagospodarować (wynająć) powierzchni komercyjnych – miasto może dysponować nimi bezpośrednio i wynająć je innym podmiotom.&lt;br /&gt;Wisła rozważa w tej chwili, czy podoła temu zadaniu. Miasto wyznaczyło zakończenie terminu tych analiz jeszcze na marzec, tak, by w razie rezygnacji klubu był jeszcze czas na ogłoszenie przetargów przez miasto – albo na wynajem powierzchni, albo na ich operatora. Chcemy, aby wynajmujący w ramach rozliczeń czynszu najmu wykończył powierzchnie handlowe, a całkowite oddanie stadionu do użytku nastąpiło do końca tego roku.&lt;br /&gt;Stadion ma żyć przez cały czas, nie tylko w czasie rozgrywek. Podkreślić jednak trzeba, że część sportowa stadionu jest zupełnie niezależna od części komercyjnej. Nie oznacza to oczywiście, że będziemy zwlekać w jakikolwiek sposób z oddaniem jej do użytku, dlatego ważnym kryterium na podstawie którego powierzchnie komercyjne zostaną wynajęte, będzie deklarowany czas, w którym zostaną oddane do użytku. Może zdarzyć się więc tak, że stadion będzie spełniał swą podstawową funkcję sportową i mecze będą rozgrywane, a prace w części handlowej nadal będą trwały – podobnie jak dzieje się w Poznaniu. Pamiętajmy też, że pierwsze prace przy przebudowie stadionu rozpoczęły się, gdy trwały na nim rozgrywki. Takie etapowanie prac dało w efekcie spore oszczędności i - w porównaniu z arenami powstającymi w innych miastach – spowodowało, że nasz stadion jest stosunkowo tani w budowie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-681380086497238462?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/681380086497238462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/stadion-miejski-im.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/681380086497238462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/681380086497238462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/stadion-miejski-im.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8137107275388528659</id><published>2010-03-15T10:49:00.001+01:00</published><updated>2010-03-15T10:49:35.042+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Od kilkuset lat w naszym mieście współistnieją obok siebie dwie wielkie religie – żydowska i chrześcijańska. Żydowski Kazimierz posadowiony obok Krakowa, na początku XIX wieku stał się integralną częścią miasta. Nawet barbarzyńskie działania hitlerowskich okupantów nie spowodowały wymazania żydowskiej kultury z obrazu Krakowa. Tym bardziej smuci, gdy w przeddzień Marszu Pamięci z okazji 67. rocznicy likwidacji getta, na pomniku stojącym na terenie byłego obozu koncentracyjnego Kraków-Płaszów, pojawiają się antysemickie, wulgarne i – nazwijmy rzecz po imieniu – głupie napisy. Nie potrafię wyobrazić sobie, co może zachęcić kogokolwiek do wychwalania Adolfa Hitlera, rysowania symboli swastyki i SS. Nie mogę również oprzeć się wrażeniu, że gdyby potrząsnąć główkami autorów tych bohomazów, wydałyby one taki sam dźwięk jak puszki farby w spray, których użyli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Tym bardziej jest mi żal, że przeziębiony nie mogłem wziąć udziału w tegorocznym Marszu Pamięci. Żal mi, że nie mogłem ramię w ramię z setkami Krakowian przejść trasy, którą pokonywali Żydzi w 1943 roku. Przejść również po to, by zaprotestować przeciwko głupocie autorów takich i podobnych napisów, które pojawiają się na murach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Cieszę się tylko z tego, że służby miejskie stanęły na wysokości zadania i – pracując również w nocy – natychmiast uporządkowały miejsce zagłady, usuwając obraźliwe słowa z pomnika. Gdybyż jeszcze możliwym było, aby podobnie zlikwidować głupie pomysły z głów niektórych…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8137107275388528659?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8137107275388528659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/od-kilkuset-lat-w-naszym-miescie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8137107275388528659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8137107275388528659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/od-kilkuset-lat-w-naszym-miescie.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-7396117049818153977</id><published>2010-03-12T17:05:00.002+01:00</published><updated>2010-03-12T17:05:57.564+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Radni Prawa i Sprawiedliwości chcą nadania Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu tytułu Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa. Motywują to wielkimi zasługami Pana Prezydenta dla odnowy zabytków naszego miasta. Na stronie Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa czytamy: „Prezydent RP ma zasadniczy wpływ na skalę pomocy Państwa dla procesu restauracji krakowskich zabytków, występując za pośrednictwem Rady Ministrów do Sejmu RP o ujęcie w ustawie budżetowej odpowiedniej dotacji dla znajdującego się w dyspozycji SKOZK Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa. Dotacja ta jest przekazywana Komitetowi za pośrednictwem Kancelarii Prezydenta RP”.&lt;br /&gt;Od momentu, kiedy pomysł radnych PiS ujrzał światło dzienne, dziennikarze pytają mnie jakie mam zdanie na ten temat. Nikt nie może zakwestionować zasług Pana Prezydenta w dziedzinie odnowy zabytków Krakowa. Jednakże, skoro motywacją dla przyznania honorowego obywatelstwa są właśnie one, powinniśmy zastanowić się również nad uhonorowaniem w ten sposób wszystkich prezydentów, którzy przekazywali pieniądze na Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa. I nie powinniśmy zapomnieć również o roli prof. Henryka Jabłońskiego, Przewodniczącego Rady Państwa. To dzięki jego inicjatywie w 1978 roku powstał SKOZK. Refleksja nasza powinna być głębsza, a nasza wdzięczność dotyczyć wszystkich, którzy do odnowy zabytków Krakowa przyczyniali się na przestrzeni ostatnich 30 lat. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-7396117049818153977?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/7396117049818153977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/radni-prawa-i-sprawiedliwosci-chca.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7396117049818153977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/7396117049818153977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/radni-prawa-i-sprawiedliwosci-chca.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6895203135627846473</id><published>2010-03-12T16:41:00.003+01:00</published><updated>2010-03-12T16:46:56.680+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Gmina Miejska Kraków chce wspólnie z partnerami prywatnymi zrealizować inwestycje o wartości ponad miliarda złotych. O wszystkich była mowa podczas konferencji „PPP – Potrzeba, Plan, Projekt”, która w ubiegłym tygodniu odbyła się w magistracie. Organizatorem była Francuska Izba Przemysłowo-Handlowa w Polsce, a odbyła się ona pod patronatem ministra gospodarki, marszałka województwa i moim.&lt;br /&gt;Sam podtytuł konferencji mówił wiele o jej tematyce: partnerstwo publiczno-prywatne w sektorze budynków użyteczności publicznej na przykładzie mieszkań komunalnych i ośrodków sportowo-rekreacyjnych. Bo Kraków właśnie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego planuje kolejne inwestycje – nie tylko parkingi, ale również obiekty użyteczności publicznej, m.in. Centrum Obsługi Inwestora, Ratusz Komunalny, Archiwum UMK i Urząd Stanu Cywilnego, a także obiekty rekreacyjne i sportowe oraz mieszkania komunalne.&lt;br /&gt;Decyzja o przyznaniu Krakowowi roli gospodarza i powierzenie funkcji głównego partnera konferencji miała dla nas ogromne znaczenie, nie tylko prestiżowe. Doceniono w ten sposób również nasz dorobek w zakresie promocji i realizacji projektów partnerstwa publiczno-prywatnego i laur w konkursie „Dobre praktyki PPP”. To Kraków jako pierwsze miasto w Polsce, już w 2006 roku, w skuteczny sposób zastosował przepisy o koncesji na roboty budowlane i w efekcie powstał pierwszy parking podziemny nieopodal Wawelu. W tej chwili toczą się negocjacje z 4 konsorcjami, które zostały dopuszczone do udziału w postępowaniu o udzielenie koncesji na budowę 3 nowych parkingów w centrum Krakowa: „Plac Biskupi”, „Olimpijka” na skrzyżowaniu ulic Dietla i Starowiślnej oraz „Korona” na rogu ulic Zamoyskiego i Warneńczyka.&lt;br /&gt;– Kraków jest niewątpliwie miastem najlepiej przygotowanym do tego, by móc używać formuły partnerstwa publiczno-prywatnego – chwaliła nas w czasie konferencji Irena Herbst, prezes zarządu Centrum Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.&lt;br /&gt;Jakie jeszcze inwestycje powstaną w systemie PPP? Pokaże przyszłość. Eksperci twierdzą że ogromne potrzeby infrastrukturalne z jednej strony i deficyt środków publicznych na ten cel z drugiej, zmuszą nas do stosowania PPP. Zresztą żadne interesy nie są tak bezpieczne jak te, które realizowane są ze stroną rządowa czy samorządową. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6895203135627846473?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6895203135627846473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/gmina-miejska-krakow-chce-wspolnie-z_12.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6895203135627846473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6895203135627846473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/gmina-miejska-krakow-chce-wspolnie-z_12.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-493608353588900534</id><published>2010-03-10T15:24:00.001+01:00</published><updated>2010-03-10T19:51:05.432+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Szanowni Państwo, nie da się ukryć - stoimy w korkach. Nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu ulic Nowohuckiej z Płaszowską i Klimeckiego spowodowała, że ta część miasta ma sporo problemy z płynnym poruszaniem się. I dotyczy to nie tylko samochodów prywatnych, ale i komunikacji miejskiej. Wiem, że wiele osób nie szczędziło miastu gorzkich słów, kiedy utknęło pierwszego dnia w zatorach. Ale nie ma innego wyjścia – musimy przeprowadzić niezbędne prace, by w efekcie jeździło się nam lepiej. Proszę pomyśleć – ile razy zdarzyło się Państwu stać w korku na Nowohuckiej do skrzyżowania z Płaszowską? Ile razy utknęliście na Płaszowskiej już na wysokości skrzyżowania z Saską jadąc w stronę Nowohuckiej? Musimy zmienić ten stan rzeczy… i właśnie zaczęliśmy to robić. Musimy wszyscy zacisnąć zęby i przecierpieć. Pamiętają Państwo przebudowę ronda Mogilskiego i al. Powstania Warszawskiego? Możemy o tym mówić już w czasie przeszłym, a jakże wygodnie się jeździ między obydwoma rondami! Fakty są nieubłagane – w minionych latach aut przybywało w lawinowym tempie, a dróg nie. Krakowski układ drogowy przestał być wystarczający. Podobnie jest z rondem Ofiar Katynia. Ktoś powie – jak można ruszać z inwestycją w tak newralgicznym punkcie? Przecież przemieszczają się tamtędy setki aut, ograniczenie ruchu spowoduje katastrofę! Otóż bez działań, które właśnie podejmujemy, doszłoby dopiero do katastrofy… Przepustowość tego skrzyżowania, liczona na 6 tys. pojazdów na godzinę, wyczerpała się. Nie stali tam Państwo nigdy w sznurze aut? Ta sytuacja zmieni się, kiedy wykonawca (który pracował będzie na trzy zmiany!), zakończy przebudowę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Wiem też, że wiele osób powie, iż takich inwestycji nie zaczyna się w roku wyborczym, bo zbyt nadszarpują one cierpliwość do władz. I pewnie mają trochę racji. Nie mogłem jednak nie skorzystać z dofinansowania unijnego i możliwości rozpoczęcia prac. Wierzę, że tysiące kierowców, którym w perspektywie zdecydowane poprawimy warunki jazdy, zrozumie jak ważne są to inwestycje dla naszego miasta. I proszę – ilekroć pojawią się Państwo w okolicach obydwu budów, pomyślcie: nie będą one trwały wiecznie. A efekt wart jest wyrzeczeń.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-493608353588900534?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/493608353588900534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/szanowni-panstwo-nie-da-sie-ukryc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/493608353588900534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/493608353588900534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/03/szanowni-panstwo-nie-da-sie-ukryc.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1226705917265129583</id><published>2010-02-26T14:47:00.000+01:00</published><updated>2010-02-26T14:48:32.391+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Wczorajsza Rzeczpospolita w artykule pt. „Euro 2012 spóźnione, zagrożone” doniosła: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;UEFA: w sprawie budowy stadionu we Wrocławiu nas oszukano, a Warszawa zawaliła infrastrukturę. Rzeczpospolita dotarła do najnowszego tajnego raportu UEFA, w którym jest oceniany stan przygotowań Polski do Euro 2012, ze szczególnym uwzględnieniem budowy stadionów. Nie jest on korzystny dla Wrocławia. Ryzyko związane z budową tamtejszego stadionu UEFA oceniła jako bardzo wysokie. Jest to jedyny taki przypadek wśród wszystkich polskich aren powstających na Euro 2012&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;I dalej, w rozdziale pod tytułem „Propaganda sukcesu?”: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;– Dostawaliśmy od przedstawicieli Wrocławia raporty, później przekazywane do UEFA, które miały niewiele wspólnego z rzeczywistością – mówi "Rz" jedna z osób pracujących przy projekcie Euro 2012. – Znajdowały się tam różne szczegółowe dane i wyliczenia, ale okazało się, że częściowo były wzięte z sufitu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Warszawie UEFA wytyka, iż zagrożone są inwestycje w infrastrukturę. Zagrożone są m.in. remonty okolicznych ulic i modernizacja stacji kolejowej Warszawa Stadion. Dlatego ryzyko związane z przygotowaniami stolicy określono w raporcie jako wysokie. Ryzyko związane z przygotowaniami Gdańska oceniono jako średnie, natomiast Poznania jako niskie, chociaż skądinąd wiadomo, że w Gdańsku jest problem z przebudową niektórych ulic, zaś w Poznaniu opóźnienie notowane jest również w przebudowie lotniska.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Nie będę odnosił się do zarzutów stawianych tym pięknym miastom, nie będę złośliwie komentował raportu UEFA, nie będę kopał miast-gospodarzy po kostkach – byłoby to nie fair. Przypomnę tylko, że jeszcze w maju ubiegłego roku Kraków był miastem najlepiej ocenianym pod względem przygotowań do przyjęcia meczów finałowych mistrzostw Europy w piłce nożnej. Dlaczego? Bo u nas już wtedy ryzyko związane z transportem, miejscami noclegowymi, komunikacją lotniczą i budową stadionu oceniano jako małe, dając mu 4/5 szansy na sukces. I Kraków, pomimo decyzji UEFA niekorzystnej dla naszego miasta, kontynuuje prace zgodnie z przyjętym harmonogramem. O czym świadczy chociażby wyznaczenie na lipiec daty pierwszego meczu na nowo wybudowanym miejskim stadionie Wisły.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1226705917265129583?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1226705917265129583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/wczorajsza-rzeczpospolita-w-artykule-pt.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1226705917265129583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1226705917265129583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/wczorajsza-rzeczpospolita-w-artykule-pt.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2317286404668509812</id><published>2010-02-12T11:01:00.001+01:00</published><updated>2010-02-12T11:01:52.560+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="border-collapse: collapse; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Dzisiaj zaczynam urlop. Moje zimowe ferie potrwają do 22 lutego. Nowe wpisy na blogu pojawią się za niespełna półtora tygodnia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2317286404668509812?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2317286404668509812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/dzisiaj-zaczynam-urlop.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2317286404668509812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2317286404668509812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/dzisiaj-zaczynam-urlop.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1210038832721797456</id><published>2010-02-11T15:56:00.002+01:00</published><updated>2010-02-12T13:24:45.495+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wisła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stadion Miejski im. Henryka Reymana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Biała Gwiazda'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Szanowni Państwo!&lt;?xml:namespace prefix = o /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W ostatnich dniach w drzwiach niektórych mieszkań pojawiły się ulotki wzywające do wpłaty 1% podatku na dokończenie budowy stadionu Wisły Kraków. Ktoś podpisał je moim nazwiskiem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Ulotki te nie są prawdziwe. Nigdy nie miałem z tym nic wspólnego. Jestem tym faktem oburzony!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;A na Stadion Miejski im. Henryka Reymana (potocznie zwany stadionem Wisły), zapraszam już w lipcu. Wtedy to, drużyna spod znaku Białej Gwiazdy rozegra swój pierwszy mecz na nowo wybudowanym obiekcie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1210038832721797456?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1210038832721797456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/szanowni-panstwo-w-ostatnich-dniach-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1210038832721797456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1210038832721797456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/szanowni-panstwo-w-ostatnich-dniach-w.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6728035414917806528</id><published>2010-02-09T14:55:00.006+01:00</published><updated>2010-02-09T15:00:23.826+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Towarzystwo Przyjaciół Prokocimia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stefan Dousa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Akademia Umiejętności'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Albert Chmielowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cmentarz Rakowicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tadeusz Kościuszko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Erazm Jerzmanowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Park Prokocimski'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W sobotę odsłoniłem pomnik Erazma Jerzmanowskiego w Parku Prokocimskim. Powstał on z inicjatywy lokalnego Towarzystwa Przyjaciół Prokocimia – wyjątkowo prężnej organizacji propagującej historię i dziedzictwo kulturowe tej części Krakowa. Autorem projektu i wykonawcą pomnika jest profesor Stefan Dousa, twórca wielu pomników w Polsce i na świcie. W samym Krakowie jego autorstwa jest m.in. pomnik ofiar komunizmu na cmentarzu Rakowickim. Prof. Dousa zetknął się z postacią Erazma Jerzmanowskiego podczas pobytu w USA i pracy nad pomnikiem Tadeusza Kościuszki. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Warto przypominać postać Jerzmanowskiego, bo to wielki i niedoceniany przez nas człowiek. Był niewątpliwie jednym z najwybitniejszych Polaków drugiej połowy XIX wieku i jednym z prekursorów nowocześnie pojmowanego patriotyzmu. Patriotyzmu, którego nie można oddzielić od gospodarczej pomyślności kraju i jego obywateli. Przez wiele lat przebywał w Stanach Zjednoczonych Ameryki, był autorem 17 patentów które udoskonaliły technologię przemysłu gazowego, założycielem licznych kompanii gazowych, które zakładały oświetlenie w amerykańskich miastach, m.in. Chicago, Baltimore, Memphis. Zdobył sławę i ogromny majątek, który umożliwił mu rozwinięcie działalności społecznej i patriotycznej na ogromną skalę. Subsydiował działające zarówno wśród polonii jak i w kraju szkoły parafialne i ochronki oraz kolonie dla dzieci. Był inicjatorem współpracy finansowej między emigrantami polskimi a instytucjami kredytowymi. Kraków zawdzięcza mu wiele, m.in. stałą opiekę nad sceną teatralną, wspieranie działalności brata Alberta Chmielowskiego, ufundowanie witraży autorstwa Mehoffera. Miał wielkie zasługi dla rozwoju Prokocimia. Opiekował się tu szkołą, finansował wyjazdy wakacyjne młodzieży, wspierał studentów, nauczycieli, wspomagał ubogie rodziny ofiarując im działki czy materiały na budowę domów. Interesował się losem powstańców, a wreszcie – zasłynął jako fundator polskiego Nobla. W swoim testamencie przekazał ogromną wówczas sumę 1,2 mln koron krakowskiej Akademii Umiejętności zobowiązując ją do przyznawania corocznie nagrody pieniężnej za wybitne osiągnięcia naukowe, artystyczne oraz działalność humanitarną. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;line-height:150%"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Jest postacią absolutnie wartą upamiętnienia nie tylko w postaci pomnika, ulicy czy nagrody jego imienia. Przede wszystkim winien wejść na stałe w pamięć młodzieży bo stanowić może znakomity przykład i wzorzec zachowań obywatelskich. Mówię to nie tylko jako prezydent Krakowa czy wieloletni mieszkaniec Prokocimia. ale przede wszystkim jako Polak. Takich postaci mamy bowiem mało. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6728035414917806528?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6728035414917806528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-sobote-odsoniem-pomnik-erazma.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6728035414917806528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6728035414917806528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-sobote-odsoniem-pomnik-erazma.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6790676655607821191</id><published>2010-02-05T17:14:00.003+01:00</published><updated>2010-02-05T17:24:54.720+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr Groteska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Casino Polska 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krasnal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Reality Shopka Szoł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='magistrat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wanda'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S2xEMqgIfPI/AAAAAAAAABc/D-xs3uWYzQk/s1600-h/IMG_1391.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S2xEMqgIfPI/AAAAAAAAABc/D-xs3uWYzQk/s320/IMG_1391.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434793834687528178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;margin-left: 36pt; text-indent: -18pt; "&gt;&lt;span style="font-family:Symbol; mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol;"&gt;&lt;span style="mso-list:Ignore"&gt;     &lt;span style="'font:7.0pt"&gt;    &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;Już jutro, po raz dziesiąty w Teatrze Groteska, odbędzie się Reality Shopka Szoł. Politycy, dziennikarze i ludzie kultury pokażą swoje nieznane oblicze, występując w przedstawieniu pt. „Casino Polska &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;st1:metricconverter productid="2010”" st="on"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;2010”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/st1:metricconverter&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;. Ja, przebrany za krasnala, opowiem komu znalazłem zajęcie w sklepie z elektroniką, komu zaproponowałem pracę na bramkach w magistracie i kto na drugie (a może trzecie lub nawet czwarte) imię powinien otrzymać: Wanda. Nie chcę zdradzać więcej przed premierą, odpowiedzi na te pytania otrzymają Państwo tuż po spektaklu, na Facebooku gdzie już teraz mogą Państwo znaleźć &lt;a href="http://pl-pl.facebook.com/jacek.majchrowski"&gt;moje wystąpienia w czasie poprzednich edycji „szopek”&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6790676655607821191?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6790676655607821191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/juz-jutro-po-raz-dziesiaty-w-teatrze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6790676655607821191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6790676655607821191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/juz-jutro-po-raz-dziesiaty-w-teatrze.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S2xEMqgIfPI/AAAAAAAAABc/D-xs3uWYzQk/s72-c/IMG_1391.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-2432383707630950975</id><published>2010-02-05T00:05:00.001+01:00</published><updated>2010-02-05T00:08:36.035+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remont'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konserwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Noc Muzeów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sukiennice'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podziemia'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W ubiegłym tygodniu otworzyłem odrestaurowaną połowę hali z kramami w Sukiennicach, które zostały oddane do użytku kupcom. Z całą pewnością będą oni mieli znacznie lepsze warunki do pracy. Poza konserwacją zabytkowych kramów i posadzek, zamontowano między innymi ogrzewanie. Szczególnie pięknie prezentują się odnowione sklepienia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Po uroczystym otwarciu kramów, skorzystałem z okazji by zobaczyć jak postępują prace w podziemiach. Sytuacja wygląda obiecująco, planowane tempo robót jest zachowane. Sądzę, że w majową Noc Muzeów będziemy mogli otworzyć podziemia dla mieszkańców, by mogli osobiście zobaczyć jak przebiegają prace. Oddanie całości zaplanowano na przełom sierpnia i września tego roku. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-2432383707630950975?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/2432383707630950975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-ubiegym-tygodniu-otworzyem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2432383707630950975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/2432383707630950975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-ubiegym-tygodniu-otworzyem.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-6006598041990595936</id><published>2010-02-05T00:03:00.000+01:00</published><updated>2010-02-05T00:05:15.562+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='profesorowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edukacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='integracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczelnie wyższe'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W piątek, jak co roku, spotkałem się z profesorami mianowanymi w roku poprzednim. Nominacji było siedemdziesiąt pięć, choć tak naprawdę należałoby dołożyć do tej liczby dalsze dwadzieścia jeden osób, którym akty nominacyjne prezydent podpisał 30 grudnia, ale którzy oficjalnie nie zostali o tym zawiadomieni, a samych nominacji jeszcze im nie wręczono. Spotkania odbywają się zawsze w styczniu i mają na celu wzajemne poznanie się i integrację środowiska. W tym roku na spotkaniu dominowali przedstawiciele nauk ścisłych. Tradycje Krakowa jako ośrodka naukowego liczącego się nie tylko w kraju ale i na świecie są powszechnie znane. Stąd też podstawowe założenia strategii naszego miasta ściśle związane są z rozwojem potencjału naukowego. Decyduje on bowiem o popularności inwestycyjnej Krakowa, stwarza warunki dla rozwoju innowacyjnej gospodarki, sektora wysokich technologii i usług specjalistycznych. Sukcesy Krakowa nie byłyby możliwe bez współpracy z krakowskimi uczelniami. To właśnie przy zaangażowaniu środowisk naukowych rodzą się przedsięwzięcia o istotnym znaczeniu dla umacniania rangi Krakowa jako centrum kultury i sztuki, ośrodka międzynarodowych spotkań i konferencji.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-6006598041990595936?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/6006598041990595936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-piatek-jak-co-roku-spotkaem-sie-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6006598041990595936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/6006598041990595936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-piatek-jak-co-roku-spotkaem-sie-z.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-395479119958594183</id><published>2010-02-03T22:49:00.001+01:00</published><updated>2010-02-03T22:56:07.777+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zakrzówek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XIII LO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wawel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MM Kraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Collegium Maius'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Media Regionalne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tyniec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siedem cudów Krakowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teatr im. Słowackiego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rynek Główny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Spółka Media Regionalne oraz serwis internetowy MM Moje Miasto Kraków zrealizowały, znakomity skądinąd, pomysł plebiscytu na siedem cudów Krakowa. Podobny konkurs zorganizowano również w innych miastach. Jego celem jest wybór siedmiu miejsc – albo szerzej mówiąc: zjawisk miejskich – posiadających szczególne walory architektoniczne, przyrodnicze czy też kulturowe. Wskazane w ten sposób zostały miejsca, które są już szeroko znane na świecie jak Wawel czy Rynek, ale także mniej popularne lub takie, których spodziewało się mało osób, jak choćby Zakrzówek czy XIII Liceum Ogólnokształcące (gratuluję zorganizowania!). Pojawił się również cud nazwany „mieszkańcy i goście Krakowa”. Ogółem zgłoszono 26 propozycji, z których ostatecznie wybrano osiem cudów (!) gdyż Rynek Główny i Collegium Maius otrzymały taką samą liczbę głosów. Prócz wymienionych, laur otrzymały również: klasztor w Tyńcu, wart zobaczenia po rewelacyjnie przeprowadzonym remoncie, oraz Teatr im. Słowackiego. Inicjatywa redakcji Mojego Miasta jest ciekawym pomysłem na promocję miasta, służącym jednocześnie aktywizacji mieszkańców do działania na rzecz Krakowa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-395479119958594183?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/395479119958594183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/spoka-media-regionalne-oraz-serwis.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/395479119958594183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/395479119958594183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/spoka-media-regionalne-oraz-serwis.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-3987412704533199361</id><published>2010-02-03T22:47:00.002+01:00</published><updated>2010-02-03T22:52:48.576+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stanisław Wiśniewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alpha'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Waldemar Marszałek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='holding'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sobiesław Zasada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan Matejko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jubileusz'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W ubiegłym tygodniu obchodziliśmy uroczyście dwa jubileusze. Pierwszy z nich, to osiemdziesięciolecie Sobiesława Zasady, najwybitniejszego sportowca sportów motorowych (choć trzeba zaznaczyć, że ostro konkurował o ten tytuł wybitny motorowodniak Waldemar Marszałek). Sobiesław Zasada jest też uznanym, a przy tym jednym z pierwszych, krakowskich biznesmenów. Swą działalność rozpoczynał od polonijnego przedsiębiorstwa Alpha, które z czasem przekształciło się w uznany holding wielobranżowy, w skład którego wchodzi między innymi fabryka autobusów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Kolejny jubileusz to pięćdziesięciolecie pracy twórczej profesora Stanisława Wiśniewskiego, doskonałego malarza-kolorysty, a także autora znakomitych rzeźb. Warto przytoczyć ciekawostkę, że to właśnie Stanisław Wiśniewski służył za model dla pomnika Jana Matejki, który stanął w Warszawie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-3987412704533199361?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/3987412704533199361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-zeszym-tygodniu-obchodzilismy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3987412704533199361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/3987412704533199361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-zeszym-tygodniu-obchodzilismy.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-5648412377812283068</id><published>2010-02-02T16:26:00.001+01:00</published><updated>2010-02-02T16:28:14.212+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biuro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wrocław'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Parlament Europejski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rafał Dutkiewicz'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="line-height: 115%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Z pewnym zażenowaniem patrzę na dyskusję, jaka wywiązała się po wybraniu Wrocławia na siedzibę drugiego w Polsce biura Parlamentu Europejskiego. W gazetach na pierwszy plan wybiły się krówki, których dostarczenie (czy też raczej niedostarczenie), miało zadecydować o przegranej Krakowa w głosowaniu. Zaraz potem, jednym tchem wymieniane są telefony prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza do każdego z europarlamentarzystów, co miało przynieść zdecydowany sukces temu miastu. A, że jest to wytłumaczenie całej sytuacji mocno uproszczone, chyba nikogo nie muszę przekazywać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="line-height: 115%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Dziwi mnie natomiast brak głębszej refleksji nad samą istotą problemu. Po pierwsze – wybór miast odbywał się trochę jak wybór dziewcząt na konkursie piękności. Nie było żadnych kryteriów, które dałoby się zmierzyć, czy zweryfikować. I jak w konkursie piękności, jednemu jurorowi będą podobać się długie włosy, a innemu nienaganny sposób wysławiania kandydatki, tak w głosowaniu za miastami jednemu posłowi przypadła do gustu architektura danego miejsca, a innemu bliskość niemieckiej granicy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="line-height: 115%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Po drugie – wyboru nie dokonywało międzynarodowe jury złożone z osób, które uważają, że Polska leży gdzieś na Kamczatce. Rękę w tej sprawie podnosili światli – jak mniemam – przedstawiciele naszego narodu, którzy jak większość Polaków mają podstawową wiedzę na temat Krakowa. Co więcej, mając na względzie, iż są oni przedstawicielami naszego kraju w Unii Europejskiej, możemy nawet wymagać  od nich znacznie większej wiedzy na temat historii i współczesności naszej ojczyzny. Czy uważają Państwo, że do tychże europosłów należało skierować szczególną akcję promocyjną przedstawiającą miasto i uświadamiającą gdzie leży Kraków i jakie ma walory? Zwracam też  uwagę, że gdy Kraków oceniany jest przez międzynarodowe gremia, zawsze zyskuje bardzo wysokie oceny. No właśnie, może na tym polega problem – zagraniczni oceniający kierują się tylko obiektywnymi dokonaniami miasta…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="line-height: 115%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Po raz kolejny okazało się bowiem, że Polska jest krajem, w którym wszystko załatwić można przez telefon. Wystarczy zadzwonić – i już, sprawa została pozytywnie rozpatrzona. Chciałbym jednak przypomnieć wszystkim zwolennikom tej metody, że niektórzy muszą się z takiego postępowania gęsto tłumaczyć. Na przykład przed komisją sejmową.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-5648412377812283068?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/5648412377812283068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/z-pewnym-zazenowaniem-patrze-na_02.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5648412377812283068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/5648412377812283068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/z-pewnym-zazenowaniem-patrze-na_02.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-1707792576899421113</id><published>2010-02-01T15:23:00.001+01:00</published><updated>2010-02-01T15:25:15.593+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Karol Musioł'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Uniwersytet Jagielloński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siedziba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodowe Centrum Nauki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barbara Kudrycka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;W Internecie pojawił się, uzgodniony w trakcie konsultacji międzyresortowych, projekt Ustawy o Narodowym Centrum Nauki, który - mam nadzieję - zostanie uchwalony przez parlament. Pomijając wszystkie merytoryczne kwestie, ważny jest zapis art. 1 pkt 3 – mówiący, iż siedzibą centrum jest miasto Kraków. Piszę o tym, ponieważ zwracałem się dwukrotnie na piśmie do pani minister Barbary Kudryckiej wyrażając zobowiązanie do zapewnienia odpowiedniego dla tej instytucji lokum. Kwestia była sporna, ponieważ po moich zabiegach w tej sprawie, gdy okazało się, że siedziba NCN może zostać ulokowana poza Warszawą, posłowie z innych miast podjęli w tej sprawie starania. Na szczęście bezskuteczne. Dla jasności dodam, że nie zauważyłem w tej sprawie działań posłów krakowskich. Pragnę natomiast bardzo podziękować Rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karolowi Musiołowi, z którym ramię w ramię walczyliśmy o krakowską lokalizację&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:12.0pt; line-height:115%;font-family:Tahoma"&gt;. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-1707792576899421113?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/1707792576899421113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-internecie-pojawi-sie-uzgodniony-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1707792576899421113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/1707792576899421113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/02/w-internecie-pojawi-sie-uzgodniony-w.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2785417443907321193.post-8330907939251571852</id><published>2010-01-28T12:25:00.003+01:00</published><updated>2010-01-28T12:31:08.043+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Minister Kultury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Claudio Nardi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maria Anna Potocka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dyrektor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rada Miasta Krakowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzeum Sztuki Współczesnej'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;text-indent: 35.4pt; "&gt;&lt;/p&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="  ;font-family:verdana;font-size:small;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj powołałem Marię Annę Potocką na stanowisko dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej „w organizacji”. Jest to zgodne ze statutem tej tworzącej się jednostki - statutem, który uchwaliła Rada Miasta Krakowa 2 grudnia ubiegłego roku, a Minister Kultury zatwierdził. Uważam, że Pani Potocka jest osobą, która idealnie nadaje się do pełnienia tej funkcji, a o jej powołaniu zdecydowało przede wszystkim jej doświadczenie oraz fakt, że była autorką koncepcji Muzeum Sztuki Współczesnej i od wielu lat aktywnie działała na rzecz utworzenia tej placówki w Krakowie.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="  ;font-family:verdana;font-size:small;"&gt;Swoją funkcję Maria Anna Potocka będzie pełnić od 1 lutego 2010 r. W związku z tym  złożyła rezygnację z funkcji dyrektora Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, a na zajmowane przez nią dotychczas stanowisko ogłoszony zostanie konkurs. Konkurs będzie ogłoszony również na stanowisko dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej, kiedy jednostka ta przestanie być „w organizacji”, tzn. gdy zostanie uruchomiona pierwsza stała wystawa. Przypomnę, że od połowy ubiegłego roku w dawnej fabryce Emalii powstaje Muzeum Sztuki Współczesnej, według projektu słynnego włoskiego architekta Claudia &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Nardiego&lt;/span&gt;.  Jego otwarcie ma nastąpić właśnie w 2010 roku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2785417443907321193-8330907939251571852?l=majchrowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://majchrowski.blogspot.com/feeds/8330907939251571852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/01/wczoraj-powoaem-marie-anne-potocka-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8330907939251571852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2785417443907321193/posts/default/8330907939251571852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://majchrowski.blogspot.com/2010/01/wczoraj-powoaem-marie-anne-potocka-na.html' title=''/><author><name>Jacek Majchrowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05572351763586110327</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZPRlilhVaS4/S0roY1R_zrI/AAAAAAAAAAY/Dv3yoEYQJFw/S220/20146_101214623241535_100000589944015_28021_133732_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
